Robert Kowalczyk odnosi się do wydarzeń z sesji

Robert Kowalczyk odnosi się do wydarzeń z sesji

Radni miejscy w dniu 20 grudnia podjęli uchwałę budżetową na rok 2020. Ta, przedstawiona przez burmistrza nie została zaakceptowana, więc niektórzy radni nanieśli swoje poprawki. O ponad 500 tys. zł uszczuplili budżety jednostek podległych, w tym płace w przedszkolach, instytucjach kultury i obiektach sportowych oraz fundusze na wyposażenie i zakup materiałów potrzebnych do codziennej działalności CAL i MOK. Przeznaczyli je na remonty chodników i przebudowę ul. Wiśniowej.

Bezpośrednio po głosowaniu nad projektami uchwały budżetowej na 2020 r. oraz wieloletniej prognozy finansowej przewodniczący Maślanek zarządził przerwę, po której od razu chciał przejść do procedowania kolejnej uchwały.

Przepraszam bardzo, ale ja chciałem zabrać głos po głosowaniach nad projektem budżetu i WPF. Zrobił pan przerwę i nie pozwolił mi odnieść się do sytuacji jaka miała miejsce na dzisiejszej sesji, a myślę, że oglądają nas mieszkańcy i warto by było im parę słów powiedzieć i podzielić się z nimi przynajmniej moim odczuciami osobistymi – powiedział Robert Kowalczyk. – Nie będę ukrywał, że jestem troszeczkę i powiem to tak delikatnie, zażenowany tą dzisiejszą sesją dlatego, że byłem przekonany, że radni rady miasta w Pionkach pracują na rzecz mieszkańców.

Uczestniczyłem w trzech komisjach budżetowych na których rozmawialiśmy na temat uchwały budżetowej na 2020 rok i wieloletniej prognozy. Rozmawialiśmy o wielu inwestycjach w Pionkach. Wszyscy doszliśmy do wniosku, że chcielibyśmy aby tych inwestycji powstawało jak najwięcej, ale nigdy do głowy by mi nie przyszło żeby budować chodniki i drogi kosztem pracowników samorządowych. Dzisiejsza sesja pokazała, że są jakieś struktury poza radą, które ustalają w jaki sposób powinniśmy postępować, nie na komisjach, ale właśnie przed kamerami na sesji. Powoływać się na zapotrzebowanie mieszkańców, na to, że ten chodnik jest nagle potrzebny, ale potrzebny jest tak bardzo, że trzeba zabrać pieniądze pracowników z przedszkoli, z CAL, z MOK.

Pan radny Łyżwa mówi, że trudno zaufać burmistrzowi, który jest rok burmistrzem w tym mieście i dlatego składa wnioski o przesuwanie pieniędzy z paragrafów płacowych, na moim zdaniem bardzo potrzebny remont ulicy w jego regionie.

No to ja tylko przypomnę, że w 2019 r., w tym roku tylko: budowa parkingu przy przedszkolu Lipowy Zakątek, budowa chodnika Aleje Lipowe, budowa parkingu przy urzędzie miasta, remont chodnika ul. Kozienicka, budowa parkingu przy ul. Żeromskiego, modernizacja oświetlenia przy starym cmentarzu, adaptacja pomieszczeń dla seniorów, wykonanie nakładki na ul. Spokojnej, budowa chodnika Al. Lipowe 14, budowa ciągu pieszego ul. Popiełuszki, modernizacja hali sportowej, modernizacja ogródków działkowych, budowa parkingów i modernizacja ul. Niepodległości, modernizacja oświetlenia przy MOK, projekt targowiska Manhattan. To tylko nieliczne rzeczy, które wykonaliśmy w 2019 r., a których w budżecie nie było.

I pan radny Łyżwa mówi, że nie można wierzyć burmistrzowi, bo przecież nie zrobi jego ukochanej ul. Wiśniowej, bo na pewno weźmie te pieniądze gdzie indziej. Jestem takiego samego zdania jak pan radny Łyżwa, że ul. Wiśniową w końcu trzeba zrobić, ale czy wkładając to do budżetu panie radny Łyżwa, spowodował pan, że ona została zrobiona? Moim zdaniem wkładając ją do budżetu spowodował pan, że trzeba będzie zrobić projekt tej ulicy.

W tej chwili trudno oszacować jakie będą skutki państwa decyzji dotyczące spraw kadrowych i personalnych. Oczywiście w najbliższym czasie przyjrzymy się temu i na pewno mieszkańców o tym postaram się jak najszybciej, jeszcze w tym roku, poinformować.

Szkoda, że mimo wielu rozmów nadal niektórzy radni nastawieni są na atak, na blokowanie rozwiązań, które naprawdę są dobre dla tego miasta.

W związku z tym, że już dzisiaj, moim zdaniem wyczerpaliśmy atak na pracowników czy chęć obcinania pensji pracownikom zatrudnionym w naszych strukturach i dlatego pozwolę sobie wycofać uchwałę dotyczącą zmiany w uchwale budżetowej na 2019 r., czyli projekt nr 3. Dlatego, że mam dość mówienia czy pracownikom żłobka należą się pieniądze czy się nie należą. Jest mi po prostu wstyd.

Pod koniec sesji przewodniczący rady odniósł się do uchwalonego budżetu.

Chciałbym pogratulować panu burmistrzowi najlepszego budżetu w historii, w historii no, rady miasta Pionki – mówił Wojciech Maślanek. – Naprawdę jest to budżet, który przyjęliśmy… bardzo dobrym budżetem jest, który, który, w którym są odzwierciedlone potrzeby mieszkańców z którymi na co dzień się do nas zwracają. Myślę panie burmistrzu, że nasza współpraca jest na bardzo dobrym poziomie, panie burmistrzu. Naprawdę ja, ja nie widzę żadnych, żadnych powodów żeby, żeby, żeby, żeby pan gdziekolwiek stwierdzał, że z radą miasta nie, nie współpracuje się panu dobrze. Naprawdę ja nie widzę żadnych tu powodów, naprawdę. Zapewniam pana, że nikt z rady miasta nie ma takich intencji.

Burmistrz kilka minut przed wypowiedzią radnego Maślanka, odnosząc się do słów radnego Łyżwy powiedział zdanie, które zaskoczyło większość radnych.

Pan Tomasz Łyżwa powiedział, że brak mi jest dobrej woli do współpracy, chęci do jakiegoś dialogu. Miałem ostatnio okazję przekonać się o współpracy i o dialogu będąc przesłuchiwany na policji z zawiadomienia jednej z radnych.

Jak wyjaśnił Robert Kowalczyk radna Wioletta Grzywacz złożyła zawiadomienie w sprawie sprzedaży działki przy ul. Wspólnej, którą od miasta kupiła firma Soudal.

Przeczytaj również

Komentarze