Radni w koalicji do końca. Belowski zbulwersowany i zażenowany

Radni w koalicji do końca. Belowski zbulwersowany i zażenowany

Radni nie zaskoczyli nawet podczas ostatniej sesji. Miały być wystąpienia podsumowujący kadencję, ale radny Sokołowski złożył wniosek o wykreślenie tego punktu z obrad. Poparli go większością.

Ostatnia sesja miała zawierać punkty podsumowujące. Przewodniczący Rady Miasta przeznaczył na wystąpienie każdego radnego po 5 minut. Jako kolejny miał zabrać głos Romuald Zawodnik, a na końcu przewodniczący Zbigniew Belowski.

Zanim jednak radni przystąpili do głosowania nad porządkiem obrad, o głos poprosił radny Krzysztof Sokołowski:

Analizując proponowany porządek obrad w związku z tym, że jesteśmy dosłownie w przeddzień wyborów do nowej kadencji, stwierdzam, że zbyt dużo emocji jest nagromadzonych i ta sesja przerodziłaby się w jakieś mi się wydaje niekontrolowane wypowiedzi, które mogłyby rzutować na nas samych, na nasze poczynania w tym, w tej kadencji. Dlatego zgłaszam wniosek formalny o wykreślenie z porządku obrad wystąpienie radnych, wystąpienie burmistrza i wystąpienie przewodniczącego. Tak jak powiedziałem mi się wydaje, że mieszkańcy tego miasta wiedzą jaka była kadencja i jak ona przebiegała, co zostało w mieście zrobione, dlatego myślę, że w tym momencie to wywołałoby zbyt duże emocje na mieście i duże komentarze, dlatego myślę, że tutaj nie jest potrzebna w tej chwili dyskusja na ten temat – mówił ze spuszczoną głową.

Szanowni radni, a przede wszystkim szanowni mieszkańcy wszyscy wiemy jak ta kadencja, nieudolna z pozycji Rady Miasta przebiegała, z pozycji burmistrza Zawodnika, pseudo zarządzania i należy się właśnie mieszkańcom żeby każdy mógł swobodnie wypowiedzieć się, podsumować jak pracowała Rada Miasta, w zasadzie nie pracowała, czego nie zrealizowała, czym się zajmował pan burmistrz, ile nas te wszystkie inwestycje kosztowały, bo że coś jest w mieście zrobione, to jest, ale ile nas to kosztowało – głos przeciw wnioskowi zabrał radny Maślanek.

Przeciwny wnioskowi był również radny Tomasz Łyżwa, który uznał, że każdy radny w ciągu wydzielonego czasu podsumuje pracę i nikomu przecież z tego powodu nic się nie stanie.

Myślę, że są radni, którzy nie mieli okazji się wypowiedzieć i pewnie chętnie z takiej możliwości skorzystają.

Ja w tej chwili czuję się zbulwersowany i zażenowany. Panie radny Sokołowski, no muszę to powiedzieć niestety, nie wiem czy to jest w wyniku jakichkolwiek ustaleń wewnętrznych wśród radnych, czy to jest efekt własnych przemyśleń, ale jeżeli własnych, to chcę powiedzieć, że głęboko niesmacznych dlatego, że obraża pan mnie, obraża pan wszystkich radnych twierdząc, że radni czekają tylko tutaj na to żeby komuś dokopać. Inny był mój zamiar zwołania tej sesji i uznaję państwa zamiar za posunięcie niewłaściwe. Mnie powiem szczerze aż zatkało, gdy usłyszałem to wszystko – mówił Belowski.

Wniosek radnego Sokołowskiego o wykreślenie punktów dot. wypowiedzi poprali: Kazimierz Myśliwiec, Wojciech Banaś, Iwona Wydmuch, Dariusz Kęska, Jacek Kustra, Krzysztof Sokołowski, Elżbieta Śmietanka, Ewa Figurska. Przeciwni byli: Stanisław Pacan, Wojciech Maślanek, Tomasz Łyżwa i Zbigniew Belowski. Od głosu wstrzymał się Krzysztof Maj. Na sesji nieobecni byli: Krzysztof Bińkowski i Krystian Pająk.

Głosy radnych popierających wniosek były do przewidzenia, co zresztą głośno powiedział przewodniczący. A ponieważ atmosfera zagęściła się do tego stopnia, że nie można było mówić o przyjaznym podsumowaniu 4 latach w jednej radzie, Belowski zaproponował aby tort przygotowany specjalnie na tę okazję, odwieść do TPD.

Ostatnio stawiano mi zarzuty, że zostaną zmarnowane pieniądze wydane na sesję uroczystą, która miała się nie odbyć, to dzisiaj zostaną też zmarnowane, ale nie z mojej winy. Weźcie to państwo do swojego sumienia – powiedział przewodniczący i przeszedł do dalszej części obrad, czyli debaty i podjęcia uchwał porządkowych.

Przeczytaj również

Komentarze