Radni złożyli pierwsze interpelacje do burmistrza

Radni złożyli pierwsze interpelacje do burmistrza

Podczas II sesji rady miasta kilku radnych złożyło swoje interpelacje na których część burmistrz odpowiedział od razu.

Radna Iwona Wydmuch pytała o możliwość zamontowania spowalniaczy na ul. Leśnej w pobliżu Ogródka Jordanowskiego. Kierowcy jeżdżący tą ulicą zupełnie nie zważają na fakt, że w każdej chwili z placu zabaw może wybiec dziecko. W zeszłym roku w tym miejscu kierująca motocyklem potrąciła na przejściu dla pieszych chłopca.

Bardzo dużo mieszkańców mówi o tych spowalniaczach. Nie tylko na ul. Chemicznej, przy Ogródku Jordanowskim, ale w wielu miejscach Pionek. Musimy się nad tym poważnie zastanowić, bo żeby w ogóle zastosować nowe zasady ruchu, no to trzeba wydać pieniądze na ich opracowanie. Myślę, że wspólnie komisja infrastruktury powinna usiąść nad mapą Pionek i zobaczyć gdzie takie zagrożenia faktycznie występują. Powinniśmy to zrobić kompleksowo, bo uważam, że powinniśmy się również zająć przejściami dla pieszych np. przy starej poczcie, przy stacji paliw, gdzie przechodzi dużo dzieci, młodzieży w drodze do szkoły, czy przy skrzyżowaniu Zwoleńskiej z Piłsudskiego. Przed nami dużo pracy takiej, abyśmy sobie nakreślili jakiś azymut którym moglibyśmy iść, a nie wycinali, że tutaj zbudujemy jakiś kawałek chodniczka, tam zbudujemy kawałek chodniczka tylko zacznijmy rozwiązywać problemy mieszkańców kompleksowo. Bo to co np. działo się w poprzedniej kadencji o tych chodniczkach, to mogę powiedzieć, że Pionki są jak keks. Tutaj złapiemy kawałek orzeszka, tam złapiemy kawałek rodzynka, a tak naprawdę nie rozwiązaliśmy kompleksowo poszczególnych części miasta – odpowiedział Robert Kowalczyk.

Radny Grzegorz Wąsik dopytywał w imieniu grupy radnych z PiS o „dziwne” projekty, które powstały w poprzedniej kadencji.

Lansowane do tej pory absurdalne pomysły związane z problemem komunikacyjnym między ul. Zwoleńską a osiedlem Chemiczna w postaci jakiegoś tunelu dziwnego pod dworcem, pod tymi wszystkimi bocznicami. Następnie pałac ślubów na dworcu, no tego typu absurdy. Natomiast tutaj potrzebna jest w tej chwili, ale kładka żeby ci ludzie mogli normalnie wejść na dworzec z tej strony od strony Chemicznej, Garszwo. Dlatego, że tego dojścia nie ma żadnego, tylko i wyłącznie przez tory co jest niezgodne z przepisami albo przez stojące pociągi. Nasza prośba żeby się tym zająć i dlatego tak wcześnie, i na tej radzie dlatego, że w tej chwili kolej prowadzi dużo inwestycji i ma dużo pieniędzy z tego co przynajmniej słychać. Być może z tego tortu kolejowego udałoby się coś uszczknąć dla naszych mieszkańców miasta żeby to po prostu skomunikować, bo myślę, że to bezsensem jest iść w te projekty absurdalne typu tunele pod dworcami, torami itd. kiedy nie ma przyzwoitego dojścia do dworca ani na perony z tej strony od strony ul. Garszwo, od strony osiedla Chemiczna.

Wiceprzewodniczący Tomasz Łyżwa zaproponował, że jeśli PKP ma jakieś pieniądze, to w przypadku gdyby nie dało się wykonać kładki, zrobić zwyczajne przejście przez tory:

Nie ma nawet wyrównanego takiego przejścia normalnego. O kładce też można byłoby pomyśleć. A poza tym mamy pieniądze na zagospodarowanie tego pasa czy tam tej zieleni, na który był ten projekt. Jeśli byśmy go realizowali, to może byśmy też zgłosili się do kolei żeby w jakiś sposób wygrodzili te tory, bo jakiś czas temu był tam wypadek śmiertelny nawet na torach vis a vis kościoła św. Barbary i jeśli będziemy zagospodarowywać ten teren na zieleń, to dobrze by było jakoś wygrodzić te tory kolejowe żeby tam nie doszło do kolejnego wypadku, no bo jeśli ktoś tam ma z tego korzystać no to dobrze by było, bo ja chciałem zauważyć, że są obok, to jest wąski pas zieleni, z jednej strony jest ulica, z drugiej strony są tory, no i żeby nie było jakiegoś nieszczęścia. Dziecko wiadomo, nie upilnuje się go tak (…). Może przy zagospodarowaniu tego terenu trzeba by pomyśleć o barierkach ochronnych od strony ulicy Jana Pawła II.

Radny prosił o przyjrzenie się problemowi i zabezpieczeniu torów z obydwu stron oraz zbadaniu możliwość zamontowania barierek przy ulicy. To wszystko w nawiązaniu do projektu z poprzedniej kadencji na utworzenie placów zabaw dla dzieci w pobliżu torów kolejowych. Ten pomysł od początku nie podobał się Zbigniewowi Belowskiemu, który uważał i nadal uważa za absurd lokalizację miejsc rekreacyjnych dla dzieci pomiędzy torami kolejowymi a ruchliwą ulicą Jana Pawła II. Taki zamysł miał Romuald Zawodnik.

Myślę, że powinniśmy zacząć nie od tego żeby montować barierki, tylko powinniśmy zweryfikować sensownie zbudowanie tam takiego działania jakie było zaplanowane – mówił radny Belowski. – Moim zdaniem trzeba to przeanalizować i spojrzeć bez emocji, ponieważ uważam za rzecz zupełnie niecelową budowania atrakcji dla dzieci po dwóch stronach torów.

Nie wydaje mi się żeby na całej długości torów albo miasto, albo PKP chciało je wygradzać. Myślę, że konieczne jest, bo nawet w trakcie kampanii wyborczej mieszkańcy zwracali mi na to uwagę, że koniecznym jest zrobienie przejścia po którym mogliby się poruszać z jednej na drugą stronę Pionek – odpowiedział burmistrz odnośnie przejścia przez tory kolejowe na wysokości dworca Pionki Główne. – Tym musimy zająć się w miarę sprawnie konsultując oczywiście z PKP co moglibyśmy zrobić i czy mogłoby to powstać w miarę szybko. Oczywiście daleki jestem od realizacji jakiś projektów dotyczących kopania tuneli. Nie jest to akurat ten czas w tej chwili i myślę, że nie tym miasto powinno się zajmować w tej chwili, kiedy tak naprawdę ma dużo więcej poważniejszych problemów.

Radna Wioletta Grzywacz zapytała o stopień zaawansowania realizowanych projektów oraz ogólną ich liczbę, a radny Piotr Nowak – o bieżącą sytuacją finansową miasta, w tym wysokość zadłużenia, liczbę zaciągniętych kredytów, ich kwoty i terminy płatności.

Jeśli chodzi o budżet, to najbliższa sesja będzie budżetowa. Na tą sesję dostaniecie państwo wszystkie materiały dotyczące budżetu na 2019 r., ale również prognozy na następne lata – odpowiedział burmistrz. – Zarówno państwo, jak i ja będziemy mogli przyjrzeć się wszystkim sprawom o których pan radny Nowak mówił. Jakie są realizowane projekty? Znam kilka realizowanych projektów i mogę powiedzieć, że z wieloma z nich są ogromne problemy. Na bieżąco są podejmowane decyzje dotyczące wyłączenia z tych projektów „przeróbek własnych”. Wiele przeróbek w tych projektach w ogóle nie były uzgadniane z tymi od których dostajemy na te projekty pieniądze. Wiele tych projektów od dawna jest zagrożonych. Taki wykaz projektów oczywiście przedstawię pisemnie i je otrzymacie. Niektóre projekty nakładają się na siebie realizacją. Jesteśmy w fazie rozstrzygania tych spraw, ale niestety problemy się piętrzą, bo niektórzy ludzie już mają dość pracy i w tym urzędzie, i w ramach tych projektów.

Rozpoczął się sezon grzewczy, a posesje prywatne są odcięte od centralnego ogrzewania z którego korzystały od PWKC i teraz palą w godzinach nocnych wszystkim co się da – mówił Włodzimierz Szałabaj. – Jakość powietrza wieczorem jest nie do wytrzymania. Pytam kiedy i czy będziemy podejmować jakieś czynności w tym zakresie?

Tutaj jest bardzo poważne zadanie przed nami dlatego, że rząd realizuje nowy projekt, który się nazywa „Czyste powietrze”. Już dziś mogę powiedzieć, że wielu mieszkańców ma potężny kłopot w ogóle z wypełnieniem jakichkolwiek dokumentów dotyczących tego programu i myślę, że ja jako burmistrz i jako urząd włączymy się w pomoc mieszkańcom żeby mogli z tego projektu skorzystać. Mam nadzieję, że dzięki temu być może w jakiejś tam części ten problem zostanie rozwiązany.

Dawid Jaroszek zaproponował Robertowi Kowalczykowi wycieczkę na teren Pronitu by pokazać „interesujące” miejsca.

Na terenie Pronitu już byłem nie raz, nie dwa. Chętnie z panem radnym pójdę, ale myślę, że warto by było wybrać się tam w większym składzie. Co będziemy się we dwóch tam kręcić? Jeśli pan radny chce być, że tak powiem kierownikiem tej wycieczki, to ja nie widzę problemu (…). Jeśli chodzi o tę samą firmę o której myślimy, to od jakiegoś czasu trwa poważny spór prawny. Interesuje się tym również prokuratura. Na następną sesję czy komisję przygotuję szczegółowe informacje na ten temat.

Więcej szczegółów dotyczących tych ważnych dla mieszkańców spraw poznamy podczas spotkań radnych na komisjach, które już w przyszłym tygodniu będą się konstytuować i zabierać do intensywnej pracy.

Przeczytaj również

Komentarze