Radni znów pytali o zabezpieczeniu przed ewentualnym pożarem

Radni znów pytali o zabezpieczeniu przed ewentualnym pożarem

Temat ostatnich wydarzeń jakie miały miejsce na terenach byłych zakładów Pronit znów powrócił. W tym miesiącu już dwukrotnie wybuchł pożar na składowisku odpadów tworzyw sztucznych. Jednak to nie jedyne pożary na tym terenie.

Od jakiegoś czasu na terenach byłych zakładów Pronit dochodziło do pożarów. W październiku ubiegłego roku doszło do poważnego w skutkach pożaru magazynu prywatnej firmy zajmującej się produkcją opakowań tekturowych. Właściciel poinformował, że to już drugi pożar w jego firmie. Pierwszym razem spłonął samochód ciężarowy z towarem, drugim razem cała hala magazynowa. Wówczas podejrzewano, że doszło do podpalenia. Przedsiębiorcy, którzy prowadzą swoje działalności gospodarcze na tych terenach mówią, że od jakiegoś czasu dochodzi do wybuchu różnych, mniejszych lub większych pożarów zarówno na terenie Pronitu, jak i w gminie Pionki.

W nocy z 17 na 18 stycznia tego roku mieszkaniec Pionek podpalił skład tworzyw sztucznych znajdujący się na terenie byłej firmy Bomax. Strażacy walczyli z ogniem i dogaszaniem pogorzeliska 3 dni, by w nocy z 26 na 27 stycznia przyjechać ponownie na to samo składowisko. Nikt nie ma wątpliwości, że pożary są celowe. Choć sprawca poprzedniego pożaru przyznał się do winy i został tymczasowo aresztowany, to jednak nadal dochodzi do tego typu zdarzeń.

Podczas XVIII sesji rady miasta Robert Kowalczyk poinformował radnych oraz mieszkańców o przebiegu akcji na terenie firmy Bomax.

Niestety to nie koniec problemów związanych z tym terenem – mówił burmistrz. – W nocy około godziny 3:00 mieliśmy ponowny pożar. Nie był on tak duży jak poprzedni, ale jednak w tym samym miejscu został spowodowany. Szybka akcja i 10 zastępów straży pożarnej uporała się z nim do godzin rannych i właściwie w tej chwili już żadnego niebezpieczeństwa nie ma. Największy problem jest z tym iż mimo, że teren ma właściciela, ma organ, który sprawuje nad nim pieczę, to tak naprawdę miasto monitoruje ten teren i pilnuje żeby tam w dalszym ciągu nic się nie wydarzyło. Oczywiście w związku z tym pożarem podjęliśmy wiele czynności, które mają uchronić nas przed ewentualnymi podobnymi zdarzeniami. Omawiamy te sprawy w gronie specjalistów, strażaków, policjantów, ochrony środowiska, m.in. mamy we wtorek takie spotkanie. Natomiast co ważne, chcę bardzo serdecznie podziękować tym, którzy brali udział w tej akcji, bo akcja zaczęła się w nocy z piątku na sobotę, a tak naprawdę skończyła się dopiero w poniedziałek rano i wszyscy ci, którzy brali udział w sztabie, brali udział w tej akcji, było to bardzo wielu ludzi zarówno z naszego miasta, ja i z powiatu i jeszcze z okolicznych gmin i dało z siebie wszystko żeby jak najszybciej ten pożar opanować. Ja wszystkim bardzo serdecznie dziękuję.

Temat pożarów oraz składowisk odpadów na terenach po byłych zakładach Pronit był obszernie omawiany podczas posiedzeń komisji przed sesją. Jednak radny Tomasz Łyżwa chciał dopytać o kilka szczegółów.

Rozmawialiśmy na komisjach o pożarze niedawnym i pan kierownik, którego teraz nie ma, no pewnych informacji nam udzielił nie tylko o pożarze, ale i o tych składowiskach, tych firmach, które składają odpady niebezpieczne na Pronicie i ja przez tych kilka dni myślałem o tym, i oprócz tej firmy, która jest w stanie upadłości, jeszcze jest dwie firmy – mówił radny Łyżwa. – Ta, która jest po sąsiedzku może nam nie zagraża bezpośrednio jako miastu i mieszkańcom, ale jest firma Olmer, która jak tutaj mówił pan kierownik, też prowadzi jakąś działalność, ale taką schyłkową, a odpady, które ona magazynuje, to ci co byli na komisji, nie tylko ja się dowiedziałem, że to są bardzo dużo substancji płynnych składowanych piętrowo na kilka metrów wzwyż. I proszę państwa, nie daj Boże by to się zapaliło i rozlało, to będzie nieporównywanie większa katastrofa. A pytanie moje jest takie związane, no tu nie ma tego kierownika żeby nam tutaj więcej (dopowiedział). Oczywiście oni to kontrolują i monitorują tą sytuację. Czy pan burmistrz mi tutaj i my radni dmuchaliśmy na zimne i żeby nie przydarzył się pożar na tym Olmerze, bo to by była katastrof dla całego miasta, żeby to po prostu w jakiś sposób, no nie wiem czy przywoływać tą firmę do zabezpieczenia tych odpadów albo monitorować, bo powiem tak, no każdy może sobie wyobrazić jakie są w dużych pojemnikach substancje, moim zdaniem w większości palne i jeśli by się to zapaliło i rozlało na okoliczny teren, to byłaby katastrofa nieporównywalnie większa. Czy panie burmistrzu, tak na gorąco jakieś kroki jako miasto możemy w tym kierunku poczynić?

W ostatnich dniach powiadomiliśmy urząd marszałkowski, powiadomiliśmy straż pożarną, powiadomiliśmy inspektora sanitarnego w Radomiu, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska – odpowiedział Robert Kowalczyk. – Trwa postępowanie u generalnego dyrektora ochrony środowiska w Warszawie dotyczące tej firmy o której pan mówi i to postępowanie dalej będzie prowadzone. We wtorek o godz. 8:00 mamy spotkanie w Radomiu ze wszystkimi służbami, które martwią się, podobnie jak my, sytuacją w Pionkach. Głównym problemem naszego miasta jest to, że brak jest decyzji władz centralnych. Olmer bezpośrednio sąsiaduje z nitrocelulozą, której zlokalizowaliśmy ok. 350 ton. Od 7 miesięcy nie ma decyzji dotyczącej aneksu umowy mimo spotkań z wiceministrem środowiska, mimo pism starosty do wojewody, mimo wizyt w NFOŚ. Nic. Po prostu cisza. Będziemy dalej podejmować działania. Zresztą myślę, że ta sprawa jest na tyle poważna, że już tak naprawdę żarty się skończyły i będziemy również interesować organy ścigania na temat tej sytuacji, no bo w końcu jeżeli coś się wydarzy, a przecież wiemy, że dwie osoby w Pionkach już zginęły, zostały znalezione na trenie Pronitu, więc nie chcielibyśmy aby taka sytuacja się powtórzyła. Podjęliśmy określone działania, podejmujemy je ciągle i będziemy dalej to robić.

Wydział ochrony środowiska złożył doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa związanego z gromadzeniem odpadów na terenie byłych zakładów Pronit. Prokuratura jednak umorzyła postępowanie.

Przeczytaj również

Komentarze