Rozbudowa szpitala w Pionkach możliwa jeszcze w tym roku

Rozbudowa szpitala w Pionkach możliwa jeszcze w tym roku

Przewodniczący społecznej rady szpitala w Pionkach, radny Tomasz Łyżwa przedstawił plany starostwa w sprawie długo wyczekiwanej rozbudowy szpitala w naszym mieście. Szansa jest, a starostwo stara się o wsparcie rządowe na modernizację.

O losy szpitala w Pionkach pytał Włodzimierz Szałabaj podczas posiedzenia komisji budżetu w dniu 24 września.

Kondycja (szpitala) może nie jest najlepsza, ale po objęciu stanowiska przez nową panią dyrektor, panią Dudek, pani dyrektor jest, że tak powiem zdeterminowana, bardzo operatywna i robi wszystko żeby tą kondycję szpitala bieżącą poprawić – mówił Tomasz Łyżwa. – Wszystko idzie w tym kierunku żeby wbić łopatę jeszcze w tym roku i rozpocząć budowę tego pierwszego pawilonu. Są czynione starania, powiat czyni starania wyżej, tzn. w rządzie o dofinansowanie tej inwestycji. Wczoraj było posiedzenie rady powiatu, ale nie mam informacji co tam zostało ustalone.

Robert Kowalczyk, obecny na posiedzeniu komisji wyjaśnił, że na wtorkowym posiedzeniu rady powiatu nic nie zostało jeszcze ustalone w sprawie szpitala.

Gmina Pionki zadeklarowała się, że dołoży jakąś kwotę w przyszłorocznym budżecie. Dobrze by było, bo w sumie te dwie nasze gminy są najbardziej zainteresowane budową tego szpitala i dobrze by było żebyśmy my też jakąś kwotę uwzględnili i dali taki czytelny sygnał powiatowi i górze, że też jesteśmy zainteresowani – przekonywał Tomasz Łyżwa. – Kiedyś padła taka kwota na pół miliona złotych, no i myślę, że gdyby padła taka deklaracja… Nie wiadomo czy ta kwota zostałaby wykorzystana. Podobna sytuacja była z budową ZOL-u i też była deklaracja, kwota została wykorzystana mniejsza, ZOL powstał, istnieje. Powiem tak, na dzień dzisiejszy jest harmonogram, są uzgodnienia, są projekty. Ja byłem 2 dni temu u pani dyrektor, ale niestety ona jest ciągle, że tak powiem w rozjazdach albo ma jakieś spotkania i nie rozmawialiśmy, ale umówiliśmy się tak, że jeśli coś będzie szło nie tak itd. to będzie mnie o tym informowała. Nie dzwoniła, więc myślę, że idzie to wszystko jakby zgodnie z harmonogramem.

Radny Łyżwa mówił również o uprzątnięciu pomieszczeń w budynku, który ma być zburzony, a na jego miejsce ma powstać nowy pawilon. Modernizacja zaplanowana jest w trzech etapach – pierwszy i drugi, to budowa nowych pawilonów, a ostatni – remont istniejącego budynku.

To jest rozłożone na 3 lata. Myślę, że pieniądze się znajdą, bo jeśli nawet rząd nie zdecyduje się na współfinansowanie, to myślę, że powiat znajdzie pieniądze żeby rozpocząć przynajmniej inwestycję, a później będziemy się starali, że tak powiem na następne etapy. Ale to na razie idzie wszystko dobrze. Moim zdaniem, no nie chciałbym się tutaj chwalić, że tak powiem do przodu, najlepiej jak już będzie coś widać, bo ludzie w to nie wierzą, ja też rozmawiam, że to długo już trwało i tak się wałkowało, bo to wiadomo, że to już długo trwa i tutaj, my też jako rada społeczna czy dyrekcja szpitala nie chcemy się tak chwalić zawczasu, że to będzie czy tamto będzie. Jak będzie, to wtedy się pochwalimy. Ale na razie myślę, że to idzie w dobrym kierunku, interesują się posłowie i starosta za tym jeździ, radni powiatowi też widzę, że przykładają tutaj sporo energii żeby to wszystko doszło do skutku.

Włodzimierz Szałabaj pytał jak bardzo zadłużony jest szpital skoro dyrekcja wprowadziła ostre oszczędności na wszystkim, np. na energii – jeden czajnik na oddział.

Spłacony został dług do PWKC za który zaczęli remont kotłowni na Chemicznej, na co czekali bardzo długo i to do końca było tak przekładane, bo sam też uczestniczyłem tutaj w rozmowach – wyjaśniał przewodniczący społecznej rady szpitala. – Była pewna ugoda podpisana i pani dyrektor co prawda się wycofała w ostatniej chwili, bo pieniądze, które miały przyjść, dostała sygnał, że nie przyjdą na czas. W końcu przyszły i ten dług został spłacony (…). Powiat w związku z tą inwestycją nową wymaga żeby te wydatki bieżące ograniczyć i stąd te decyzje pani dyrektor (…). Koncepcja jest taka żeby te szpitale, czyli ul. Harcerska, przychodnie ZOZ itd. scalić na ul. Szpitalnej, bo tu będą oszczędności w przyszłości, bo dużo szpital wydaje na przewożenie pacjentów na badania i tu są bardzo duże koszty, bo trzeba zatrudnić kierowcę, personel. To samo przewóz środków opatrunkowych, leków. Te pawilony zostałyby połączone w całości, a te budynki ul. Harcerska i ul. Sienkiewicza myślę, że będą do sprzedaży.

Zgodnie z zapewnieniami Tomasza Łyżwy, nowa dyrektor szpitala trzyma rękę na pulsie i wszystko wskazuje na to, że już wkrótce wbicie pierwszej łopaty na terenie budowy.

Przeczytaj również

Komentarze