W Pionkach znikają drzewa

W Pionkach znikają drzewa

W parku przy Alejach Lipowych zniknęły drzewa. To samo dzieje się również na Ogródku Jordanowskim czy nawet parku wzdłuż Al. Jana Pawła II. Tajemnicze wycinki zainteresowały niektórych radnych miejskich.

Radny Tomasz Łyżwa zwraca uwagę na to, że wycięta drzewa nie były stare, spróchniałe, zagrażające bezpieczeństwu. Sporo drzew zostało oznaczonych do wycinki.

Jeżeli to są wycinki na terenie gminy, to my musimy mieć zgodę starostwa – odpowiada wiceburmistrz. – Muszę to po prostu sprawdzić, bo nie wiem.

Wzdłuż ul. Dębowej zostały nasadzenia zrobione drzew kilkuletnich – mówi Romuald Zawodnik. – Trudno nawet rozpoznać byłoby dla gości czy to jest drzewo świeżo nasadzone czy rosnące tam latami. Drzewa o niskiej wartości, a czasami stanowiące zagrożenie, bo proszę zobaczyć co się dzieje na cmentarzach parafialnych po kilku wypadkach, które się w Polsce zdarzyły. Ja też nie pamiętam jakie tam były decyzje (przyp. red. dotyczące wycinki drzew na terenie miasta). Mamy projekt dotyczący miejskiej zieleni, która ozdobi miasto. Czyli tam gdzie wycięto drzewo powstanie coś pięknego.

Zdaniem Zbigniewa Belowskiego nierozsądne są działania w parku przy Alejach Lipowych. Pozostawienie kilku starych, ale zdrowych drzew nie popsułoby estetyki nowego planu.

Plan jest rozrysowany na rysunkach, jest pokolorowany kredką i jeszcze jest niczym w porównaniu z drzewem, które rosło tam 30 czy 50 lat. Wycięcie jednego zdrowego drzewa jest stratą niepowetowaną i nie usprawiedliwia tego w żaden sposób zaplanowanie tego czy tamtego.

A propos planów, to przewodniczący zapytał również o ewentualnym planie spotkania burmistrza ze wszystkimi radnymi w celu poinformowania ich i przedstawienia projektu Zielone Pionki oraz Stawu Górnego. Projekt na wykonanie koncepcji modernizacji terenu nad Stawem Górnym zostanie rozstrzygnięty 6 marca, a termin realizacji całej inwestycji oraz jej rozliczenia ma się zakończyć w sierpniu 2018. Jest to oczywiście nierealne do wykonania i dlatego trzeba sporządzić aneks do umowy na dofinansowanie inwestycji w zakresie zmiany daty rozliczenia projektu. Burmistrz ma nadzieję, że wpłyną jakieś koncepcje na ogłoszony konkurs, choć nie ukrywa, że samorządy mają problemy z projektantami oraz wykonawcami.

Póki co nikt konsultacji w sprawie projektów nie przewiduje, bo nie ma czego na stół wykładać. Nie ma przecież jeszcze odpowiednich dokumentów, choć sukces już ogłoszono mieszkańcom. Okazuje się, że nie ma koncepcji na zagospodarowanie Stawu Górnego, a nawet nie ma umowy na tzw. Zielone Pionki.

Burmistrz chwali się szerokimi konsultacjami we wszystkich zakresach. Ma zamiar konsultować swoje pomysły ze specjalistami, a według jego oceny trudno zaliczyć przewodniczącego do specjalistów, co najwyżej do miłośników przyrody.

Projekt zieleni miejskiej został wykonany przez prawdziwych specjalistów o międzynarodowej renomie – mówi Zawodnik. – Projekt jest trzyletni i musimy się zastanowić co jeszcze zrobić przed wyborami żeby zakończyć naszą kadencję ładnie zielenią miejską, bo mieszkańcy narzekali przez 3 lata.

Przeczytaj również

Komentarze