W połowie roku ma ruszyć budowa szpitala w Pionkach

W połowie roku ma ruszyć budowa szpitala w Pionkach

Temat budowy nowego szpitala ciągnie się od lat. Już tylko nieliczni wierzą, że dojdzie on do skutku, a wśród mieszkańców panuje wysoki sceptycyzm – uwierzą, jak zobaczą pierwszą wbitą łopatę. Radny Łyżwa zapewnia, że być może w czerwcu, ale najpóźniej na początku lipca ruszy budowa nowych pawilonów.

Tomasz Łyżwa na ostatniej sesji stwierdził, że w mediach, szczególnie w internecie, krąży informacja, że radny działając z ramienia starosty odpowiedzialny jest za zamknięcie oddziału ginekologiczno-położniczego w szpitalu w Pionkach. Niestety żadne media o tym nie pisały, a każdy właściwie zdaje sobie sprawę, że za ewentualne zamknięcie oddziału, bądź nawet całego szpitala odpowiedzialny jest dyrektor lub starosta, jako właściciel placówki. Radny Tomasz Łyżwa jest jedynie przewodniczącym rady społecznej szpitala i nie ma aż takich mocy sprawczych.

Faktem jest, że 9 stycznia było posiedzenie społecznej rady szpitala i były tam opiniowane sprawy po przekształceniu oddziału ginekologiczno-położniczego na oddział ginekologii planowej – mówił Tomasz Łyżwa w dniu 27 stycznia. – Dlaczego? Ten oddział generował bardzo duże straty. Po tym przekształceniu szacowane zmniejszenie strat będzie około miliona rocznie. Pani dyrektor, starosta, wicestarosta i władze powiatu naprawdę robią wszystko żeby nasz szpital nie przynosił straty, a ta strata za rok ubiegły, to była ponad 2,5 mln zł, a w tym roku może być większa. Chciałem tutaj powiedzieć, że to za 2018 r. powiat pokrył stratę, dali dotację na remont m.in. oddział wewnętrzny na ulicę Harcerską, na zakup nowych urządzeń w szpitalu. Przeznaczyli pieniądze w budżecie powiatu na budowę nowych pawilonów, nowego szpitala de facto. I proszę państwa, tutaj nawet mam kserokopię takiego dokumentu, to jest oferta na wykonanie dokumentacji i chciałem państwa poinformować, że wpłynęły 3 oferty. Jedna na kwotę 160 tys. zł, druga ok. 180, trzecia na 240. Te oferty będą jakby sprawdzane w najbliższych dniach i myślę, że do końca tygodnia zostanie wybrana jedna z tych ofert jeśli będą spełniały warunki, ale to już jest w gestii pani dyrektor. I tu mam informację, bo dzisiaj się z panią dyrektor spotkałem – do końca maja będzie prawdopodobnie zrobiona dokumentacja na ten nowy szpital, na te nowe pawilony i jeśli nie będzie żadnych opóźnień, a nawet jeśli by były, no to w czerwcu, najpóźniej początek lipca rozpocznie się budowa nowych pawilonów w szpitalu.

Oddział ginekologiczno-położniczy faktycznie został przekształcony na oddział ginekologii planowej, czyli będzie przyjmował pacjentki do zabiegów diagnostycznych i zabiegów operacyjnych. Kwalifikacja pacjentek do zabiegu odbywać się będzie w poradni ginekologicznej.

Lekarze z oddziału zostali przesunięci do poradni z dyżurów nocnych, które generowały bardzo duże koszty – mówił Tomasz Łyżwa. – To samo jest z położnymi. Niektóre położone odeszły na emeryturę. Także tutaj nie ma zagrożenia, że ileś tam osób straci pracę.

Burmistrz dopowiedział, że pracę stracą dwie osoby pracujące na dotychczasowym oddziale ginekologiczno-położniczym.

Trzy czy dwie, ale przypomnę państwu, że szpital i cały ZOZ, to jest pracodawcą dla ponad 300 osób – wyjaśniał radny. – Także 2 osoby, a oszczędności tak jak powiedziałem, to około miliona rocznie. Także chciałem uspokoić mieszkańców, powiat no naprawdę robi wszystko, starosta i radni powiatowi żeby nowy szpital powstał, będzie doposażona poradnia ginekologiczna w nowy sprzęt, także tu naprawdę nie ma co się martwić. Wszystko jest na dobrej drodze i naprawdę tutaj jakieś niesprawdzone informacje, które krążą po mieście nie wiem skąd są, wyssane z palca chyba.

Zbigniew Belowski przy okazji rozmowy o SPZZOZ miał kilka pytań do przewodniczącego społecznej rady na temat m.in. znikających czajników.

Panie Tomaszu, a czy panu obiło się o uszy, jako członkowi rady społecznej, że obniżenie kosztów utrzymania np. Zakładu Opiekuńczo Leczniczego odbywa się przez to, że zabiera się czajniki żeby starsi ludzie, często przykuci do łóżka nie mogli użyć prądu żeby zrobić sobie herbatę? Że zmusza się osoby z jednego sektora obsługowego, czyli osoby sprzątające do wykonywania czynności kuchennych? Likwiduje się lodówkę w której pacjenci przechowywali swoje wyżywienie? Ja nie mówię, że złapałem kogoś za rękę, ale to są informacje, które krążą i skądś się biorą, więc może niech pan się zainteresuje czy to rzeczywiście ma miejsce, bo ja nie twierdzę na 100%, dlatego zadaję panu pytania. Niech się pan zorientuje, bo poniekąd ze względów oszczędności finansowych upokarza się tych ludzi, którzy tam są mimo, że ci ludzie płacą za swój pobyt.

Radny Łyżwa wyjaśnił, że czajniki zostały zlikwidowane ze względów bezpieczeństwa zarówno w ZOL, jak i na innych oddziałach.

Przepisy zabraniały takiej ilości czajników – wyjaśniał. – Także to tak się przyjęło, że był jeden, później dwa i następne, ale pani dyrektor obecnie zarządzająca ZOZem no egzekwuje przepisy i zgodnie z przepisami po prostu wyeliminowała te czajniki. A co do lodówek i innych rzeczy, to nie umiem panu odpowiedzieć no to pytanie. Musiałbym zapytać panią dyrektor na ile są to sprawdzone te informacje.

Przeczytaj również

Komentarze