Uniwersalny rozmiar strojów ludowych z lat 70-tych i wstyd za brak kultury narodowej

Uniwersalny rozmiar strojów ludowych z lat 70-tych i wstyd za brak kultury narodowej

Podczas wtorkowej sesji odbyła się dyskusja nad trafnością wydatkowania pieniędzy. Radni wyrazili zgodę na zakup strojów ludowych za kwotę 23 tys. zł, argumentując, że będą w nich występować przedszkolaki, młodzież ze szkoły muzycznej oraz seniorzy, a burmistrz opowiadał, że wstyd mu za występy naszych seniorów, a sam będąc w Stanach wstydził się za siebie za brak znajomości kultury narodowej.

Przeciwnikiem zakupy strojów ludowych od samego początku był Zbigniew Belowski, który wyrażał swoje zdanie na temat stanu technicznego ubiorów ludowych uszytych ponad 50 lat temu.

Jeżeli państwo zdecydujecie o zakupie czegoś co nie jest nam potrzebne – popełnicie błąd, ale to jest wola rady jako całości, a ja mogę tylko wyrazić swój pogląd. Otóż w Pionkach nie ma żadnych tradycji związanych z tańcem ludowym. Może ktoś indywidualnie ma doświadczenie w tańcu ludowym czy to w kraju, czy za oceanem, to jest jak gdyby prywatna sprawa, ale przedkładanie tych zainteresowań na decyzję publiczną jest moim zdaniem niecelowe. Tym bardziej, że to są stroje ludowe, które już były w Pionkach kiedyś w części podczas prób stworzenia zespołu ludowego, który nigdy nie wypalił.

Przewodniczący mówił, że Pionki są symbolem tańca Boogie-Woogie i jak na tak małą społeczność mamy czym się pochwalić. Nasi tancerze odnoszą sukcesy nie tylko w kraju, ale również za granicą. Pionki są stolicą tego tańca i to właśnie do nas zjeżdżają na turnieje młodzi ludzie z całego kraju.

Patrzyłbym inaczej na tę sprawę (przyp. red. zakup strojów) gdyby w Pionkach istniał już zespół tańca ludowego – kontynuował swoją wypowiedź przewodniczący. – Poza tym wzbudza moją wątpliwość, że od paru miesięcy w sposób jakiś niekontrolowany wychodzi nam jeden paragraf, tu 3, tam 5 i 7 tysięcy w wywalczoną 100 lat temu niepodległość i na tę niepodległość my już tyle włożyliśmy pieniędzy, że w gruncie rzeczy to już sami nie wiemy ile. I tak na dobrą sprawę nie mamy zielonego pojęcia, jako rada ile pieniędzy na te działania związane z obchodami już poszło, ile jeszcze pójdzie, bo dowiedzieliśmy się z wypowiedzi pana burmistrza, że złożono kolejny wniosek na ponad 100 tys. zł. Pytam się do kiedy my będziemy obchodzić tę niepodległość czy też może zagadnienia obchodów 100-lecia odzyskania nie jest pretekstem do uruchamiania środków na jakiekolwiek inne cele?

Radny Krzysztof Bińkowski zabrał głos w dyskusji i przypomniał radnym, że nie tak dawno wnioskował o zwiększenie dotacji dla MOK w celu zakupu strojów dla już istniejącego zespołu hip-hop w kwocie 2,5 tys. zł.

A teraz będziemy zwiększać dotację o 23 tys. zł na zakup strojów ludowych dla zespołu który jest wirtualny. Będę głosował przeciw.

Radny Wojciech Maślanek również przeciwny zakupowi strojów ludowych mówił, że nie otrzymał od strony mieszkańców żadnych sygnałów aby ktokolwiek był zainteresowany utworzeniem zespołu tańca ludowego i konieczności dokonania zakupu strojów.

Lekką ręką wyrzucimy pieniądze na stroje, moim zdaniem zbędne dla miasta i społeczeństwa, a tu zaraz musimy dołożyć 300 tys. zł na śmieci, bo już brakuje.

Radny Krzysztof Sokołowski optował za zakupem strojów ludowych argumentując:

Z jednej strony wydaje nam się, że kwota 23 tys. zł jest kwotą znaczącą, niemniej jednak weźcie pod uwagę, że jeden strój ludowy kosztuje ok. 10 tys. zł (przyp. red. stroje ludowe w rozmiarach dziecięcych to koszt ok. 500-600 zł za sztukę). Załóżmy, że to jest kilka od 5 do 10 tys. zł. Jeżeli tam mamy kilka czy kilkadziesiąt tych, tych, tych, tych stroi no to w tym momencie my nie wiemy jak zareaguje społeczeństwo nasze jeśli będą takie stroje i jeśli np. MOK będzie chciał utworzyć taki zespół tańca ludowego, bo może ludzie zaczną się zgłaszać. Te stroje można też wykorzystywać przez seniorów w niektórych występach, bo też powiedzmy te pieśni nawiązują do ludowych jakichś, pieśni patriotycznych czy innych i też seniorzy prężnie działają u nas i też by mogli te stroje wykorzystywać. Poza tym zwróćcie uwagę, że nieraz jesteście na imprezach, że od wielu już lat np. na podstawie tylko przedszkola nr 1 mówię, jak tam te dzieciaczki małe wiele lat występują we własnych strojach ludowych poszytych z projektu czy przez rodziców powiedzmy. I występują i te dzieci w tej chwili stali się nastolatkami, i nie jest powiedziane, że jeżeli tam złapali tą chęć do tego tańczenia będąc w przedszkolu, oni już dzisiaj mają kilkanaście lat i może już będą mieli taką ochotę zatańczyć. Dlatego myślę, że za te pieniądze tą partię stroi to jesteśmy w stanie zakupić i spróbować (przyp. red. treść wypowiedzi radnego jest dosłownym cytatem).

Ja tylko dodam, że występ Mazowsza wzbudził zainteresowanie – dodała Elżbieta Śmietanka. Radny Krzysztof Bińkowski zapytał co występy zespołu Mazowsze mają wspólnego z zakupem strojów. – No właśnie, że chętnie będą oglądać występy tańców ludowych. Mazowsze Mazowszem, ale jeżeli my będziemy mieli swój zespół, to skąd wiecie, że nie będzie zainteresowania mieszkańców właśnie występami tańców ludowych w których właśnie będą występowali mieszkańcy? Ja mam takie wrażenie, że może to wzbudzić ogromne zainteresowanie wśród nas. I tak jak wspomniał Krzysztof, często mogą być właśnie wykorzystywane przez emerytów, seniorów, którzy wyjeżdżają na występy poza miasto. Podobna sytuacja była z instrumentami jeszcze. Też jak kupowaliśmy instrumenty, to nie wierzyli niektórzy, że będzie szkoła muzyczna, a okazało się, że jest, że jest bardzo liczna grupa.

Pani Elu, takie pytanie do pani wypowiedzi, czy nie mając samochodu kupowałaby pani paliwo w bańkach i składowała w domu? – zapytał radny Bińkowski. Radna opowiedziała, że stroje można wykorzystać na występy w szkołach, a także można młodzież uczyć tańca w szkołach na zajęciach z w-f.

Przyznam szczerze, że z dużym zdumieniem przysłuchuję się niektórym wypowiedziom – mówił Zawodnik. – Szczególnie tym z państwa radnych, którzy dzisiaj fotografują się na tle flagi narodowej i szumnie mówią o stuleciu niepodległości.

I w tym momencie musimy sprostować wypowiedź burmistrza. Nie „flaga narodowa”, a flaga państwowa o barwach narodowych. Wielokrotnie Romuald Zawodnik mówił publicznie o swojej szerokiej znajomości heraldyki, a jako burmistrz miasta raczej powinien posługiwać się poprawnymi nazwami.

A kochają tę naszą spuściznę narodową w ten sposób, że za cenę trzech strojów nie chcą przyjąć do miasta 70-ciu. Wybiórcza ta miłość do ojczyzny. Chcemy uczyć młodzieży miłości do dziedzictwa narodowego, a ten rok 100-lecia Niepodległości zachęca nas w sposób szczególny do tego żeby starać się z refleksją spojrzeć na to co stanowi to narodowe dziedzictwo. Ja przyznam szczerze, że swojego czasu, kiedy skończyłem studia byłem w Stanach przez 2 lata ze wstydem zauważyłem, że moja znajomość po 25 latach życia, po 20 latach edukacji jeśli chodzi o kulturę narodową w tym zakresie jest zerowa. A każdy kto tęskni z dala za Polską, to wkłada i nie ważne czy jego dziadkowie byli z Podhala, z Krakowa czy z Lublina, to każdy z tych strojów wkłada z dumą, bo to jest jego narodowa piękna tożsamość. I dzisiaj gdybyśmy popatrzyli na występy, jak mówicie o seniorach, to patrzę ze wstydem, bo kiecka jest krakowska, kaftan jest lubelski, a czapka jest gdzieś z Łowicza. Taka jest znajomość, taki jest pietyzm jeśli chodzi o kulturę narodową. Nasze dzieci muszą widzieć tę kulturę i to dziedzictwo nie tylko w izbach, w skansenach na wystawach, ale też w ruchu (…). Mamy samochód panie radny, to jest np. szkoła muzyczna i młodzież, która w cyklu nauki uczy się muzyki, uczy się grać na instrumentach różnych, a muzyka ludowa wzbogacona ubiorem ludowym jest to piękne wrażenie estetyczne dla wszystkich. Jest to najlepszy moment żeby uczyć się kultury narodowej słuchając muzyki ludowej, której dzisiaj z rzadka słuchamy i chce zwrócić państwu na to uwagę, że o ile dorośli na Mazowsze pytali o karnety, to młodzież generalnie nie chciała masowo tych karnetów. To coś powinno nam powiedzieć. Trzeba rozbudzać miłośnictwo tego co jest kulturą narodową. Dzisiaj na wiele wydarzeń kulturalnych na najwyższym poziomie sala nie jest pełna, świeci pustką. Chcę powiedzieć, proszę państwa to jest za darmo (przyp. red. chodzi o cenę strojów).

Dalej burmistrz wyjaśniał, że pomysł z zakupem strojów pojawił się podczas wizyty na Ukrainie, kiedy to jeden z nastolatków zwrócił się do Romualda Zawodnika: „wujek, a może byśmy wypożyczyli stroje, bo ta młodzież jak występuje to tak pięknie wygląda, to może my też się przebierzemy w stroje ludowe i coś pięknego pokarzemy, a ja zagram na akordeonie”. Burmistrz rozpoczął więc poszukiwanie wypożyczalni takich strojów, ale okazało się, że w Radomiu leżą i niszczeją stroje, które można kupić.

Leżą tam przez lata niechciane, bo dla wielu młodych i starych, to jest kultura wsiowa – mówił Zawodnik. – A dla tych, którzy są za granicą, to jest najpiękniejsza kultura narodowa.

Mówił również o tym, że kandydaci do Rady Miasta fotografują się na tle flagi, a nawet godła, a on zachęca do sfotografowania się na tle stroju ludowego. Dodał, że tradycją w naszym mieście jest nazwisko autorki strojów:

Pani Bień, to jest tradycja w naszym mieście. Pani Bień zielone technikum, taniec ludowy. Jak ktoś nie pamięta, to pan Abramowicz może przypomnieć, bo pięknie tańczył.

Zbigniew Belowski mówił o różnej tradycji w naszym mieście, która niekoniecznie jest taka jaką burmistrz proponuje. Nie każdy senior jest zainteresowany tańcem ludowym, a młodzież również inaczej okazuje miłość do Ojczyzny niż poprzez założenie stroju ludowego.

Stroje z lat 70-tych, a więc sprzed 50 lat, które być może kilka jeszcze trzyma się kupy, reszta są to na pewno rzeczy zniszczone przez mole. Druga sprawa, jest to próba ustawienia nas w sytuacji poczucia winy. Proszę mnie nie uczyć w żaden oględny sposób patriotyzmu, podejścia do spraw, które każdy z nas rozumie inaczej. Moje stanowisko i poglądy są odmienne od pańskich i moim zdaniem wydawanie pieniędzy na kolejne narodowe zabawki, bo to są zabawki nieprzydatne nikomu, w sytuacji finansowej w jakiej jesteśmy jest po prostu niecelowe. Ja wiem, że pan premier obiecał po 3 tysiące dla każdego koła gospodyń wiejskich. Może to o to chodzi? Może chcemy założyć koło gospodyń wiejskich w Pionkach żeby przygarnąć ten kawał kasy?

Natomiast pani radnej Śmietance chcę przypomnieć: nie było głosów w tej radzie i proszę sobie odtworzyć, dotyczących zakupu instrumentów. Sprzeciw był przeciwko temu w jaki sposób to zostało zrobione, że najpierw była podjęta decyzja o zakupie, kupione, a potem dopiero myśmy w przymusie przeznaczali pieniądze.

Dlaczego taka kolej rzeczy? Jak mówi radna Śmietanka, instrumenty były wtedy tańsze i dlatego władze miasta obeszły całą procedurę.

Zakończeniem dyskusji była wypowiedź radnego Bińkowskiego, który odniósł się do słów burmistrza o patrzeniu na radnych ze zdziwieniem:

Panie burmistrzu, musi pan sobie wyobrazić z jakim my zdziwieniem czasem na pana patrzymy i na pańskie decyzje.

W uzasadnieniu uchwały czytamy, że „zakup zestawów strojów ludowych pozwoli ocalić je od zniszczenia oraz może stać się zaczątkiem do utworzenia zespołu tańca ludowego czy też powstania Izby Regionalnej”. Nie ma więc sprecyzowanego przeznaczenia dla tego zakupu i zgodnie z zasadami logiki najpierw tworzymy zespół, a dopiero później wyposażamy w potrzebne akcesoria, ale w naszym mieście wiele decyzji podejmowanych jest z pominięciem jakichkolwiek zasad tzw. zdrowego rozsądku.

Burmistrz zapowiedział, że w strojach ludowych będą występować uczniowie szkoły muzycznej, ale również uczniowie innych szkół miejskich przy różnych wydarzeniach, a pani dyrektor MOK, która jest ogromną zwolenniczka tego aby te stroje nabyć, ma dwie osoby, które są chętne do poprowadzenia kursu tańca ludowego. Jak mówił Romuald Zawodnik, dyrektor MOK Anna Kostrzewa przeprowadziła w szkołach promocję baletu i teraz w Pionkach mamy balet.

Duże pieniądze składają z małych pieniędzy – posumował dyskusję przewodniczący. – Gdybyśmy zebrali te małe pieniądze, które zostały roztrwonione przez tę kadencję w różny sposób, to byśmy z tego uzbierali potężną kwotę.

8 radnych głosowało za zakupem strojów: Pająk, Kęska, Kustra, Sokołowski, Śmietanka, Maj, Figurska i Myśliwiec. Belowski, Bińkowski, Maślanek, Pacan i Łyżwa byli przeciwni, a Wydmuch i Banaś wstrzymali się od głosu.

Przeczytaj również

Komentarze