Stanisław Mazur prostuje wypowiedź R. Zawodnika: Cmentarz - kłamstwa czy brak wiedzy?

Stanisław Mazur prostuje wypowiedź R. Zawodnika: Cmentarz - kłamstwa czy brak wiedzy?

W dniu 3 października opublikowaliśmy słowa Romualda Zawodnika dotyczące budowy cmentarza komunalnego. Burmistrz twierdzi, że poprzednie władze miasta nie wykazały żadnej inicjatywy aby zapewnić mieszkańcom miejsce pochówku. Były zastępca poprzedniego burmistrza, Stanisław Mazur dementuje zarzuty.

Publikujemy pełną treść nadesłanego sprostowania:

Z uwagi na zamieszczenie na Waszej stronie obszernych relacji z ostatniej sesji Rady Miasta, a szczególnie jeśli chodzi o fragment dotyczący budowy Cmentarza Komunalnego pragnę podać informacje prostujące. Dotyczy to szczególnie wypowiedzi osoby pełniącej obecnie funkcję burmistrza miasta głównie w tym fragmencie: „Uprzejmie jeszcze raz chcę powiedzieć, że w poprzedniej kadencji nie zrobiono nic, nic, nic! Państwo naciskaliście i parafia naciskała, że kończą się miejsca. Natomiast jeżeli myśmy podjęli to zadanie, kosztowne. Ja od początku mówiłem, że jest to najdroższe rozwiązanie z możliwych, ale nie ma czasu. Gdyby poprzednicy podjęli kroki, to by ten czas był. Nie zrobili nic. Nie zmienili planu zagospodarowania, studium zagospodarowania przestrzennego, a to są dokumenty, które się 2 lata czy 3 robi, nie dokonali odlesienia, nie zrobili dokładnie nic ….”.

Chciałem więc wyjaśnić, że teren pod cmentarz który jest obecnie budowany, jak i przylegający teren od strony ul. Leśnej objęty był planem przestrzennego zagospodarowania uchwalonym w dniu 24 X 2003 r. i ten plan obowiązuję do dnia dzisiejszego. W załączeniu fragment mapy obowiązującego planu z zaznaczonym polem „ZC”. Jest to teren na którym znajdują się wszystkie fragmenty Nowego Cmentarza, jak i obecnie budowany Cmentarz Komunalny oraz dodatkowy teren pod dalszą rozbudowę. I tu, i tylko tu można było mówić o budowie cmentarza.

Nieprawdą jest więc, że nie były dopełnione formalności i kroki umożliwiające w ogóle podjęcia działań w kierunku poszerzenia istniejącego cmentarza za poprzedniej kadencji. To dziwne, że przez 4 lata, jak i 2 wcześniejsze, ten pan wypowiadając publicznie te słowa nie zdobył wiedzy jakimi terenami dysponuje miasto i co zawiera od lat obowiązujący w mieście Plan Przestrzennego Zagospodarowania. Chociaż biorąc jednak inne pociągnięcia w obecnej kadencji, może to i nie dziwić.

Pytanie też podstawowe jak uzyskał wszelkie zgody na odlesienie, wykup gruntu (chociaż do dzisiaj fizycznie nie wykupiono) z przeznaczeniem na cmentarz itp. bez tego planu? Gdyby w planie przestrzennym nie było wcześniej tego zapisu z przeznaczeniem terenu na cmentarz przed objęciem w 2014 r. przez tego pana urzędu, to zapewne do dzisiaj nie byłoby żadnych działań na tym terenie biorąc przez analogię prowadzone inne rozwlekle inwestycje jak np. pawilon na stadionie miejskim przebudowywany już cztery lata. O kosztach milionowych nie wspominając.

Tak więc są to kolejne słowa nieprawdy płynące publicznie od decydenta zajmującego jeszcze najważniejsze stanowisko samorządowe w mieście. Miejmy nadzieję, że do listopada.

Co do stwierdzenia, że nie zrobiono „nic, nic, nic i parafia naciskała”, to pragnę zauważyć, że to są następne słowa manipulacji. Na koniec 2014 r., a więc na koniec poprzedniej kadencji na terenie Cmentarza Nowego było jeszcze 240 miejsc pod budowę nowych grobowców. Średnio w roku budowane było i jest około 80 nowych grobowców co zabezpieczało jeszcze możliwość dokonywania pochówków do 2017 r. - to też się potwierdziło.

Takie działania zamierzano podjąć w 2015 r. bez żadnego pośpiechu, aby zgodnie z obowiązującym Planem Przestrzennego Zagospodarowania z 2003 r. dokonać wszelkich formalności z Lasami Państwowymi celem dokonania poszerzenia istniejącego cmentarza parafialnego o około 1 ha. Poszarzenie istniejącego cmentarza parafialnego nie wymagałoby szeregu dodatkowych formalności, tak jak jest to wymagane przy budowie nowego cmentarza w tym wypadku komunalnego. Wg poczynionego wówczas rozeznania nie było żadnych przeszkód aby już w 2016 r. na terenie obecnie budowanej „wizjonerskiej metropolii” można było już dokonywać pochówków po dolesieniu, uregulowaniu wszelkich formalności i przekazaniu terenu parafii. Miasto poniosłoby jedynie koszty odlesienia, które i tak musiało obecnie ponieść, a nie wydawać miliony zł których w kasie nie ma i to z zaciąganych kredytów na szereg lat.

W grudniu 2014 r. doszło do zmiany władzy i efekty są jakie są i to nie tylko w zakresie cmentarza. Zaczęło się uskutecznianie zmaterializowania wizji „jednostki” nie patrząc na realia miasta, koszty itp. Katakumby, krypty, kaplice w stylu wigwam i nie wiadomo co jeszcze. Bez żadnych konsultacji nawet z radnymi (a właściwie po co) zachciało się „komuś” kaplicy z podziemiami na krypty i ponieważ nie można było z piwnicami zagłębić się 3 metry poniżej terenu, to podsiniono ponad hektarowy teren o 3 metry za ponad milion zł. I wizje się spełniły.

Jednak porażające w tej kończącej kadencji jest to, że przez prawie 3 lata tworzone były te wirtualne pomysły przenoszone na papier i radni którzy już na początku 2015 r. „zaklepali” środki finansowe na projekty nie wiedzieli co tam jest tworzone. Po 3 latach zostali zapoznani i oświeceni z twórczymi wizjami przelanymi na papier za które zapłacono ponad 150 000 zł jako projekt. Mało tego - dodatkowo 74 000 zł na projekt drogi dojazdowej usytuowanej od strony Załamanka wzdłuż ogrodzenia po terenie Rezerwatu Przyrody, gdzie Lasy Państwowe odmówiły zgody na jakiekolwiek wejście. A tak na marginesie, to jest właśnie teren nie objęty Planem Przestrzennego Zagospodarowania pod jakiekolwiek inwestycje miejskie, bo jest to Rezerwat. Ale jak się nie wie, że w mieście od 2003 r. jest obowiązujący plan i co na nim jest, to i tego można nie wiedzieć. Wydano więc olbrzymie środki na projekty, gdzie teren nie jest własnością gminy. Ale zgłoszenie nowego cmentarza wymagało wskazania drogi dojazdowej, więc wskazano drogę wirtualną za 74 000 zł.

I na koniec pytanie, gdzie była Rada Miasta przez całe 4 lata? Gdzie była Komisja Infrastruktury z panią przewodniczącą na czele? Czy po to w tej i tak sowicie opłacanej radzie tworzy się komisje branżowe aby jeszcze dodatkowo pobierać pieniądze za kierowanie komisjami?

Budowa tego obecnie realizowanego „tworu” obejmuje wg kosztorysów wraz z drogą dojazdową ponad 15 milionów zł. W rzeczywistości może być to o wiele więcej. Tak jak budowa pawilonu na stadionie, gdzie miało być dwa i pół miliona, a już w sumie dobija do 7 milionów. I końca nie widać. Koszty budowy tego cmentarza nigdy się nie zwrócą, więc zapłacą za to wszyscy mieszkańcy kosztem budowy ulic, kanalizacji, chodników itp. Za miejsca pod grobowce i inne usługi mieszkańcy zapłacą po raz drugi. Ale zapłacą i po raz trzeci w formie dotacji budżetowych za utrzymanie tego „kawałka cmentarza”, bo sam na siebie nie zarobi.

Mocno muszą zastanowić się mieszkańcy 21 października nad losem tego miasta, ale i zarazem swoim, zanim wrzucą do urny kartę wyborczą z odpowiednio zakreślonym nazwiskiem. Czy może powtórzyć się sytuacja z 2014 r.? Przecież nie da się w nieskończoność tak bez sensu szastać publicznym pieniądzem. Zadłużenie miasta bardzo rośnie i na półrocze przekraczało już 17 mln zł. Przy obecnie już realizowanym budżecie i inwestycjach na kredyt, z zapisanym deficytem sięgającym 9 mln zł, dług na koniec roku może sięgnąć nawet 25 milionów z uwagi na to, że dochody ze sprzedaży majątku na ponad 4 mln zł nie będą zrealizowane. A z drugiej strony nie ma bardzo i co sprzedać, bo przez ostatnie 4 lata sprzedano mienie na ponad 12 i pół miliona zł.

To tak dla zdementowania publicznie podawanej po raz kolejny nieprawdy przez „lokalnego jeszcze decydenta” oraz do przemyślenia dla współmieszkańców miasta.

Stanisław Mazur

źródło, fot. S. Mazur

Przeczytaj również

Komentarze