Inspektor Ryszard Szwabowicz informuje, że chwilowe natężenia pyłów w powietrzu nie grożą naszemu zdrowiu

Ryszard Szwabowicz informuje, że chwilowe natężenia pyłów w powietrzu nie grożą naszemu zdrowiu

Program Ograniczenia Niskiej Emisji dla gminy miasta Pionki został napisany na kolanie – tak twierdzi Robert Kowalczyk. Błędy w programie (załączniku do projektu uchwały) to efekt pośpiechu – twierdzi Ryszard Szwabowicz i przeprasza za niedopatrzenia.

Tradycyjnie już projekty uchwał w ważnych sprawach sporządzane są w ostatniej chwili. Tak samo jest w przypadku PONE dla gminy miasta Pionki na lata 2018-2023. Jego opracowanie wymusiła na nas uchwała Sejmiku Województwa Mazowieckiego z dnia 20 czerwca 2017 r. dająca czas na opracowanie PONE do końca 2018 r. Zdążyliśmy, choć Ryszard Szwabowicz mówił na sesji, że program pisany był w pośpiechu. Pośpiech spowodował liczne błędy w zapisach, które zauważyli radni.

Włodzimierz Szałabaj zapytał czy istnieje opracowanie dotyczące wysokości dofinansowania wymiany kotła grzewczego dla indywidualnego mieszkańca i czy w budżecie Województwa Mazowieckiego istnieje jakaś pula pieniędzy na ten cel dla Pionek czy dopiero miasto będzie musiało się ubiegać o takie środki.

Finansowanie zadań, które są ujęte w programie, tj. wymiana oświetlenia, modernizacja ulic, termomodernizacja, to są zadania, które się mogą znaleźć w budżecie miasta, ujęte jako środki pomocowe. Te trzy zadania, które wymieniłem były realizowane w dużej części i to jest zadanie gminy – odpowiedział Ryszard Szwabowicz. – Natomiast są zadania, które są finansowane przez mieszkańców lub tak jak rozbudowa sieci cieplnej i budowa przyłącza to jest współfinansowanie. Sieć cieplną to musi PWKC robić, budować, natomiast przyłącza to musi właściciel nieruchomości. Oczywiście środków na tego typu zadania, to nie mamy w budżecie wpisanych, mówię o przyłączach wpisanych na dostawę ciepła do domków jednorodzinnych. Natomiast jeśli chodzi o wymianę kotłów węglowych również takich środków nie mamy wpisanych i to jest program, który proszę rozumieć jako ramę, która stworzy możliwość do tego, że albo zarządzeniem burmistrza lub następną uchwałą wprowadzimy zasady dofinansowania takich inwestycji na rzecz naszych mieszkańców. Chciałem przy okazji przypomnieć, że działa program „Czyste powietrze”, gdzie w urzędzie miasta w pokoju 204 do którego zapraszam, nie wypełnimy wniosku, ale udzielamy wstępnych informacji dotyczących tego programu, możemy wydrukować dokumenty, przybliżyć sposób finansowania tego i udostępnienia środków dla mieszkańców, to dopiero wtedy, kiedy będzie podjęta uchwała i środki w budżecie stworzymy ramy prawne do sfinansowania takich działań w tym wymiany kotłów węglowych na ekologiczne dla mieszkańców naszego miasta. Jest taka nisza – wymiana samego kotła w niedużych budynkach, niedużych mieszkaniach, gdzie jak wiemy to „Czyste powietrze” to finansuje od 7 tysięcy w górę nakłady. A więc do 7 tysięcy no to być może gmina by mogła się podjąć tego dofinansowania. Wracając do pana pytania, to nie ma ustalonych zasad czy procentu dofinansowania. Przed nami jest taka możliwość żebyśmy uchwalili taki program dofinansowania wymiany kotłów właśnie tam, gdzie wartość zadania jest poniżej 7 tys. zł, gdzie jedynie dofinansujemy zakup nowego, ekologicznego pieca (…). Ale to przed nami, a w tej chwili brak takich środków w budżecie.

W ostatnich dniach mamy przekroczenia pyłów 600% i to się świeci aż na kolor fioletowy jeżeli dobrze odróżniam kolory – mówił Grzegorz Wąsik i dopytywał jakie narzędzia posiada miasto Pionki do kontrolowania tego co jest spalane w piecach domowych. – Jeżeli nawet zrealizujemy ten program, a dalej nie będziemy kontrolować tego, to po prostu efektu żadnego nie uzyskamy – dalej mówił o trudnej sytuacji materialnej niektórych rodzin, które otrzymają pieniądze od miasta na wymianę pieca na ekologiczny, ale nie będzie ich stać na zakup odpowiedniego paliwa i nadal będą spalały różne odpady komunalne.

Ryszard Szwabowicz poinformował, że wyniki pomiarów z czujników niskiej emisji są to „chwilowe natężenia” i uspokajał: – Ono by było istotne gdyby występowało całą dobę, cały tydzień. Są pewne przeliczniki, które mówią, że jeżeli natężenie tego pyłu ma pewną wartość, to dopiero jak będzie występowało np. pół roku w ciągu roku, to ma znaczenie dla zdrowia. Chciałem troszeczkę uspokoić, to nie jest tak tragicznie, bo to są chwilowe natężenia występowania tych pyłów. Rzeczywiście w danej sekundzie ma znaczenie dla organizmu, ale co to jest sekunda jeżeli należy brać pod uwagę, że miesiąc, rok z tym natężeniem, jak będzie występowało, to dopiero ma znaczenie dla zdrowia.

Tymczasem co jakiś czas Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego ogłasza ostrzeżenia, które są publikowane na stronie UM Pionki informujące o złej jakości powietrza i przekroczeniu norm. Zaleca się w nich skrócenie do minimum przebywania na „świeżym” powietrzu kobiet w ciąży, małych dzieci, osób starszych, osób z astmą, chorobami alergicznymi skóry, oczu i chorobami krążenia oraz osób ze skłonnościami do infekcji dolnych i górnych dróg oddechowych.

Pewnie, że sekunda to jest nic w stosunku do wieczności, ale ja przez kilka minut dziennie zaglądam na airly i patrzę jak wygląda sytuacja w Pionkach. Są momenty i np. na działkach za stawem jest po prostu czerwono i alarmowo, i te wskaźniki są niebagatelne, to wynika głównie z tego czym się tam pali. Myślę, że pewna akcja edukacyjna by się przydała mieszkańcom – odpowiedział Zbigniew Belowski. – Jeżeli rząd naszego kraju na konferencji międzynarodowej robi takie numery jakie robi, już nie będę tego komentował, to jest to po prostu śmieszne w skali Europy – i złożył propozycję nasadzenia drzew tlenowych, genetycznie stworzonych, których przyrost w skali roku to aż 3 m. Można je ścinać co 4 lata, wykorzystać drewno do opału, a z pnia który pozostanie w glebie wyrośnie kolejne drzewo. – Ludzie zakładają plantacje takich drzew właśnie po to żeby ratować środowisko.

Piotr Nowak zauważył błędy w załączniku do PONE dot. szacunkowych kosztów realizacji zadań.

Tu są koszty określone w tysiącach zł czyli na termomodernizację budynków użyteczności publicznej na wszystkie lata przeznaczono po pół tysiąca złotych? – pytał radny.

Pan radny zauważył literówkę, którą też widziałem – odpowiedział Ryszard Szwabowicz. – Z tego powodu, że te środki są przewidziane jako środki pomocowe, to nie ma większego znaczenia, ale rzeczywiście to dziwnie wygląda. Kolega przygotowujący ten projekt pisał to na raty. Raz chciał się posłużyć wielkością setek tysięcy, a drugi raz tysiącem i powinno być odpowiednio 2 mln i 500 tys. (…). Można podejść do tego, że to są śmieszne kwoty, ale dopiero jak pozyskamy te środki, to je wpiszemy do budżetu, to możemy zmienić ten załącznik na to co chcemy wykonać – i zaproponował zmianę treści załącznika na kolejnej sesji lub w momencie podjęcia uchwały po pozyskaniu tych środków, albo autopoprawkę do załącznika.

Jest 100 tys. na wymianę oświetlenia i 500 zł na termomodernizację. To jest śmieszne – skomentował Piotr Nowak.

Robert Kowalczyk stwierdził, że może okazać się, że nawet 500 zł miasto nie wykorzysta.

Tak naprawdę to dzisiaj stoimy przed tym, że w 2017 r. Sejmik Województwa Mazowieckiego zobowiązał rady w poszczególnych gminach i miastach do przyjęcia PONE. My spotykamy się na ostatnim posiedzeniu w roku 2018 żeby ten projekt przyjąć, więc proponuję żeby go przyjąć, a to ile my pieniędzy wydamy na niskoemisyjność, to się znajdzie w budżecie albo się znalazło. A jak się nie znalazło, to być może siądziemy w styczniu i będziemy rozmawiać czy ma się znaleźć, czy ma się nie znaleźć. Ja tutaj nie widzę nic zdrożnego, że wydamy 500 zł na niskoemisyjność w 2019 r.

W dalszej części dyskusji pojawiły się również inne uwagi do zapisów PONE: zamiast ekoPionki spółka z o.o. zapisano Miejski Zakład Usług Komunalnych, brakuje adresów niektórych bloków administrowanych przez ekoPionki (kilka bloków zmieniło numery), budynki wielorodzinne na terenie miasta mają do 6 pięter, odbiorcą ciepła jest sklep Lewiatan (którego faktycznie już nie ma), ciepła woda pochodzi z pieców „junkers” (a to nazwa przedsiębiorstwa produkującego piece przepływowe, a nie rodzaj urządzenia).

Dla mnie to jest kopiuj-wklej i ktoś nawet tego dokładnie nie przeczytał – stwierdził Zbigniew Belowski.

Mnie też to razi, ale jest to dokument sporządzony na kolanie, chwilę przed sesją, bo jest dokumentem wymaganym do końca roku. To nie jest moja wina, że są rzeczy, które musimy wykonać szybko, sprawnie, bo zmusza nas do tego prawo inne – podsumował liczne błędy Robert Kowalczyk i zaproponował wycofanie projektu z konsekwencjami jakie poniesienie miasto bez uchwalenia PONE w wyznaczonym czasie, ponieważ uważa, że radni przyszli na sesję nie po żeby pisać program niskiej emisji. Radni odręcznie poprawili nazwę administratora budynków mieszkalnych z MZUK na ekoPionki i przyjęli program PONE na lata 2018-2023 z prośbą o baczniejszą uwagę przy sporządzaniu tego rodzaju dokumentów.

Dopowiem jeszcze przepraszając za te uchybienia, że za ten program firmy życzyły sobie po 8-12 tys. zł, a kolega to zrobił w godzinach pracy. Może faktycznie znalazły się te błędy, bo kończył to rzeczywiście pośpiesznie i za to przepraszam, i zobowiązuję się do tego, że będę przeglądał te dokumenty - wyjaśnił Ryszard Szwabowicz.

Przeczytaj również

Komentarze