Skarga na brak reakcji w sprawie spalania niewłaściwego paliwa

Skarga na brak reakcji w sprawie spalania niewłaściwego paliwa

O tym żeby w sezonie grzewczym lepiej wieczorami na spacery nie wychodzić wiedzą niemal wszyscy. Powietrze aż cuchnie, a z kominów niektórych dymów wylatuje czasem różnokolorowy dym. Jeden z mieszkańców nie wytrzymał i napisał skargę na brak właściwej reakcji ze strony urzędników.

Z treści uchwały w sprawie skargi wynika, że skarżący zarzuca urzędnikom brak podejmowania interwencji w celu eliminacji działań niezgodnych z prawem polegających na spalaniu śmieci lub wykorzystywaniu niewłaściwego paliwa w kotłach domów jednorodzinnych we wskazanych przez skarżącego lokalizacjach oraz brak informacji ze strony urzędników o działaniach podjętych w kwestii eliminacji tych zachowań.

Radni przekazali uchwałą skargę do komisji skarg, wniosków i petycji. Przewodniczący został zwolniony z odczytania treści pisma od skarżącego, a Zbigniew Belowski poprosił o przedstawienie sprawy w dwóch zdaniach.

Sprawa dotyczy smogu i zanieczyszczenia powietrza w Pionkach – rozpoczął Wojciech Maślanek. – Złożył ją mieszkaniec Pionek. Dotyczy generalnie mieszkańców, którzy zamieszkują w domkach jednorodzinnych, którzy, jak skarżący podnosi, spalają w piecach, czyli tzw. kopciuchach, jak to powszechnie jest używana nazwa, no niedozwolony, niedozwolone elementy, którymi no ogrzewają swoje, swoje domostwa. Skarżący, szanowni państwo w ubiegłym bodajże roku czy jakiś czas temu zainstalował, zainstalował w swoim domu jednorodzinnym filtry, system filtrów i jako załącznik do, do niniejszej skargi załączył filtry, które, przepraszam wkłady filtrowe. Skarżący załączył jako dowód wkłady, które wyjął ze swojej, ze swojej jakby instalacji przez którą filtruje powietrze, które wpływa do jego domu, a ja, możecie mi państwo wierzyć widziałem nowe, śnieżnobiałe wkłady i to się ma tak – po czym przyłożył zabrudzony filtr do białej kartki. – To drugie to jest akurat kartka, która mi służy za filtr, bo nie chciałem akurat od, jako czysty filtr, nie chciałem właśnie od skarżącego, pozbawiać go czystego wkładu, czystego wkładu. No szanowni państwo mamy problem duży, mamy problem bardzo potężny i myślę, że przed nami w tym obszarze, w tym obszarze wielka praca tu wraz z panem burmistrzem. No bo, ja przyznam się szczerze widziałem filmy, którymi skarżący akurat dysponuje, zdjęcia. No byłem przerażony mogę powiedzieć. Byłem przerażony jakim powietrzem oddychamy, a nie dalej jak w dniu wczorajszym (przy. red. niedziela) można było wyczuć smog potężny przynajmniej na ul. Aleje Lipowe w okolicach bloku 6, 4, 2, 10. Naprawdę nie było czym szanowni państwo oddychać. Także chciałem zaapelować o, no wnikliwe przyjrzenie się bardzo poważnemu problemu, podejście. Myślę, że tu komisja skarg, wniosków i petycji w części urzędnika pan burmistrz podejmie stosowne, stosowne kroki. Myślę, że sprawa jest na tyle poważna, że również musimy naprawdę temu poważnemu problemowi jakim jest smog i zanieczyszczenie w naszym mieście się przyjrzeć i poważnie podejść do przedmiotowej skargi. Mamy w swoim, w swoim składzie rady miasta Pionki człowieka, który naprawdę, no nie powiem, że to jest jego konik, jeżeli chodzi o, właśnie o czystość powietrza, ale naprawdę, tu może w tym względzie dużo powiedzieć, bo dysponuje nawet urządzeniem pomiarowym, chodzi mi no tutaj o pana radnego Pawła Abramowicza i naprawdę kilka ja nawet pomiarów widziałem, widziałem na tym urządzeniu, no nie są one zadowalające, naprawdę. Mamy, mamy poważny problem i prosiłbym państwa wszystkich i pana burmistrza o zajęcie się tym bardzo poważnym problemem.

Tym tematem zajmowali się radni blisko rok temu podczas uchwalania Programu Ograniczenia Niskiej Emisji dla gminy miasta Pionki na lata 2018-2023, który wymogła na gminach uchwala antysmogowa przyjęta przez sejmik województwa mazowieckiego. Program został przyjęty, ale problem pozostał.

Ja myślę, że tu się trzeba zająć dwoma tematami. Pierwsza sprawa to jest sama skarga i tutaj mamy w pewnym sensie związane ręce, bo musi pójść procedura, której trzeba przestrzegać i musi trafić do komisji skarg rady miasta Pionki – głos zabrał Piotr Nowak. – Natomiast myślę, że został wywołany drugi problem dotyczący ochrony powietrza i myślę, że temu ma służyć ta skarga, żebyśmy my, jako rada i pan burmistrz, jako organ wykonawczy pochylili się nad tym tematem. Taka moja sugestia czy my nie możemy iść wzorem innych rad gminnych i przyjąć taką uchwałę, która by w pewnym sensie promowała działania proekologiczne, czyli powiedzmy przygotować jakąś uchwałę wprowadzającą dopłaty dla osób, które chcą zmienić system ogrzewania? Wiem, że funkcjonują programy państwowe i też z tego mieszkańcy mogą skorzystać, ale jeżeli byłaby taka sytuacja, że my jako gmina, widząc ten problem zanieczyszczenia powietrza w jakimś sensie dołożyli się z pieniędzmi do tego po to żeby bardziej zmotywować mieszkańców do tego żeby ten program wszedł ewentualnie w życie. Natomiast inną sprawą jest kwestia kontroli jakości powietrza. Wiadomo, że funkcjonują jakieś tam systemy ostrzegające, natomiast nie wiem czy nasz urząd miasta posiada taki system monitorowania, jako swój własny, żeby można było skontrolować. Wyślemy urzędnika do osoby, która kopci powiedzmy i jak urzędnik urzędu miasta ma sprawdzić co on ma w tym piecu do spalenia?

Również rok temu złożyliśmy do burmistrza zapytanie w sprawie kontroli palenisk. Odpowiedź była prosta – najpierw edukacja, później kary. Ponieważ skarżący zainteresował nas tematem, drążyliśmy go dalej. Urzędnik z mocy prawa na posesję wejść może, zapytać czym palimy w piecu i… tyle. Jeżeli zauważy niewłaściwe paliwo (odpady komunalne, płyty paździerzowe itp. w palenisku), to zgłasza wykroczenie policji i właściciel posesji otrzyma mandat w wysokości nawet 500 zł. Ale jeśli urzędnik kieruje się wyłącznie informacją, że najprawdopodobniej palone są odpady, to nie ma już jak tego skontrolować. Może pobrać próbkę (jeśli ma odpowiedni sprzęt) i przesłać ją do analizy (płatnej ok. 1000 zł od jednej próbki) i później ewentualnie na podstawie analizy labolatoryjnej skierować wniosek do sądu o ukaranie za spalanie niewłaściwego paliwa. Ponieważ burmistrz obiecał w zeszłym roku, że przeprowadzi najpierw edukację mieszkańców czym palić wolno, a czym absolutnie nie, sprawdziliśmy czy faktycznie urzędnicy zrobili cokolwiek w tym kierunku. Akcja informacyjno-edukacyjna była, ulotki zostały rozniesione, a przy okazji urzędnicy zebrali od mieszkańców informacje jakie systemy grzewcze posiadają w swoich domach, jakiej jakości mają piece i czym palą oraz zachęcali do skorzystania z rządowego programu „Czyste Powietrze”. Można oczywiście karać, ale w naszym mieście nie ma straży miejskiej, która faktycznie pilnowałaby czym mieszkańcy ogrzewają swoje domy.

Problem zanieczyszczonego powietrza, to problem nie tylko miasta Pionki. Polska to kraj, który ma najbardziej zanieczyszczone powietrze w całej Europie i dlatego Sejmik Województwa Mazowieckiego opracowuje nowy program ochrony powietrza dla województwa, którego integralną częścią będzie plan działań krótkoterminowych, które należy uchwalić do 15 czerwca 2020 r.

Tutaj stoimy przed bardzo ważną sprawą i ona dotyczy całego miasta – mówił Grzegorz Wąsik. – Musimy rozwiązać jakiś problem tego systemu kontroli tego czym ludzie palą w piecach. Ja wielokrotnie widziałem sytuację takie, że przywożą na opał np. płyty paździerzowe pocięte, jakieś ścinki meblowe, są takie osoby również, które palą meblami. Proszę zwrócić uwagę, że np. jeżeli zaczyna się sezon grzewczy, to tam gdzie funkcjonują piece, to spod tych śmietników znika to, co się da spalić. Musimy jakiś system kontroli wprowadzić tych palenisk i czym nasi mieszkańcy palą dlatego, że po prostu podusimy się, bo sytuacja jest naprawdę tragiczna. No bo co z tego, że np. na osiedlu Chemiczna mamy kotłownię w miarę ekologiczną, czyli gazową, będziemy mieli w mieście za chwilę, miejmy nadzieje, cały system takich kotłowni gazowych, które zmniejszą tą emisję, bo nie będzie kotłowni węglowej, ale domki prywatne i te paleniska, te tzw. kopciuchy w tym momencie pozostają poza jakimkolwiek systemem kontroli? Jeżeli chcemy żyć w czystym, normalnym mieście, to nasi mieszkańcy muszą zacząć przestrzegać pewnych reguł.

Tomasz Łyżwa zaproponował żeby zanim radni i pracownicy urzędu wprowadzą system karania, to wydział ochrony środowiska mógłby zredagować i wydać ulotkę informacyjną.

Sformułował takie pismo, że płyty paździerzowe nie nadają się do palenia ponieważ one są klejone klejami i tam są laminaty, i też są bardzo szkodliwe. I wiele takich innych, palenie plastików, mokrego drewna jest szkodliwe, no przede wszystkim dla tego co pali, ale też dla sąsiadów i całego miasta. Taką akcję uświadamiającą może byśmy na początek zorganizowali? – pomysł dobry, ale już zrealizowany i jak widać nadal nie przynoszący takich korzyści, jakich wszyscy by oczekiwali.

Włodzimierz Szałabaj dodał, że problem z jakością powietrza w sezonie grzewczym pojawią się ok. godz. 16-tej, kiedy mieszkańcy zaczynają opalać swoje posesje prywatne. Mówił, że w jego okręgu wyborczym na pewno przeprowadzona była akcja informacyjno-edukacyjna, a z zachęty skorzystania z programu Czyste Powietrze skorzystała tylko jedna osoba. Być może mieszkańców odstrasza wypełnienie wielostronicowego wniosku, który jest bardzo szczegółowy i nie każdy może sobie z nim poradzić.

Może byśmy tutaj zaproponowali mieszkańcom jakiegoś urzędnika, który pod tym względem byłby przeszkolony i by pomógł wypełnić te formularze i skorzystać z tego programu. Może to jest jakaś droga – zaproponował Tomasz Łyżwa. Program Czyste Powietrze realizowany jest przez Wojewódzkie Inspektoraty Ochrony Środowiska, które przyjmują wnioski w wersji elektronicznej i papierowej. Program Czyste Powietrze uruchomiony we wrześniu 2018 r. miał być sztandarowych działaniem rządu dla poprawy jakości powietrza. Rząd planował przeznaczyć na ten cel 103 mld zł w latach 2018-2029. Ruch obywatelski Polski Alarm Smogowy na początku ubiegłego roku poprosił premiera RP o uproszczenie procedury dostępu do programu Czyste Powietrze. PAS w swoim apelu wnioskował o jak najszybsze stworzenie systemu dystrybucji programu na poziomie lokalnym, np. gmin i urzędów miast, a także banków, co umożliwi beneficjentom łatwy dostęp i zapewni sprawną obsługę beneficjenta oraz o uproszczenie biurokratycznych i przewlekłych procedur wsparcia. Bez zmian przyspieszających rozpatrywanie wniosków oraz bez stworzenia kanałów dystrybucji programu blisko beneficjenta nie będzie można mówić o skutecznej realizacji programu zgodnie z zapowiedziami. Niestety nadal rządowy program Czyste Powietrze wdrażają Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska, a gminy są wykluczone z obsługi programu.

Radni zastanawiali się nad systemem zachęt dla mieszkańców ze strony gminy do skorzystania z rządowego programu. Nie mówili skąd wziąć środki na sfinansowanie owych zachęt, ani w jakiej formie miałyby one występować.

Stwórzmy system zachęt i dopiero później kontrolujmy i karajmy czy mieszkańcy przestrzegają tych przepisów o ochronie powietrza – mówił Piotr Nowak.

Faktycznie problemem w naszym mieście jest wciąż zbyt duża ilość tzw. kopciuchów i tego czym mieszkańcy palą w swoich kotłach, piecach i kominkach. Podjęta 24 października 2017 r. (wejście w życie 11 listopada 2017 r.) uchwała antysmogowa obowiązująca na terenie całego województwa mazowieckiego mówi, że od 1 lipca 2018 r. nie wolno spalać w kotłach, piecach i kominkach:

  • mułów i flotokoncentratów węglowych oraz mieszanki produkowanej z ich wykorzystaniem,
  • węgla brunatnego oraz paliw stałych produkowanych z wykorzystaniem tego węgla,
  • węgla kamiennego w postaci sypkiej o uziarnieniu 0–3 mm,
  • paliw zawierających biomasę o wilgotności w stanie roboczym powyżej 20% (np. mokre drewno).

Od 11 listopada 2017 r. można montować tylko kotły spełniające normy emisyjne zgodne z wymogami ekoprojektu (wynikającymi z treści rozporządzenia Komisji UE), od 1 stycznia 2023 r. nie wolno używać kotłów na węgiel lub drewno nie spełniających wymogów dla klas 3,4 lub 5 według normy PN-EN 303-5:2012, od 1 stycznia 2028 r. nie wolno używać kotłów na węgiel lub drewno klasy 3 lub 4 według normy PN-EN 303-5:2012, użytkownicy kotłów klasy 5 wg normy PN-EN 303-5:2012 będą mogli z nich korzystać do końca ich żywotności. Posiadacze kominków będą musieli wymienić je do końca 2022 roku na takie, które spełniają wymogi ekoprojektu lub wyposażyć je w urządzenie ograniczające emisję pyłu do wartości określonych w ekoprojekcie.

W związku z wejściem w życie uchwały antysmogowej wszystkie gminy w województwie mazowieckim musiały do końca 2018 r. podjąć uchwały w sprawie PONE (Program Ograniczenia Niskiej Emisji). Rada miasta Pionki swoją uchwałę podjęła w dniu 20 grudnia 2018 r. Wtedy Grzegorz Wąsik mówił, że nawet jeśli mieszkańcy powymienialiby piece na nowe, to i tak spalaliby w nich śmieci. Mieszkańcy doskonale wiedzą, że śmieci czy innych odpadów (np. lakierowanych mebli, pampersów, paneli, opon, mokrego drewna, butów, odzieży) spalać nie wolno. Wiedza wiedzą, ale nawyki robią swoje. Do tego dochodzą opłaty za wywóz odpadów komunalnych, które przecież można spalić.

Radni doszli do jednego słusznego wniosku (pomysł Włodzimierza Szałabaja) – w naszym mieście powinna znów zaistnieć Straż Miejska, która pomogłaby urzędnikom w kontroli, ale kontrolę powinni przeprowadzać wykwalifikowani inspektorzy posiadający odpowiedni sprzęt do zbadania jakości dymu, pobrania próbki z paleniska i odpowiedniego zabezpieczenia jej w celu wysłania do laboratorium na tzw. badanie środowiskowe. Zgodnie z art. 363 ustawy Prawo ochrony środowiska burmistrz może w drodze decyzji nakazać osobie fizycznej, której działalność negatywnie oddziałuje na środowisko, wykonanie w określonym czasie czynności zmierzających do ograniczenia negatywnego oddziaływania – ale najpierw trzeba przeprowadzić kontrolę i zebrać materiał dowodowy. Póki co jedynie policjanci mają możliwość ukarania właściciela nieruchomości za palenie śmieci w warunkach domowych ponieważ jest to wykroczenie – art. 191 ustawy o odpadach.

fot. M.W. – atmosfera nad „Wygwizdowem”, dziś północna, najbardziej „ekologiczna” cześć Pionek

Przeczytaj również

Komentarze