Ustawka radnych? Nie będzie pieniędzy na odbiór odpadów i 500+ dla nauczycieli

Ustawka radnych? Nie będzie pieniędzy na odbiór odpadów i 500+ dla nauczycieli

W dniu 8 grudnia odbyła się XXVIII nadzwyczajna sesja zwołana, decyzją przewodniczącego, w trybie korespondencyjnym. Wśród projektów zmiany w uchwale budżetowej, czyli m.in. porządkowanie finansów, ale również przyjęcie dotacji dla nauczycieli na zakup sprzętu potrzebnego do prowadzenia zajęć zdalnych, tzw. 500+ dla nauczycieli. 8 radnych podjęło decyzję, że nie chcą zmian w budżecie oraz nie chcą wprowadzenia programu współpracy z organizacjami pozarządowymi, m.in. z Caritas o pieniądze dla którego „walczą” bezustannie.

Ponieważ sesja po raz kolejny odbyła się w trybie korespondencyjnym, na sali nie było radnych. W dobie pandemii radni nie chcą spotykać się na posiedzeniach, choć do ich dyspozycji pozostaje sala widowiskowa MOK i CAL, gdzie można zachować bezpieczną odległość. Podczas sesji w tym trybie nie ma miejsca na debatę, ale radni mają możliwość złożenia pytań w formie pisemnej lub telefonicznie przed rozpoczęciem obrad. Tym razem żaden z 15 radnych nie skorzystał z takiej możliwości.

Jako pierwszy omówiony został projekt uchwały dot. zmian w uchwale budżetowej. Burmistrz wyjaśnił, że ten projekt ma przede wszystkim uporządkować wszelkie sprawy finansowe na koniec roku budżetowego. W uzasadnieniu do projektu uchwały radni mieli wyszczególnione wszystkie zmiany jakich należy dokonać, a dodatkowo skarbnik miasta wytłumaczyła to wszystko jeszcze raz podczas trwania obrad.

W związku z wykonaniem niektórych dochodów miasta na wyższym poziomie niż zakładano, w budżecie pojawiły się wolne środki. Ponadto do budżetu miały zostać wprowadzone środki pochodzące z części oświatowej subwencji ogólnej na łączną kwotę 112 254 zł z tytułu wypłaty odpraw z art. 20 Karty Nauczyciela oraz jednorazowego dodatku dla nauczycieli w związku z rozporządzeniem Ministra Edukacji i Nauki.

8 radnych zdecydowało, że nie chcą zmian w uchwale budżetowej (Maślanek, Wierzycka, Grzywacz, Wąsik, Nowak, Pacan, Bińkowski i Łyżwa), czyli nie wyrażają zgody na zmniejszenie środków na zimowe utrzymanie dróg i przeznaczenia ich na prace porządkowe: zamiatanie ulic i chodników oraz wywóz odpadów z koszy ulicznych. Nie chcą również przeznaczyć środków na ochronę terenów Pronitu w związku z tzw. bombą ekologiczną, ani remonty lokali komunalnych. Miasto planowało wnieść sprawę do sądu z tytułu zrealizowanej w latach 2015-2017 inwestycji na stadionie miejskim (koszt opłaty 66 tys. zł). Niestety na to również nie wyrazili zgody, choć radni, którzy byli w poprzedniej kadencji wyrażali swoje niepochlebne opinie o rozbudowie pawilonu na stadionie miejskim. Ósemka radnych, w tym radni z klubu PiS, nie wyrazili zgody na przyjęcie refundacji kosztów poniesionych przez nauczycieli na zakup sprzętu przydatnego w prowadzeniu zajęć z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość. Nauczyciele w całym kraju otrzymali z budżetu państwa tzw. 500+, ale radni z miasta Pionki dzisiejszą decyzją uznali, że nie przyjmują tych środków do budżetu miasta. Skoro nie ma przyjęcia, miasto nie może przekazać kwoty 67 tys. zł dyrektorom szkół, by ci mogli zwrócić je nauczycielom. Kolejny rok z rzędu nauczyciele z Pionek stali się ofiarami rozgrywek radnych z burmistrzem.

Ośmiu radnych, którzy głosowali przeciwko zmianom w budżecie, podjęli decyzję o nieprzekazywaniu należnej kwoty 110 150 zł dotacji dla niepublicznego przedszkola. Brak zgody na dokonanie wydatku wiąże się z wypłatą odsetek. Nauczyciel świetlicy odchodzący na emeryturę z placówki publicznej nie otrzyma odprawy emerytalnej.

Największym problemem, który może dotknąć bezpośrednio mieszkańców jest brak zgody na dołożenie z budżetu miasta kwoty potrzebnej na zapłacenie faktur dla firm Radkom i Lekaro za odbiór i składowanie śmieci. Z opłat wpływających od mieszkańców nie starcza pieniędzy na pokrycie kosztów związanych z gospodarowaniem odpadami komunalnymi. Jeżeli ekoPionki nie zapłaci teraz kwoty 186 tys. zł firmie Radkom i 65 tys. firmie Lekaro, te mogą w ogóle nie przyjąć odpadów z terenu miasta, a dodatkowo mogą wystąpić o obciążenie konta bankowego spółki ekoPionki z powodu niezapłaconych, a już wystawionych faktur. Ponieważ 8 radnych zdecydowało o nieprzyjęciu zmian w uchwale budżetowej, mieszkańcy muszą liczyć się z tym, że spółka ekoPionki przestanie odbierać odpadów z wiat i akurat na święta zostaniemy zasypani śmieciami. Nie przyjęto również dodatkowych pieniędzy na utrzymanie czystości na terenie miasta oraz zieleni miejskiej. Spółka ekoPionki „zarabia” na swoje utrzymanie wystawiając faktury za wykonane usługi. Ponieważ w tej chwili nie otrzyma pieniędzy za wykonane usługi na rzecz miasta, więc niewykluczone jest, że pracownicy spółki, osoby odpowiedzialne za odbiór odpadów i utrzymanie czystości na terenie miasta, nie otrzymają wynagrodzenia.

Radni Maślanek, Grzywacz, Wierzycka, Bińkowski, Pacan, Nowak, Wąsik i Łyżwa, choć wiedzą, że z dniem 31 grudnia zostanie zlikwidowane Centrum Aktywności Lokalnej, nie chcą zmniejszenia o 50 tys. zł środków na wypłaty wynagrodzeń pracowników tej jednostki i przeznaczenia ich na dodatkowe wynagrodzenie roczne. Nie chcą oni również uporządkowania finansów w obiektach sportowych. W projekcie był zapis o zmniejszeniu wydatków na wynagrodzenia (z uwagi na pandemię pracownicy zatrudnieni na umowy zlecenia nie wykonują swojej pracy) i przeznaczenia tej kwoty na funkcjonowanie obiektów sportowych do końca roku. Ponieważ obiekty sportowe nie generują właściwie żadnych dochodów z uwagi na brak korzystających, zasadne byłoby zabezpieczyć środki chociażby na zapłatę za energię.

8 radnych nie przyjęło również Rocznego Programu Współpracy Gminy Miasta Pionki z organizacjami pozarządowymi. Program ten był konsultowany z organizacjami oraz podmiotami działającymi na terenie naszego miasta i żadna z nich nie zgłosiła chęci zmian w zapisach. Co ciekawe, to ustawa o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie nakłada na jednostki samorządu terytorialnego obowiązek uchwalenia corocznego programu współpracy z organizacjami pozarządowymi. Program taki określa cele, zasady, zakres i formy współpracy gminy z organizacjami pozarządowymi. Miejski program na 2021 r. określał zadania publiczne będące priorytetami do zaspokojenia potrzeb mieszkańców, np. współpraca z jadłodajnią dla najuboższych czy zapewnienie warunków do wyrównania szans życiowych dla dzieci i młodzieży z rodzin biednych oraz określał planowaną wysokość środków finansowych przeznaczonych na jego realizację.

Ponieważ radni nie podjęli uchwały dot. Programu, pod znakiem zapytania pozostaje pomoc społeczna, w tym: pomoc rodzinom i osobom w trudnej sytuacji życiowej, działalność integracyjna osób zagrożonych wykluczeniem społecznym, działalność charytatywna, podtrzymywanie i upowszechnianie tradycji narodowej, pielęgnowanie polskości oraz rozwoju świadomości narodowej, obywatelskiej i kulturowej, ochrona i promocja zdrowia, działalność na rzecz osób niepełnosprawnych, promocja zatrudnienia i aktywizacja zawodowa osób pozostających bez pracy, działalność na rzecz osób w wieku emerytalnym, działalność wspomagająca rozwój gospodarczy, w tym przedsiębiorczość, działalność wspomagająca rozwój wspólnot i społeczności lokalnych, działalność związana z organizowaniem wypoczynku dla dzieci i młodzieży, wspierania i upowszechnianie kultury fizycznej i sportu, ekologia i ochrona zwierząt itp. Lista zadań jakie corocznie wykonują różne organizacje, np. Caritas, KS Proch i wiele stowarzyszeń działających na terenie naszego miasta jest imponująca, ale w chwili obecnej podjęto decyzję, że w 2021 r. nie będą mogły przystąpić do projektów i uzyskać środków finansowych od miasta na realizację swoich celów.

Dzisiejsze decyzje 8 radnych, którzy przesądzili o nieprzyjęciu obydwu ważnych projektów uchwał, trudno wytłumaczyć racjonalnie. Być może jest to związane z faktem, że w dobie pandemii radni nie spotykają się na komisjach i nie omawiają zapisów uchwał, nie mają szansy na konsultowanie wszelkich wątpliwości z osobami merytorycznymi. Komisję, podobnie jak i sesję, można zwołać zdalnie (czyli poprowadzić ją jak lekcje zdalne w szkole), można również zorganizować spotkanie w większej sali niż sala konferencyjna urzędu w której tradycyjnie odbywały się posiedzenia komisji. To przewodniczący komisji powinni podjąć decyzje o konieczności zwołania spotkania w celu przedyskutowania wszystkiego co wydaje im się niezasadne, sporne czy niejasne. Odrzucenie propozycji zawartych w projektach uchwał mogło też być podyktowane próbą pokazania, że pomysły burmistrza i propozycje pracowników wydziałów urzędu i innych jednostek, dla radnych stanowiących większość nie mają żadnego znaczenia. Trudno zarządzać miastem, kiedy po stronie opozycji zawsze słyszy się „nie”.

Ponieważ przewodniczący Wojciech Maślanek zwołał sesję w trybie korespondencyjnym, nie odbyła się debata i radni nie mieli szansy na przedstawienie swoich argumentów dotyczących podjęcia decyzji uniemożliwiających uporządkowanie finansów miasta, przekazania środków zewnętrznych czy zorganizowania współpracy z organizacjami pozarządowymi. Burmistrz składając wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji w proponowanym porządku obrad wpisał punkt: debata i podjęcie uchwał, a więc raczej liczył na inną formę spotkania, chociażby zdalnie, by móc porozmawiać z radnymi. Tryb korespondencyjny ogranicza się jedynie do publicznego przedstawienia projektów uchwał oraz odczytania wyników oddanych na karcie do głosowania poza urzędem.

Przeczytaj również

Komentarze