Z inicjatywy radnego posprzątali Pronit

Z inicjatywy radnego posprzątali Pronit

Radny Dawid Jaroszek poprosił miasto o uprzątnięcie terenu w okolicy mini-parku przy ul. Słowackiego oraz terenu za garażami. Blisko 80 worków odpadów zebrano z niewielkiego terenu.

Mini-park to miejsce, które kiedyś powstało z inicjatywy samych mieszkańców. W czynie społecznym oddano do użytku miejsce rekreacyjno-wypoczynkowe, ale o tym fakcie niewiele osób dziś pamięta. Po latach zaniedbania z urokliwego miejsca pozostały tylko alejki. Niestety teren wpisany jest w planie zagospodarowania przestrzennego jako przemysłowy, należący do dawnych zakładów Pronit. Na terenie przemysłowym nie można odbudować dzisiaj parku, ale można chociaż posprzątać po tych, którzy za nic mają uroki przyrody.

Z niewielkiego obszaru pomiędzy terenem mini-parku a pobliskimi garażami zebrano kilkadziesiąt worków odpadów, głównie butelek, ale także pozostałości po sprzęcie AGD, RTV oraz opon. Podobna sytuacja kilka metrów dalej, gdzie pomiędzy dwoma powalonymi drzewami urządzono sobie miejsce libacji. Pomiędzy pniami zmieściło się tyle butelek, puszek, kapsli i opakowań po papierosach oraz produktach spożywczych, że sprzątanie zajęło 3 pracownikom ekoPionki ponad 4 godziny i uzbierały się kolejne worki.

Nie lepiej wyglądało również za garażami. Tam znaleziono sztuczną choinkę, pozostałości po monitorach, telewizorach, stary gumolit, drobny sprzęt AGD, a nawet nartę – sztuk 1. Nie są to odpady typowe dla garażowiczów, których można byłoby ewentualnie podejrzewać o podrzucanie odpadów.

Są to głównie odpady komunalne – mówi Dawid Jaroszek, który sprzątał teren wraz z pracownikami ekoPionki. – Ewidentnie widać, że zostały tu podrzucone. Dziwi mnie, że ludzie wolą wyrzucić śmieci do lasu, niż oddać je bezpłatnie na PSZOK znajdujący nieopodal. Podobnie jest w przypadku butelek, które zostawiane są tutaj niemal każdej nocy. Obok stoją kosze na śmieci, ale nikt do nich swoich śmieci nie wrzuca.

Na niewielkim terenie zgromadzono tyle odpadów, że trzeba podstawić kontener by je wywieźć. Utylizacją śmieci zajmie się spółka ekoPionki, a koszty zostaną pokryte z budżetu miasta. Dodatkowo przejścia od strony garaży oraz mini-parku, które lata temu powstały po zniszczeniu ogrodzenia Pronitu, zostaną zlikwidowane – pojawi się siatka uniemożliwiająca przechodzenie. Zapewne będzie to tylko chwilowe rozwiązanie, bo przecież znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzała.

Nie wyrzucaj do lasu – oddaj na PSZOK

Plagą w naszym mieście są właśnie takie dzikie wysypiska odpadów komunalnych pojawiające się wszędzie tam, gdzie pod osłoną nocy można wyrzucić dosłownie wszystko. Pracownicy spółki ekoPionki przynajmniej dwa razy w roku sprzątają takie miejsce na koszt wszystkich mieszkańców.

Uprzątnięcie odpadów podrzucanych przez mieszkańców, być może z naszego miasta, może z okolic generuje w budżecie ogromne koszty, które moglibyśmy przeznaczyć chociażby na remonty kolejnych chodników, utworzenie tak potrzebnych miejsc parkingowych lub przeznaczyć je na różnego rodzaju inicjatywy lokalne – komentuje Robert Kowalczyk. – Po raz kolejny apeluję by odpady komunalne nienadające się do wyrzucenia w wiacie śmietnikowej czy pojemnika na posesji, można bezpłatnie oddać do PSZOKu, który przyjmuje m.in.: zużyte opony, metale, tworzywa sztuczne, odpady budowlane i remontowe oraz wiele innych.

Przeczytaj również

Komentarze