Wąsik: ja bym w tym budżecie nie grzebał

Wąsik: ja bym w tym budżecie nie grzebał

Radni miejscy rozpoczęli prace nad projektem budżetu na 2022 r. Propozycję planu budżetowego w połowie listopada przedstawił burmistrz. Teraz jest czas za składanie wniosków, bo propozycje można było zgłaszać do 15 września.

Wnioski radnych mogą zostać ujęte w projekcie uchwały budżetowej na 2022 r., ale nie muszą. Wielokrotnie już mieliśmy do czynienia z długimi listami propozycji składanych w formie wniosków. Nie wszystkie znalazły się w planie, bo budżet ma swoje ograniczone możliwości. Niektóre inwestycje lub działania można jednak dopisać w czasie trwania roku budżetowego. Zarówno w tej, ale i poprzednich kadencjach, radni przegłosowywali swoje pomysły kosztem tych, na których zależało burmistrzom. Takie działanie wprowadza chaos, a wpisywanie nowych pozycji do budżetu może zaburzyć jego bilansowanie. Często też radni zabierają pieniądze z tych rozdziałów klasyfikacji budżetowej w których np. znajdują się płace, żeby „dokuczyć” organowi wykonawczemu i udowodnić, że to oni są siłą. Niestety w trakcie roku budżetowego sami głosują przesunięcia środków tam, skąd je wcześniej zabrali. Takie dopisywanie wydatków stwarza dość często zagrożenie dla zbilansowania poszczególnych składowych budżetu, ale jak dość często mówią radni: skarbnik znajdzie odpowiedni paragraf i finansowanie, choć to oni składając wniosek powinni podać źródło jego finansowania i zwrócić uwagę czy jest ono zgodne z zasadami konstruowania budżetu. Na początku tej kadencji wszyscy pionkowscy radni miejscy przeszli szkolenie z tych zasad, ale jak pokazuje praktyka, nie wszyscy korzystają ze zdobytej wiedzy, a i doświadczenie nie zawsze przynosi efekty.

Póki co pomysłów na wprowadzenie zmian w budżecie zbyt wielu nie ma, ale te, które się pojawiają budzą kontrowersje wśród większości radnych, jak np. propozycja radnego Maślanka żeby wpisać do budżetu kwotę 30 tys. zł na zewnętrzną obsługę prawną rady miasta. Jak stwierdzono podczas dyskusji, radcy prawni zatrudnieni w urzędzie mogą nie być obiektywni lub nie chcą opiniować uchwał, które godzą w interes burmistrza.

Opinię o budżecie wyraził radny Grzegorz Wąsik, który stwierdził, że budżet na 2022 r. zaplanowany został na miarę możliwości miasta. To czego w tej chwili nie ma w budżecie, może pokazać się w trakcie roku, kiedy wyliczony zostanie poziom wolnych środków pozostałych na rachunku po rozliczeniu roku 2021.

Jeżeli wejdą inwestycje z Polskiego Ładu w trakcie roku, też będziemy musieli dołożyć własne środki. Następna sprawa, co też oceniam, że jest wielką niewiadomą, mamy od 1 stycznia wiele rzeczy zupełnie nowych, czyli związanych z Polskim Ładem. Jak będzie to wszystko funkcjonowało, o ile będą mniejsze te wpływy do budżetu, o ile więcej dostaniemy pieniędzy z Polskiego Ładu w postaci dofinansowań do inwestycji, to trzeba wszystko wziąć pod uwagę. Jeszcze chciałbym wspomnieć o jednej rzeczy, której od lat nie braliśmy, i nie mówię tylko o naszej kadencji, ale także kadencję wcześniej, czy nawet dwie kadencje wcześniej. W ostatnich latach nie mieliśmy takiej sytuacji, że przyjmowaliśmy budżet na rok, który jest przewidywany z rosnącą inflacją. Proszę to też wziąć pod uwagę. W tej chwili mamy tę inflację na poziomie 7,7%, a to oznacza, że te nasze zaplanowane wydatki mogą być w rzeczywistości przez drożejące materiały, drożejące usługi mogą być znacznie wyższe w niektórych pozycjach i będziemy musieli również na to znaleźć pieniądze. To jest ważna sprawa i do tej pory nie mieliśmy takiego problemu, również nie miała go pani skarbnik. Zwróciłem uwagę, że pani skarbnik zaplanowała np. zwiększone środki na energię elektryczną, ale nie da się do końca przewidzieć, bo przecież nie wiemy ile będą wynosiły taryfy po Nowym Roku. To też dotyczy centralnego ogrzewania, dotyczy wspomnianej energii elektrycznej, dotyczy gazu i dotyczy praktycznie rzecz biorąc wszystkiego, bo te nośniki energii będą miały wpływ na wszystko to, co mamy w budżecie. I ta inflacja, ona nie jest bagatelna dlatego, że my poprzednie budżety uchwalając mieliśmy inflację na poziomie bliską zeru, 1%, 2%, praktycznie wartości pomijalne, mogliśmy tego nie brać pod uwagę, ale dzisiaj zbliżamy się do granicy 10%. To jest sprawa bardzo niepokojąca również w kwestii ustalania budżetu. Dlatego żeby być przygotowanym na różne ewentualności ja jestem przeciwnikiem majstrowania przy tym budżecie i dokładania w tym momencie dodatkowych wydatków.

Musimy też pamiętać, że Polski Ład nie tylko daje, ale i zabiera – dopowiedział radny Włodzimierz Szałabaj. Zwolnienie z płacenia podatku dochodowego osób fizycznych zarabiających do 30 tys. brutto, to jednoczesne obniżenie wpływów z podatku PIT dla gmin. W mieście Pionki wielu mieszkańców posiada emerytury, renty czy płace na poziomie, który zwalnia ich z płacenia podatku w ogóle lub w formie złotówka za złotówkę po przekroczeniu progu.

Ja tylko odniosę się do wypowiedzi radnego Wąsika – głos zabrał radny Maślanek. – Jeżeli chodzi o inwestycje czy przedsięwzięcia zawarte, to panie Grzegorzu wszystkie są inwestycje wyliczona wartość i proszę nie martwić o akurat o koszty, bo one już są, każda inwestycja jest podana wartość tak, że w budżecie się znajdują.

Robert Kowalczyk na takie stwierdzenie radnego odpowiedział, że nie można takich rzeczy opowiadać, bo nawet w tym roku kalendarzowym wszyscy widzieli jak różniły się wysokości wartości planowanych przed rozpoczęciem inwestycji, a później trzeba było do każdej z nich dokładać. Tu najlepszym przykładem może posłużyć przetarg na remont dachu na budynku Kasyna, gdzie firma, która wygrała przetarg odstąpiła od podpisania umowy argumentując to wciąż rosnącymi kosztami materiałów budowlanych. Nie da się także do budżetu z góry wpisać kwoty jaka zostanie osiągnięta w wyniku przetargu. Miasto zaplanuje w budżecie szacunkową wartość 1,5 mln zł, a oferenci złożą swoje propozycje od 2 mln w górę i albo miasto zrezygnuje z realizacji, albo będzie musiało dołożyć środków, czyli dopisać je w budżecie za zgodą rady. Rozumowanie radnego Maślanka zaskoczyło prawie wszystkich radnych obecnych na posiedzeniu, bo po 3 latach w radzie każdy z nich wie czym różni się zaplanowana wartość od realnej.

W wyniku rozstrzygnięcia przetargu na budowę ul. Fabrycznej zostało początkowo 150 tys. zł, a później musieliśmy jeszcze dołożyć 300 tys. zł, bo nie było oświetlenia, źle był zaplanowany wyjazd na drogę powiatową – podawał burmistrz. – Nie ma właściwie inwestycji w tej chwili do której nie trzeba by było dokładać pieniędzy. Wręcz z Polskiego Ładu już niektóre gminy ogłosiły przetargi i chcę wam powiedzieć, że będą rezygnowały z inwestycji. Dlaczego? Dlatego, że ta dotacja jest dotacją sztywną. Żadna gmina nie dostanie do swojej inwestycji tyle na ile dostała promesy. Jeżeli wyjdzie, że inwestycja będzie więcej kosztowała o 100 tys. zł, o milion, to gmina będzie musiała to dołożyć z własnych środków. Nie dostanie na to żadnych pieniędzy. Tu mimo, że mówi się o finansowaniu w zależności od inwestycji 90-95%, to chodzi tylko o moment składania wniosku. Natomiast po przetargu niestety zmian już nie ma i ile wyjdzie, na to się decydujemy. Jak wyjdzie wyżej, to musimy dołożyć z własnych środków, bo nie dostaniemy już żadnych dodatkowych pieniędzy.

Pochwalił budowę ul. Fabrycznej i ul. Słowackiego, które przez to, że miasto zdecydowało się na dołożenie pieniędzy, mają zatoki parkingowe, a wystarczy spojrzeć na ul. Spacerową, która była realizowana przez powiat, choć miasto dołożyło do niej 650 tys. zł, i zobaczyć, że projektując nikt nie pomyślał o miejscach parkingowych dla odwiedzających ośrodek nad Stawem Górnym. Również w trakcie realizacji projektu nikt na ten problem nie zwrócił uwagi. Jest wykonana zatoka parkingowa raptem na kilka samochodów, czyli właściwie pozostawiono to tak, jak było przed modernizacją, z tą różnicą, że pas postojowy został zwężony o szerokość chodnika od strony ogrodów działkowych.

Ktoś spoza miasta nie widzi faktycznej potrzeby, nie spogląda na realia, na to, co jest potrzebne w mieście, tylko ma projekt, to robi projekt. Ale być może ten projekt w trakcie realizacji warto zmienić, bo on jest dla ludzi, a nie tylko po to żeby go zrealizować – dodał Robert Kowalczyk.

Radny Stanisław Pacan zasugerował, że pracownicy wydziału inwestycji z urzędu miasta w Pionkach mogli spojrzeć w projekt zlecony przez starostwo powiatowe i podpowiedzieć, że brakuje tych miejsc parkingowych. Burmistrz wyjaśnił, że są przecież radni miejscy, powiatowi z miasta Pionki, którzy mogli staroście, czyli inwestorowi, podpowiedzieć czego tak naprawdę potrzeba w tej ulicy.

Nie chcę nikomu wchodzić w kompetencje. Potem będzie ktoś mówił, że Kowalczyk wchodzi z buciorami nawet powiatowi w inwestycje. Ja się nie chcę wtrącać. Nawet nie interesuję się na jaki kolor pomalują ściany w szpitalu, ani jaki wjazd zrobią. Dajemy pieniądze powiatowi z myślą i wiedzą, że zostaną one dobrze, solidnie wykorzystane.

Grzegorz Wąsik odpowiedział radnemu Maślankowi, że w budżecie są zaplanowane cyfry, szacunkowe koszty, ale przecież nikt jeszcze nie rozstrzygnął przetargów i nie zna ceny wykonania inwestycji. Czym innym jest plan wydatków opracowany na podstawie cen z tego roku, a czym innym jest faktyczna wysokość kosztów w momencie rozpoczęcia w roku przyszłym z uwzględnieniem stale rosnących cen.

Musimy być przygotowani jako rada, burmistrz i pani skarbnik, że do niektórych pozycji będziemy musieli dokładać w świetle rosnących cen i będziemy musieli znaleźć te pieniądze żeby mieć skąd dołożyć.

Piotr Nowak dodał, że prawdopodobnie przy obecnym i przyszłym wzroście cen, te kwoty, które są zaproponowane w planie budżetu dziś, będą za niskie.

Będziemy musieli dokonywać zmian w uchwale budżetowej, będziemy musieli dokonywać zwiększeń. Nie wyobrażam sobie, że jest rozpoczęta inwestycja i nie ma pieniędzy na jej dokończenie czy jest rozstrzygnięty przetarg, mamy dostać pieniądze zewnętrzne, a nie mamy własnych środków.

Rosnące wydatki (ceny usług, mediów, płac czy inflacja) i spadające dochody (zmiany podatkowe), to główne problemy gmin związane z układaniem planów finansowych na przyszły rok budżetowy. Przedstawiony radnym projekt budżetu jest w tej chwili przez nich dogłębnie analizowany, a także opiniowany przez Regionalną Izbę Obrachunkową. Nowy budżet musi uwzględniać przepisy rozporządzenia Ministra Finansów, Funduszy i Polityki Regionalnej z 26 lipca 2021 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowej klasyfikacji dochodów, wydatków, przychodów i rozchodów oraz środków pochodzących ze źródeł zagranicznych. Dochody z tytułu udziałów w podatku dochodowym od osób fizycznych wpisane w plan na 2022 r. będą to dane stanowiące jedynie materiał informacyjno-szacunkowy, a nie założenia na podstawie ubiegłorocznych rozliczeń.

Przeczytaj również

Komentarze