Radny Maślanek wprowadza opinię publiczną w błąd w sprawie spółek miejskich

Radny Maślanek wprowadza opinię publiczną w błąd w sprawie spółek miejskich

Wojciech Maślanek bezustannie informuje, że spółki miejskie generują wysokie straty, są źle zarządzane i ich sytuacja finansowa jest „fatalna”, że „dryfują i upadają”. Rzeczywistość weryfikuje jednak słowa przewodniczącego rady i w zestawieniu z liczbami okazuje się, że jednak Wojciech Maślanek albo nie do końca zapoznał się ze sprawozdaniami albo po prostu celowo szerzy nieprawdę, bo ekoPionki strat nie przynosi, a PWKC generuje roczną stratę na niskim poziomie stale ponosząc wydatki na inwestycje.

Wielokrotnie już toczyły się dyskusje na temat spółek miejskich, czyli ekoPionki oraz PWKC, podczas różnego rodzaju spotkań z udziałem radnych. Nie wiedzieć czemu Wojciech Maślanek opowiada, często też przed kamerami, że spółki miejskie są źle zarządzane, generują wyłącznie straty (czasem mowa nawet o ich gigantycznych wielkościach), a powinny wpłacać dywidendy do budżetu miasta. Kilka dni temu prezes PWKC wyprostował wypowiedź przewodniczącego tłumacząc mu, że spółka miejska nie jest powołana po to, by zarabiać na mieszkańcach, a zapis na który powołuje się radny, już od jakiegoś czasu nie funkcjonuje.

W grudniu 2021 r., po jednej z nadzwyczajnych sesji rady miasta, na której radny Maślanek wypowiadał się na temat finansów spółki ekoPionki, prezes zarządu oraz przewodnicząca rady nadzorczej wystosowali pismo do rady miasta w sprawie stwierdzeń Wojciecha Maślanka. Pisma radny nie odczytał publicznie, za to pozwolił sobie wypowiedzieć kilka słów na jego temat:

Ja to pismo odbieram na jakiś bezpardonowy atak, no. Wychodzi na to, że radny nie może, nie może nie wiem, zabrać głosu w sprawie, ocenić. No w tym piśmie, ja go nie będę odczytywał naprawdę, bo ono jest dosyć obszerne, ale poziom tego pisma jest naprawdę rynsztokowy – stwierdził przewodniczący Maślanek. – On przypomina pismo, które pan burmistrz skierował, w ogóle styl jaki pan burmistrz skierował w 2019 do pracowników przedszkoli naszych. Naprawdę proszę, proszę i apeluję, skończmy z tymi pismami, skończmy z donosami, skończmy ze szkalowaniem. No słuchajcie panowie, słuchajcie proszę państwo no jeżeli, jeżeli instytucja, firma ekoPionki kieruje do rady miasta Pionki pismo, a bezpardonowy jest to atak na przewodniczącego i 90% pisma jest radny Maślanek, przewodniczący Maślanek, ale jest skierowane do rady miasta Pionki. Naprawdę apeluję do osób, które to pisały, a podpisał pan prezes, pani Jolanta Sarnecka-Buczek, pan prezes Piotr Pasek, no i aż główna księgowa jeszcze musiała podpisać.

„Aż główna księgowa musiała podpisać”, gdyż pismo zawiera zestawienie rzekomych strat jakie generuje ekoPionki o których szeroko wypowiadał się radny Maślanek. Podpis głównej księgowej uwiarygadnia dane finansowe zawarte w rzeczonym piśmie.

Z danymi nie będę dyskutował. Ja swoje zdanie powiedziałem. Jeżeli, jeżeli firma ekoPionki zarzuca mi kłamstwo czy pomówienia, to przecież zawsze jest droga sądowa i może, może pozwać przewodniczącego rady miasta Pionki i może, i może sąd nakaże mi sprostowanie bądź przeproszenie.

Rynsztokowy poziom pisma? Warto ocenić samemu

Treść pisma ekoPionki odnoszące się do słów Wojciecha Maślanka wypowiedzianych na sesji w dniu 8 grudnia 2021 r., kiedy to radni debatowali w sprawie pokrycia części kosztów gospodarowania odpadami komunalnymi z budżetu miasta Pionki brzmi: „Spółka ekoPionki, której 100% udziałowcem jest gmina miasta Pionki pracuje na rzecz miasta, a jej pracownicy codziennie starają się sprostać wymaganiom mieszkańców. Od radnych, Zarządu, Rada Nadzorcza, jak i pracownicy spółki ekoPionki oczekują więcej wsparcia i pomocy przy realizacji codziennych trudnych zadań na rzecz mieszkańców naszego miasta, a nie wypowiedzi dyskredytujących ich pracę. Panie Przewodniczący Maślanek, twierdzenie na w/w sesji, że „spółka dryfuje i upada” traktujemy jako niedopuszczalne i w efekcie działające na niekorzyść spółki. Warto zatem aby Pan Przewodniczący Rady zapoznał się z tym, że spółka ekoPionki:

  • rok 2018 (który był pierwszym rokiem obrotowym) zamknęła stratą na sprzedaży – 475.120,61 zł,
  • rok 2019 zamknęła zyskiem ze sprzedaży w wysokości 48.751,16 zł,
  • rok 2020 zamknęła zyskiem ze sprzedaży 283.974,16 zł,
  • rok 2021 zamknie się zyskiem ze sprzedaży w wysokości ok. 600.000 zł.

Twierdzenie więc wobec tych faktów o „dryfowaniu i upadku” spółki jest działaniem, które uznajemy jako naruszające dobre imię spółki i brak szacunku dla pracowników naszego przedsiębiorstwa.

Wykazany wyżej rosnący z roku na rok zysk ze sprzedaży, to dowód również na to, że sytuacja finansowa spółki nie jest zagrożona. Ta stabilność finansowa (na którą ciężko zapracowała cała załoga) pozwala spółce nie tylko regulować na czas jej wszystkie zobowiązania, ale sprawia, że spółka inwestuje w nowy sprzęt, tabor samochodowy i maszyny.

Zarówno Zarząd, Rada Nadzorcza, jak i pracownicy spółki ekoPionki jesteśmy zbulwersowani słowami Pana Przewodniczącego, że kwota 800 tys. zł zawnioskowana w projekcie przedmiotowej uchwały na pokrycie kosztów zagospodarowania odpadów komunalnych ma zostać przekazana na poprawę sytuacji finansowej naszej spółki. Takie teorie nijak mają się do rzeczywistości, są kłamliwe i szkodliwe dla naszej spółki, która stara się umocnić swoją pozycję na rynku gospodarczym. Pan Przewodniczący Rady doskonale wie, że kwota 800 tys. zł to środki finansowe przeznaczone na transport i zagospodarowanie odpadów komunalnych z naszego miasta, gdyż kwota 21 zł od osoby, którą obecnie opłacają mieszkańcy Pionek za wytworzone przez siebie odpady komunalne, nie jest adekwatna do faktycznie poniesionych z tego tytułu wydatków. Pan Przewodniczący dobrze o tym wie, gdyż na proponowaną przez Burmistrza stawkę opłaty za zagospodarowanie odpadów komunalnych w wysokości 23 zł/os. nie zgodził się i zaproponował kwotę znacznie niższą.

Szanowny Panie Przewodniczący Rady, warto więc aby Pan sprawdził faktyczne koszty zagospodarowania odpadów komunalnych jakie ponosi nasze miasto, a pracowników spółki ekoPionki nie traktował „jako niewolników”, którzy mają pracować za darmo, bo za darmo nikt pracować nie będzie, nawet Pan.

Na dzień dzisiejszy faktyczna kwota transportu i zagospodarowania odpadów komunalnych w naszym mieście przypadająca na osobę to 27 zł i jest ona porównywalna ze stawkami w innych miastach i tak:

  • Dęblin – kwota 28,56 zł na osobę od segregowane i 56 zł niesegregowane,
  • Warka – kwota 25 zł na osobę jednorodzinne i 32 zł wielorodzinne,
  • Iłża – kwota 25 zł na osobę odpady segregowane i 50 zł niesegregowane.

Zatem Panie Przewodniczący Maślanek, wystarczy tylko sprawdzić, a nie obciążać swoją niewiedzą spółkę ekoPionki.

Twierdzimy więc, że sytuacja finansowo-gospodarcza spółki ekoPionki jest dobra, a praca i zaangażowanie załogi zasługuje na uznanie. Zamykanie więc przez Pana Przewodniczącego spółki ekoPionki i wyrzucanie na bruk jej pracowników w sytuacji, kiedy spółka rozwija się gospodarczo i finansowo nie jest niczym uzasadnione chyba, że być może Pan Przewodniczący swoimi wypowiedziami w Radzie Miasta Pionki realizuje czyjeś oczekiwania. Mamy nadzieję, że jednak tak nie jest”.

Pismo być może jest emocjonalne, ale żeby od razu mówić o „rynsztokowym stylu”, to chyba lekka przesada. Dane przedstawione przez księgową mówią same za siebie, a spółka ekoPionki ani nie dryfuje, ani nie upada.

Wojciech Maślanek zapowiadał, że na sesji zapozna radnych i opinię publiczną ze stratami generowanym również przez spółkę PWKC.

Chciałbym żeby pan burmistrz odniósł się do strat jakie spółka co roku ponosi, PWKC i czy są jakieś perspektywy żeby wyjść na prostą, żeby, żeby jednak uchwała jaka jest o podziale zysków lub pokryciu strat jakieś małe, ale jakieś zyski przyniosła? – pytał podczas środowej sesji radny Maślanek.

Straty finansowe spółki PWKC

Robert Kowalczyk przedstawiał wynik finansowy spółki za poszczególne lata, przy jednoczesnym stwierdzeniu, że spółka stale inwestuje w infrastrukturę:

  • 2017 r. – strata 1,1 mln zł,
  • 2018 r. – strata 770 tys. zł,
  • 2019 r. (obecna kadencja) – strata 50 tys. zł,
  • 2020 r. – straty 74 tys. zł,
  • 2021 r. jest analizowany.

Nie ma plusów, ale w 2019 roku 773 tys. zł wydała spółka na inwestycje, rok 2020 – 495 tys. zł. Możemy również porozmawiać o zatrudnieniu w spółce: 2017 – 87 osób, a 2021 – 76 osób.

Jak wynika z danych przedstawionych na sesji, ekoPionki z każdym rokiem radzi sobie coraz lepiej i generuje zyski, a spółka PWKC sukcesywnie zmniejsza straty. Mogłaby je zdecydowanie zmniejszyć, gdyby zdecydowano się na podwyżkę cen wody, ścieków i ciepła adekwatną do kosztów. Tyle, że byłoby to ogromne obciążenie dla portfeli mieszkańców. PWKC zostało powołane do życia by dostarczać media, a nie po to, by generować zyski.

* Pismo z ekoPionki zostało udostępnione mediom na podstawie przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej.

Przeczytaj również

Komentarze