Ruszył remont tarasów

Ruszył remont tarasów

Budynek dawnego Kasyna Urzędniczego, oddany do użytku zaledwie 8 lat temu, nadaje się właściwie do generalnego remontu. Przecieka dach, woda z tarasów zalewa pomieszczenia wewnątrz budynku, odpadają płytki na zewnątrz, elewacja napęczniała wodą zwyczajnie gnije.

Przyczyną takiego stanu rzeczy jest oszczędzanie na materiałach i niewłaściwe wykonanie robót budowlanych. Wydano ogromne pieniądze by budynek służył mieszkańcom i znów cieszył się popularnością, ale rzeczywistość okazała się zgoła inna. Nie ma pomieszczenia, które nie zostałoby zniszczone przez wodę z przeciekającego dachu oraz niewłaściwie dobranych materiałów budowlanych i wykończeniowych. Ekspertyza wykazała, że remont należy przeprowadzić od dachu aż po piwnicę, a niektóre prace muszą zostać przeprowadzone niezwłocznie.

Przez lata mieszkańcy Pionek słuchali o wielkiej inwestycji za unijne pieniądze, która przyniosła splendor byłym już: burmistrzowi i wiceburmistrzowi. Znane powiedzenie, że sukces ma wielu ojców, a porażka zawsze jest sierotą, wpisuje się idealnie w remont Kasyna. Zależy tylko, którego etapu prac dotyczy. Wszystko co złe zrobił ten, który odszedł od władzy. Przerzucanie się winą niczego nie przyniosło, a budynek dalej niszczał i niszczeje, bo miasto pieniędzy na generalny remont nie miało i nie ma. Zalana sala widowiskowa, sala ślubów, korytarze, pokoje biurowe, restauracja, garderoby, toalety na pietrze i parterze, popękane płytki na wszystkich 5 tarasach, balustrady, woda przesiąkająca przez tarasy do wnętrza, a także wnikająca pod elewację, to tylko część zniszczeń. Do niedawna problemem było również zalewanie piwnic, bo źle wykonano odprowadzenie wody z terenu.

Z wykonanej analizy wynika, że w pierwszej kolejności trzeba wyremontować tarasy oraz zniszczone opadami balustrady, które popękały i zagrażają bezpieczeństwu. Właśnie ruszył remont pierwszego z tarasów, nad Izbą Czarnej Płyty, która została całkowicie zniszczona przez wodę przesiąkająca z piętra.

Firma, która dokonuje remontu przystąpiła do prac polegających na skuciu płytek, warstwy wylewki i położeniu nowych warstw izolacyjnych. W trakcie prac okazało się, że 8 lat temu ktoś zapomniał o właściwej izolacji, więc woda przesiąkała spokojnie przez fugi, wylewki, dalej przez strop, zalewając Izbę Czarnej Płyty. Po ulewnych deszczach woda z tarasu przesiąkała do wnętrza budynku, ciekła po ścianach zalewając całą podłogę, a nawet wypływając na korytarz. Nawierzchnia tarasu zwyczajnie... zgniła i rozsypuje się w palcach.

Warto przejść się po obiekcie i zobaczyć jacy to byli budowniczowie, którzy dzisiaj niektórym radnym doradzają. Warto przejść się do Izby Czarnej Płyty i zobaczyć jak to robili, a dzisiaj doradzają jak inwestować i jak przeprowadzać inwestycje w tym mieście – mówił Robert Kowalczyk w czerwcu tego roku podczas sesji. To była dygresja do pewnego listu otwartego byłego wiceburmistrza miasta. Treść listu odczytywał przewodniczący rady publicznie w październiku 2020 r. Wówczas Stanisław Mazur, który podpisał się pod listem i sam prosił o jego publiczne odczytanie, stwierdził, że „Prawdą jest, że z racji powierzonego mi stanowiska zastępcy burmistrza zajmowałem się wszelkimi inwestycjami miejskimi biorąc czynny udział od fazy projektowej do wykonawstwa (...). Nigdy nie byłem biernym statystą jedynie dla upajania się przypisanym tytułem do zajmowanego stanowiska i czerpaniem z tego tytułu jedynie korzyści“. Wśród tych wszelkich inwestycji był m. in. budynek dawnego Kasyna Urzędniczego, ale należy przy tym pamiętać, że remont rozpoczął się jeszcze w pierwszej kadencji byłego już burmistrza, który w latach 2014-2018 wielokrotnie powtarzał, że poszycie dachu na budynku wykonane zostało (i zaprojektowane) z blachy tytan cynk, która miała zapewnić wytrzymałość na wiele lat. Producenci wspominają nawet o 200 latach. Blacha ta jest niepalna i niemagnetyczna, a pokrywająca ją z wiekiem patyna dodatkowo zabezpiecza przed korozją.

Co więc poszło nie tak skoro dach od samego początku przecieka? Najpierw podejrzewano, że podobnie jak przy obróbkach blacharskich został wykorzystany inny, tańszy materiał. Po dokonaniu specjalistycznej ekspertyzy okazało się, że faktycznie użyta została blacha tytan cynk, ale źle połączona i przez zespojenia przecieka woda. Remont dachu jest więc konieczny, ale niestety niewiele jest firm w Polsce, które zajmują się pracami z użyciem tego konkretnego materiału, mało popularnego z uwagi na cenę.

Wprawdzie ogłoszono przetarg na prace remontowe dachu budynku przy ul. Zakładowej, zgłosiła się jedna firma, ale wycofała się jeszcze przed podpisaniem umowy, kiedy zaczęły wzrastać ceny materiałów budowlanych. Rozpisany został drugi przetarg, ale nikt do niego nie przystąpił.

Zgodnie z ekspertyzą prace należy wykonywać w dwóch etapach. Zakres pierwszego etapu obejmuje: naprawę tarasów, naprawę stropodachów, naprawę obróbek blacharskich gzymsów oraz samych gzymsów międzykondygnacyjnych wraz z nowymi rynnami i obróbkami rynien, naprawę balustrad i posadzek tarasów, naprawę zawilgoconych nadproży i ścian Izby Czarnej Płyty wraz z remontem pomieszczenia oraz montaż siatek w oknach poddasza w miejsce pakietów szybowych. Drugi etap obejmować ma: wymianę pokrycia dachowego na wszelkich połaciach oraz kopule, wymianę rynien i obróbek blacharskich okapów dachu, ścian attykowych oraz gzymsów wieńczących, wymianę rynien i rur spustowych oraz wymianę podokienników zewnętrznych. Ze względu na postępujące niszczenie elementów budynku część prac należy wykonać niezwłocznie. Etapowanie prac zostało zalecone przez architekta z uwagi na konieczność ciągłego wykorzystywania budynku.

Porażek na liście sporo. Są sierotami, więc nikt nie przyzna się do popełnionych błędów w trakcie wykonywania wielomilionowej inwestycji. Skoro jednak są osoby, które szczycą się tym, że nie były biernymi statystami na stanowisku i same piszą, że „brałem odpowiedzialność za wszystko i nigdy nie przerzucałem jej na podległych pracowników, gdy były nawet przesłanki wskazujące na odpowiedzialność innych“, to może wskażą odpowiedzialnego za ten bubel inwestycyjny. Mieszkańcy słyszeli już wielokrotnie, że to „wina Mazura“ lub „wina Zawodnika“ w zależności od tego, który z panów udzielał informacji w tym zakresie. Jednak każdy doskonale pamięta za czasów którego z nich wykonywano pokrycie dachowe, obróbkę blacharską oraz nawierzchnie tarasów i elewację.

Cieszy fakt, że remont wreszcie się rozpoczął i choć w części ocali zabytkowy budynek od dalszego niszczenia. Środki na realizację zadania pochodzą z budżetu miasta oraz budżetu województwa mazowieckiego. Budynek dawnego Kasyna Urzędniczego w minionym miesiącu otrzymał certyfikat Cennego Zabytku Mazowsza przyznawanego przez marszałka, a wiąże się to również z dotacją na zabezpieczenie przed degradacją pereł architektury. W tym przypadku mowa o 110 tys. zł, które pokryją część robót naprawczych w pierwszym etapie prac.

Przeczytaj również

Komentarze