Siedmiu radnych otrzymało pismo od jednej z redakcji

Siedmiu radnych otrzymało pismo od jednej z redakcji

Podczas sesji poruszona została sprawa pisma o dostęp do informacji publicznej dotyczącej złożonych interpelacji, podania kont w budżecie z jakich miałyby być finansowane inwestycje, które radni zamierzają wykonać w swoich okręgach.

Pismo takie trafiło do 7 radnych: Pawła Abramowicza, Wojciecha Maślanka, Dawida Jaroszka, Wioletty Grzywacz, Grzegorza Wąsika, Pawła Kobylasa i Tomasza Łyżwy.

Do siedmiu radnych redakcja Pionki24, pan Mariusz Grotkowski skierował wniosek o udostępnienie informacji publicznej z pytaniami. Chciałbym aby pan mecenas wydał opinię w tej sprawie – poinformował podczas sesji w punkcie Sprawy różne Wojciech Maślanek.

Udostępniono mi kopię tego wniosku – odpowiedział Łukasz Miśkiewicz. – Oceniając ten wniosek nie kwalifikuje się on, jako wniosek zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej ponieważ zobowiązanie do udzielenia informacji w trybie tej ustawy ma organ. Organem jest Rada Miasta, a nie państwo radni. Państwo jesteście członkami organu kolegialnego jakim jest właśnie Rada Miasta. Tym bardziej pytania, jakie tu zostały sformułowane trudno uznać jako kwalifikujące się pod ustawę, ponieważ plany jakie radny zamierza zrealizować, ale może zacznę od definicji. Informacja określa odnosi się do jakiegoś już zaistniałego faktu, okoliczności. Trudno udostępnić coś zdematerializowanego co jest w sferze tylko i wyłącznie myślowej, bo państwo radni możecie sobie dzisiaj myśleć, że macie zamierzenie zrobić tę drogę, a jutro np. już się państwu odwidzi. Poza tym kwestia jakie inwestycje poszczególny radny zamierza realizować. Nie jesteście państwo jako radni do realizacji inwestycji. Tak w uproszczeniu, nie obrażając nikogo, to ten wniosek wygląda tak, jakby ktoś się zwrócił do totalizatora sportowego z pytaniem jakie dzisiejszego dnia padną liczby i dlaczego takie liczby?

Przeczytaj również

Komentarze