Sprzedaż mieszkań komunalnych – uchwała z błędami prawnymi

Sprzedaż mieszkań komunalnych – uchwała z błędami prawnymi

Burmistrz nie chce sprzedawać mieszkań z 95% bonifikatą obowiązującą do tej pory. Proponuje 50%, ale radni mówią „nie”. Podpisana uchwała przed adwokata Łukasza Miśkiewicza zawierała błędy prawne – podczas sesji trzeba było wnosić autopoprawkę.

Mieszkańcy zasobów komunalnych, dawnych mieszkań zakładowych, zanim otrzymali mieszkanie musieli wpłacić kaucję w wysokości 15% wartości lokalu. Kaucje te miały być zwracane, ale po upadku zakładów nikt pieniędzy nie zwrócił, a mieszkania z zakładowych stały się komunalnymi. Teraz ci, którzy chcieliby wykupić swoje mieszkanie zakładowe pytają czy oprócz bonifikaty mogą liczyć także na obniżkę o zwaloryzowaną kaucję. Taka waloryzacja kaucja może zostać przeprowadzona tylko na drodze sądowej, więc aby obniżyć koszty procesu, radni zaproponowali pozew zbiorowy oraz darmową pomoc prawną ze strony miasta. Ci, którzy mieszkania zakładowego wykupić nie chcą mogą ubiegać się o zwrot zwaloryzowanej kaucji na podstawie dokumentów stwierdzających otrzymanie lokalu mieszkalnego od zakładu pracy.

Zwrot kaucji przysługuje każdemu kto ją wpłacił bez względu na to czy będzie podejmował decyzje o wykupie czy nie – wyjaśnia Romuald Zawodnik. – Tak samo jak ktoś dokonana wpłaty i wykupuje mieszkanie, to i tak może ubiegać się o zwrot kaucji (…). Nie uważam, że społecznie racjonalne jest zwiększanie bonifikaty powyżej proponowanych 50%. Uważam, że spotkanie się w połowie ceny to jest znacząca bonifikata rzędu kilkudziesięciu tysięcy dla każdego (…). Jedyny powód dzisiaj wykupu mieszkania jest zapewnienie spadkobiercą stosownego majątku i wiana. Ja miałem wiele spotkań odkąd wstrzymałem praktyczne rozdawnictwo mieszkań.

Burmistrz mówił o tym, że miasto oprócz sprzedaży za 5% wartości, ponosiło równocześnie koszty wyceny tych mieszkań, co przyczyniało się do rozdawania za darmo mieszkań komunalnych. Okazuje się jednak, że to po stronie potencjalnego kupującego była wycena.

Obniżona bonifikata jest także podyktowana zmianami na rynku mieszkaniowym i rynku pracy. Jak argumentuje burmistrz, jeszcze kilka lat temu nasze miasto borykało się z ogromnym bezrobociem, a dziś brakuje rąk do pracy. Nie ma chętnych nawet na pracę w jednostkach samorządowych.

Chcę zwrócić uwagę, że państwo podjęliście uchwałę budżetową zobowiązującą mnie do wypracowania 1,2 mln, o ile dobrze kojarzę, ze sprzedaży mieszkań. W sytuacji gdyby wartość tych mieszkań była zmniejszona, musiałbym dokonać większej ilości sprzedaży tych mieszkań. Budżet nie jest z gumy i każda decyzja tego typu pociąga za sobą konsekwencje. Ta decyzja może oznaczać, że nie zrealizujemy przychodu do budżetu, a więc będziemy musieli ciąć wydatki.

Zawodnik przekonywał radnych, że oprócz bonifikaty w wysokości 50%, daje też możliwość rozłożenia na raty (3 lata) wykup mieszkania – to opcja dla tych, których nie stać na jednorazowa wpłatę 50% wartości. Zapomniał jednak dodać, że ci, którzy chcą skorzystać z systemu ratalnego nie mogą już skorzystać z bonifikaty w wysokości 50%.

Miałem już wiele deklaracji od mieszkańców, którzy są zainteresowani wykupem mieszkań za 50% - twierdzi burmistrz. Krzysztof Sokołowski dodaje, że w poprzedniej kadencji również obowiązywała mniejsza bonifikata, ale mieszkańcy nie byli zainteresowani wykupem. Dopiero kiedy rada ustaliła 95% obniżki zgłosiło się kilka zainteresowanych rodzin. Za 5% wartości nie chciał praktycznie nikt, ale za pół ceny chce większość?

Zbigniew Belowski zwrócił uwagę burmistrzowi żeby przestał powtarzać nieprawdę, że jedyną chęcią wykupu mieszkania jest pozostawienie go w spadku dla dzieci.

Radny Kazimierz Myśliwiec zaproponował żeby osoby, które mieszkają w lokalach pozakładowych od bonifikaty miały również odliczoną wcześniej wniesioną kaucję, czyli od 50% wartości odjąć 15% kaucji:

Chcę się zwrócić również o pomoc prawną ze strony miasta dla osób, które chcą się starać o waloryzację wkładów, które „poniesły” w zakładach, żeby dostały jakąś zniżkę, że będzie to jakoś uhonorowane, że ponosiły jakieś sumy, jakieś wkłady. Nie znam tych osób, ale pewnie są mniej zamożni i powinniśmy jako samorząd pomóc im utrzymać rewaloryzację, bo nie stać ich żeby biegali po kancelariach i wtedy dostosujemy się do naszego prawa krajowego, a osoby przy wykupie otrzymają zniżkę. Taka moja prośba w stosunku do tych mieszkańców, którzy tych mieszkań nie mają.

Burmistrz oznajmił, że miasto jest gotowe podjąć się „akcji społecznej” o złożenie pozwu zbiorowego. Dodał, że obniżając cenę mieszkania dodatkowo o wysokość kaucji, spowoduje konieczność poszukania w budżecie pieniędzy na wypłaty wszystkich kaucji i to zrewaloryzowanych.

Może się okazać, że ta sprzedaż wyjdzie nam na zero. A trzeba pamiętać, że my musimy spłacić ani państwa, ani moje zobowiązania, które w poprzedniej kadencji narobił MZUK. Dlatego proszę żeby państwo podjęli uchwałę w wersji przedłożonego projektu, a my podejmiemy szybkie działania żeby umożliwić ludziom wykup mieszkań.

Radny Wojciech Maślanek zwrócił uwagę, że argumenty jakimi posługuje się burmistrz, to swoiste szantażowanie radnych i wymuszanie określonego głosowania.

Zapomniał pan dodać, że osoby, których nie stać było do tej pory na taki wydatek rzędu 5% wartości mieszkania, to chce pan im teraz zafundować 50% i kłamie pan, że ma pan już kolejkę ludzi, którzy chcą za 50% kupić (…). Segreguje pan teraz mieszkańców na tych, którym łaskawie pozwolił wykupić mieszkania za 5% wartości i na tych, którzy muszą wykupić za 50% oraz na tych, którym w ogóle odmówił pan wykup za 5% (…). Powinniśmy dbać o interesy mieszkańców, a ta uchwała to bubel pisany na kolanie. Pan burmistrz chce tylko wykonać budżet w którym zapisał 1,3 mln zł ze sprzedaży mienia. Możemy dyskutować nad wysokością tej bonifikaty, ale nie możemy z 95% zejść do 50%. Ja będę głosował przeciw i namawiam radę żeby odrzucić ten projekt.

Radny Tomasz Łyżwa odniósł się do stwierdzenia, że mieszkańcy chcą kupować mieszkania za bezcen żeby je przekazać dzieciom lub sprzedać. Większość osób ubiegających się o wykup chciałoby je posiadać na własność np. dlatego, że przez lata inwestowali w te mieszkania. Dodał, że taka uchwała powinna być podjęta w zeszłym roku, a nie właściwie na koniec kadencji.

Myśmy trochę a conto uchwalili w budżecie kwotę za sprzedaż mieszkań bez posiadania uchwały w sprawie sprzedaży. Dziwię się trochę, że RIO nie zakwestionowała nam budżetu.

Zapis w uchwale budżetowej opiewający na 1,3 mln zł zawierał w sobie sprzedaż lokali komunalnych za 50%, nie brano pod uwagę, że mieszkańcy będą chcieli rozłożyć spłatę na raty, a więc obowiązywać ich będzie tylko 30% bonifikata. Od samego początku można było się domyślić, że zapis w budżecie jest hipotetyczny.

Swoje zdanie na temat nowej bonifikaty wyraziła mieszkanka, której głos oddał radny Krzysztof Bińkowski. Pani oświadczyła, że mieszkania (zakładowe) otrzymywali mieszkańcy po wpłacie kaucji (podobnie było z mieszkaniami spółdzielczymi). Obecna propozycja wykupu za połowę wartości krzywdzi mieszkańców, którzy ponieśli koszty przed odebraniem kluczy do lokalu. Zapytała też dlaczego nikt nie pomyślał o tym żeby przed zmianą uchwały o bonifikatach wprowadzić okres przejściowy, który pozwoliłby mieszkańcom na wykup na dotychczasowych zasadach. Mieszkańcy, którzy otrzymali odmowę wykupu otrzymali od miasta odpowiedź, że w przypadku wystawienia mieszkań na sprzedaż będą mieli prawo pierwokupu zajmowanego przez siebie mieszkania. Dla większości osób pisma urzędowe są mało zrozumiałe i niektórzy uznali, że skoro nie zdecydują się na wykup jako pierwsi, to ich mieszkania zostaną sprzedane komuś innemu.

Nie pozwolę po sobie jeździć jak po burym koniu czy kocie – stwierdził burmistrz. – Rada miasta może sobie zrobić z budżetem co jej się rzewnie podoba i imputowanie, że to ja sobie napisałem taki czy inny budżet, że wpisałem coś do budżetu jest proszę państwa niedopuszczalne. Ja proponuje budżet, składam projekt budżetu, ale Rada Miasta jest autonomiczna i może zrobić co chce w tym budżecie. Ja sobie wypraszam, bo nie sprzedawałem według jakiegoś widzimisię 18 mieszkań i wypraszam sobie, bo to kilka razy wracało. Rada Miasta poprzedniej kadencji podjęła decyzję uchwalając program gospodarki mieszkaniami komunalnymi, ile mieszkań może być postawionych, chcę to jeszcze raz podkreślić, rada daje burmistrzowi przyzwolenie. Nie może niczego nakazać burmistrzowi. To jest ważki problem społecznie. Wiele rzeczy musieliśmy i musimy prostować w tym mieście, stawiać na normalne zasady funkcjonowania. Po dyskusjach zgodziłem się na to, że po raz ostatni dopuszczalną pulę 18 mieszkań wystawioną na rok 2015, postawię do sprzedaży. Z bólem serca się zdecydowałem, że będą to mieszkania w blokach zakładowych. Żadnej z tych osób nie znam z imienia i nazwiska, ale państwo radni znacie. I imputowanie mnie, że to ja sobie w sposób niesprawiedliwy kogoś wybrałem i dałem im mieszkania za 5% i dyskryminuję innych, są po prostu skandaliczne – wykrzyczał do radnych i obecnych na sali mieszkańców.

Projekt uchwały okazał się jednak projektem zawierającym błędy natury prawnej. Adwokat, który zatwierdził projekt, nie sprawdził chyba, że w sprawie wykupu mieszkań zapadło kilka znaczących wyroków, jak choćby ten NSA z dn. 2014.06.17 (I OSK 298/14 - Wyrok NSA), który mówi, że nie można przy wykupie dyskryminować mieszkańców. W naszym projekcie był zapis, że bonifikata nie przysługuje najemcom, którzy w okresie ostatnich 3 lat poprzedzających złożenie wniosku o wykup zajmowanego na podstawie umowy najmu lokalu skorzystali z pomocy Gminy w formie umorzenia całości lub części należności przy spłacie zaległości czynszowej, nie zalegają w opłatach za wynajem lokalu na dzień spisania protokołu uzgodnień lub gdy najemca lub jego współmałżonek posiadają prawo do innych lokali. Na ten fakt zwróciła uwagę obecna na sali mieszkanka. Po kilkudziesięciominutowej przerwie i konsultacji z radcą prawnym Robertem Kobielą, do projektu uchwały wniesiono autopoprawkę wykreślającą te zapisy. O wykup mieszkania może więc starać się każdy, kto zawarł z miastem umowę najmu lokalu na czas nieokreślony.

Za przyjęciem uchwały w sprawie sprzedaży mieszkań z nową bonifikatą głosowali: Pająk, Kustra, Sokołowski, Śmietanka i Myśliwiec. 5 radnych było przeciw: Bińkowski, Pacan, Maślanek, Wydmuch, Łyżwa. Od głosu wstrzymali się: Kęska, Maj i Belowski. Oznacza to, że nadal obowiązuje 95% bonifikata.

Przeczytaj również

Komentarze