Rosną koszty utrzymania obiektów sportowych

Rosną koszty utrzymania obiektów sportowych

Sztuką jest wybudować, ale nie mniejszą – obiekty utrzymać. Radni podczas 64 sesji RM dyskutowali na temat wciąż rosnących kosztów i przesunięć w budżecie.

80 tys. zł pojawiło się jako „magiczny” zapis w propozycji zmian w uchwale budżetowej z przeznaczeniem na zakup materiałów związanych z funkcjonowaniem obiektów sportowych oraz obsługi wszystkich obiektów sportowych. Radni pytają co właściwie ten zapis oznacza.

Koszty te wynikają z dotychczasowego zaangażowania i poniesionych wydatków, no i planów – wyjaśnia skarbnik miasta. – Pozostały nam jeszcze 4 miesiące do funkcjonowania tych obiektów. Teraz ruszy basen i będą potrzebne środki chemiczne. Rozpocznie działalność również hala sportowa i tam są potrzebne środki, czasami wyposażenie, coś się popsuje, coś wyremontuje. Na bieżąco remontujemy czy też kupujemy rzeczy do remontów na ogródkach jordanowskich, na placach zabaw, w pawilonie sportowym czy chociażby nad stawem. No jest bardzo dużo wydatków. Zaplanowane kwoty może ciut za niskie do takiego, no do potrzeb. Na pewno były ograniczane przy tworzeniu budżetu.

Zbigniew Belowski nie zamierza kwestionować tego, że są pewne potrzeby, ale przy przesunięciach w budżecie radni zawsze otrzymywali dokument od kierowników wydziałów wyjaśniające z czego te potrzeby wynikają, a tym razem otrzymali tylko „suchy” zapis w tabeli.

To nie wynika z nieplanowanych dodatkowych wydatków, które my chcemy ponieść, ale ze stanu zaangażowania środków na utrzymanie obiektów sportowych, które już poniesiono i które już w sposób krytyczny zbliżają się do planu budżetowego, a mamy 4 miesiące i w związku z powyższym za chwilę może się okazać, że już nie wolno nam wydać na proszek, na mydło, na cokolwiek, bo już zbliżyliśmy się do 100% wykonania – wyjaśniał Zawodnik. – Nie chodzi o to na co my jeszcze wydamy tylko raczej o to na co wydaliśmy (…). Potrzebujemy środków na utrzymanie obiektów i to są środki, chemikalia, to są przeglądy, to są naprawy, to są przeróżnego rodzaju wydatki. A jak państwo wiecie nad samym Stawem w tym roku, to co w tym roku było gorące lato i mieliśmy mnóstwo ludzi i te wydatki w związku z powyższym są no, nie udało się obniżyć w stosunku do pierwotnego planu.

Radny Stanisław Pacan po raz kolejny zasugerował, że minęło już sporo czasu i może warto przedstawić bilans z pierwszego półrocza dot. wydatków i dochodów z obiektów sportowych z rozbiciem na poszczególne wydatki jak np. wynagrodzenia czy rachunki.

Jak my na tym wychodzimy? Bo owszem będziemy się cieszyć, że mamy obiekty, ale prawdopodobnie przez najbliższe lata będziemy mieli także skarbonkę do której tylko będziemy dosypywali. Jak wygląda ten bilans od stycznia do końca czerwca? Dobrze by było gdybyśmy zrobili taką analizę i wiedzieli ile myśmy zyskali, a ile dołożyliśmy.

Przewidywałam poniekąd to, co mówił radny Pacan. Przewidywałem, że koszty utrzymania tych wszystkich naszych obiektów sportowych, nowych obiektów będą z dnia na dzień rosły i w pewnym momencie rada tego miasta dojdzie do wniosku, że zaczynamy mieć problem z zamknięciem się budżetu albo musimy zrezygnować z wielu innych działań – powiedział Belowski. – Użyłem podczas posiedzenia komisji, że budżet tegoroczny jest wyjątkowo haftowany, bo jest cerowany w jedną, drugą stronę przesunięcia, ale rozumiem, bo to jest normalna sprawa. Nie jestem w tej chwili w stanie przeanalizować jak dużo zmian wykonaliśmy (…). Miejmy świadomość tego, że zmiany już wprowadzone, to jest poniekąd improwizacja budżetowa. Koszty nas zaczynają zjadać. Ja rozumiem, że jak powiedzieliśmy A, to trzeba powiedzieć B, bo nie można czegoś zamknąć na kłódkę. Przykład stadionu czy stawu, który przynosi jakieś dochody, ale podejrzewam, że niewielkie w stosunku do kosztów, a miało się to w jakimś stopniu rekompensować.

Burmistrz przypomniał, że opłaty wnoszone za korzystanie z obiektów sportowych i rekreacyjnych na trenie miasta są opłatami bardzo niskimi, bo to właśnie radni je ustalili i zatwierdzili.

Państwo dzisiaj wyrażają niepokój o koszty natomiast w momencie, kiedy próbujemy rozmawiać o opłatach za wynajem łyżew, za lodowisko, za wynajem innych rzeczy, to wtedy państwo radni bardzo chętnie, ja z resztą to popieram, wnoszą o to żeby były zniżki, żeby te opłaty nie były wysokie, bo to nie ma być biznes tylko realizujemy w ten sposób ważne cele społeczne. Proszę mieć na względzie, że kija ma dwa końce.

Przewodniczący RM przypomniał jednak, że najlepszym okresem zarabiana np. na siłowni był moment otwarcia, kiedy ludzie chcą przychodzić i korzystać chociażby po to żeby zobaczyć, a miasto Pionki zasypało wszystkich darmowymi karnetami.

A państwu chcę powiedzieć tylko jedno – zwrócił się do radnych – znowu wyszło, że to wy.

Podczas poniedziałkowego posiedzenia komisji budżetowej burmistrz mówił o pomyśle wybudowania parkingu przy ośrodku Staw Górny. Miałby powstać pomiędzy ośrodkiem, a cmentarzem, bo gdzieś trzeba zrobić miejsce na te wszystkie samochody, którymi przyjeżdżają korzystający z trakcji nad stawem. Ma to być parking płatny, bo jak zaznaczył Zawodnik, ośrodek za coś trzeba utrzymać.

Przeczytaj również

Komentarze