Sprzedaż mieszkań komunalnych

Sprzedaż mieszkań komunalnych

Po 3 latach wielka zmiana – Romuald Zawodnik chce rozpocząć sprzedaż lokali komunalnych. Z tego tytułu w roku 2018 do budżetu miasta ma wpłynąć 1,3 mln zł. Skąd taka zmiana?

Zaraz na początku kadencji Romuald Zawodnik wstrzymał sprzedaż mieszkań komunalnych. Mówił wtedy, że nie leży to w interesie miasta. Faktycznie, mieszkanie komunalne można było kupić za 5% jego wartości. We wrześniu radny Krystian Pająk złożył interpelację w sprawie wznowienia sprzedaży mieszkań zakładowych, które weszły w skład zasobów komunalnych. Wtedy Zawodnik odpowiedział:

Jeżeli dzisiaj ktoś do mnie jeszcze przychodzi z prośbą o wykup mieszkania komunalnego, to zasada jest absolutnie dokładnie ta sama – dzieci wyjechały z Pionek, rodzice się zestarzeli, mieszkanie będzie puste, to na koniec chcemy, jak umrzemy, to dzieciom dać majątek. Jeżeli państwo uważacie, że to jest właściwe, to ja też mam dzieci i też bym tak chciał. Ja proszę uprzejmie, że jeżeli macie państwo takie interpelacje odnośnie mieszkań, to żebyście się nie wyzbywali dyskusji na ten temat, a nie udawali, że przepraszam bardzo żadnych dyskusji nie było, bo one były. Ja je wykonałem, gwałcąc sam siebie i sprzedając 12 mieszkań po 5%. Mówiliście państwo – ostatnie, a po roku czasu udajecie, że o tym nie rozmawialiśmy, że takich uzgodnień nie było. Dlaczego tak robicie państwo? Aha i jeszcze jedna rzecz. Jak mówię za 50%, pół na pół, to wszyscy odstępują od takiej propozycji. Za 5% to każdy, no ja też!

Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Zbigniew Belowski zwrócił uwagę na pozycję zapisaną w budżecie po stronie dochodów – 1,3 mln zł ze sprzedaży mieszkań komunalnych znajdujących się w komunalnym zasobie mieszkaniowym.

Kwota jest potężna. Wszyscy radni wielokrotnie poruszali temat sprzedaży mieszkań komunalnych i było to w wielu przypadkach przyczyna niezgody i odmiennych stanowisk, i stanowiska bardzo konkretnego ze strony burmistrza – mówił przewodniczący. – Nie trudno jest w oparciu o obowiązującą póki co uchwałę Rady Miasta o bonifikatach przy sprzedaży policzyć, że jedno mieszkanie w Pionkach średnio po bonifikatach kosztuje ok. 5 tys. zł. Podzieliłem 1,3 mln przez 5 tys. i wyszło mi 260 mieszkań na sprzedaż. To jest zmiana jakościowa, której ja nie rozumiem, tym bardziej, że kwota planowana 1,3 mln jest kwota niebagatelna, kiedy my się zastanawiamy nad przesunięciem 100, 200 tysięcy, a tu 1,3 mln. Poproszę o wyjaśnienie tego tematu.

Państwo radni nie mieli jeszcze okazji zapoznania się, ale w biurze Rady został złożony projekt uchwały dotyczący gospodarowania mieszkaniami na najbliższe lata. Program przyjęty jeszcze w poprzedniej kadencji kończy się w roku 2017. Złożyliśmy projekt uchwały z programem gospodarowania zasobami mieszkaniowymi na kolejne lata. W ramach tego programu proponujemy aby postawić do sprzedaży 40 mieszkań z zasobu komunalnego za połowę ceny. Uważamy, że jest to godziwe rozwiązanie, które nie narusza z jednej strony interesów miasta, godzi aspekt społeczny mieszkańców, którzy przez lata mieszkają w tych zasobach i jest to również skorelowane, bo państwo radni byli informowani na ten temat, że mamy podpisane ugody ze wspólnotami mieszkaniowymi na zwrot kwot, których na kontach tych wspólnot nie ma. Ten program spłaty zadłużenia wobec wspólnot przekraczający kwotę 1 mln zł rozłożyliśmy na 3 lata i chcemy ten program w ten sposób realizować. Nie będę ukrywał, że akurat tak się złożyło w ostatnim miesiącu miałem co najmniej 3 wizyty w swoim gabinecie osób, które by chciały kupić mieszkanie. Te rozmowy zawsze są trudne dlatego, że zawsze każdy ma swój argument, którym jest mieszkam 40 lat, sąsiad kupił za 5% wartości, to ja też chcę. Ale po rozmowach, po propozycji czy państwo jesteście zainteresowani wykupem tego mieszkania po godziwej cenie, za 50% jego wartości, okazuje się, że wpływają takie wnioski. Chcemy pomóc w ten sposób osobom, które zamierzają takiego zakupu dokonać, rozłożyć na raty na 3 lata, tak samo jak my się umawiamy ze wspólnotami, spłatę tego mieszkania. Wydaje mi się, że jest to aspekt społeczno-finansowy i żeby nie ograniczać tego kto ile lat mieszka w danym mieszkaniu. Jak ogłosimy ten nabór, to pierwsze 40 wniosków, kto pierwszy ten lepszy.

Przewodniczący ma jednak pewne wątpliwości dotyczące wprowadzenia do podstawowego dokumentu kwoty wynikającej z niepodjętej jeszcze uchwały. Przecież nie wiadomo czy radni przegłosują proponowany przez Romualda Zawodnika program sprzedaży, a w projekcie budżetu na 2018 r. figuruje po stronie dochodów sztywna kwota aż 1,3 mln zł.

Jeżeli przyjmiecie projekt budżetu, a potem nie podejmiecie uchwały, to ja nie będę mógł wykonać dochodów na tę kwotę zapisaną, to jest sprawa oczywista, ja będę za to odpowiadał – odpowiedział Zawodnik. – Nie będzie dochodów, nie będzie wydatków, nie będzie ulic, będziemy zakładnikami, ale to jest wasza sprawa. Możecie państwo to wykreślić i wpisać kredyt, proszę uprzejmie.

Przyznam szczerze, że analizując to wszystko poczułem się ubezwłasnowolniony – odpowiedział Belowski. – Ja nie wiem jak radni będą głosować, jak pan burmistrz przedstawi ten wniosek, tym bardziej, akurat jak sam pan to powiedział, bo ja nie odczuwam takiej presji, że są wybory, natomiast przed wyborami różne decyzje się podejmuje i w różną stronę. Trudno mi dzisiaj powiedzieć czy akurat ta kwota będzie w budżecie czy nie.

Gdyby jednak radni zdecydowali się na przyjęcie programu sprzedaży mieszkań, to średnio jedno z tych 40 mieszkań kosztować będzie 32,5 tys. zł.

fot.: tomaszzz

Przeczytaj również

Komentarze