Sprzedaż działki wzbudza kontrowersje

Sprzedaż działki wzbudza kontrowersje

W ostatnim czasie miasto sprzedało jedną z działek wieczystemu dzierżawcy. Na sprzedaż zgodę wyrazili radni podejmując stosowną uchwałę w sprawie pierwokupu. Teraz jednak sprzedaż rzeczonej działki jest tematem nr 1, a opozycja zarzuca burmistrzowi sprzedaż po znajomości, choć cena została ustalona przez rzeczoznawcę.

Radna Wioletta Grzywacz podczas sesji zarzuciła burmistrzowi, że „sprzedaje pan działki w centrum miasta swoim znajomym za niecałe 70 zł za metr kwadratowy”. Wątek ten kontynuował także Wojciech Maślanek, który stwierdził, że „ja nie mam oczywiście dowodów na to, panie burmistrzu czy, czy to jest pana znajoma, czy zna pan tą właścicielkę tej firmy”:

Cena, cena naprawdę, to muszę podkreślić, no odbiegała znacząco od ceny w tym rejonie od działek już wcześniej sprzedanych, bo około 70 zł jak zestawić, jak zestawić z kwotą, kiedy 10 lat temu przedsiębiorcy płacili 200, 300 metrów dalej po 250 czy 275 zł w przetargu nieograniczonym, prawda? Nie wiem panie burmistrzu, to pan odpowiada za to, przetarg ograniczony, pierwokup, pani inwestowała w tą działkę przez 10 lat ponad, ponad, inwestowała, płaciła dzierżawę tylko, że myślę, że, że nie stać nas panie burmistrzu na i myślę, że nadzór tu też powinien być nad tymi cenami i nie możemy chyba, chyba ja bym się nie zgodził z opinią rzeczoznawcy, że ta akurat działka jest wyceniona w kwocie około 70 zł. Oczywiście pan za to nie odpowiada, jest wycena, tak? Ale no, jest to, jest to, no naprawdę zestawienie, które, które rzuca się na pierwszy rzut oka od razu, a wspomnę jeszcze tylko o działce, która np. została sprzedana tu obok, blisko, 200 metrów w promieniu za, za domem miejskim, za budynkiem Miejskiego Ośrodka Kultury za kwotę ponad 230 zł. No to szanowni państwo no, trzeba wyciągnąć tu wnioski, ja, ja naprawdę apeluję też panie burmistrzu, że, że po prostu miasta myślę, że nie stać, nie stać na, na takie prezenty – mówił przewodniczący rady.

Głos w sprawie zabrali również inni radni.

Wracam do przetargu, który państwa kole strasznie w oczy – mówił Paweł Kobylas. – Ja rozumiem, że miasto powinno sprzedawać swoją działkę jak najdrożej, ale czy coś jest w tym dziwnego, że ktoś wydzierżawił tę działkę 20 lat temu czy 15 lat temu? Czy wy pamiętacie jak ten budynek wyglądał i jaka to była działka? Ile ten prywatny inwestor wsadził tam swoich pieniędzy? Tam stał jeden budynek 6x12. W tym momencie stoją tam 3 budynki i myjnia, z tego co pamiętam bezdotykowa. A państwo mówicie, że za to powinniśmy wziąć 450 tys. Bo co? Bo teraz ładnie tam jest. Przepraszam, że za mało o 450 tys. wzięliśmy. Burmistrz dostał wycenę od rzeczoznawcy, prawdopodobnie rzeczoznawca brał wartość przed inwestycjami tego prywatnego przedsiębiorcy (…). Naprawdę pani radna (Wioletta Grzywacz), dziwię się pani, bo pani pewnie tak samo coś dzierżawi, o coś pani dba i chce pani to kupić w cenie normalnej, bo po to pani przez 20 lat wkłada tam swoje pieniądze żeby to doprowadzić do takiego stanu rzeczy jaki jest na dzień dzisiejszy. Naprawdę dziwię się, akurat pani się dziwię, bo innym radnym nie, bo może nie prowadzą swoich firm, ale pani się dziwię.

Zbigniew Belowski uzyskał zgodę od właścicielki firmy, która kupiła działkę do poruszenia tematu publicznie podczas sesji:

Rozmawiałem przed chwilą z właścicielką, która jest zbulwersowana takim potraktowaniem jej osoby, ponieważ firma była właścicielem tej działki na zasadzie użytkowania wieczystego na 99 lat. W tej chwili nastąpiło wykupienie użytkowania wieczystego co jest możliwe, zgodne z prawem i w wysokościach kwot, które określa ustawa. W związku z powyższym nie ma tu czegoś, czego niektórzy doszukiwali się w formie szwindla i znajomości z panem burmistrzem czy z kimkolwiek innym. Jeżeli ktoś ma wątpliwości, jest wydział odpowiedni, proszę skierować się do urzędu miasta i tę sprawę sobie rozpatrzeć, a nie nadawać jej wymiaru zupełnie niepotrzebnego i nieprawdziwego.

Przeczytaj również

Komentarze