Zawodnik do Pacana: niech pan milczy!

Zawodnik do Pacana: niech pan milczy!

Radny Stanisław Pacan poprosił Romualda Zawodnika o wyjaśnienie nieścisłości jaka pojawiła się w materiale emitowanym przez urzędową telewizję. Zamiast tego usłyszał: niech pan milczy!

Romuald Zawodnik przez 4 lata trwania kadencji wielokrotnie udowadniał, że nie panuje nad emocjami. Radni, którzy nie są mu przychylni często obrażani są podczas sesji, a mieszkańcy na posiedzeniach komisji czy oficjalnych spotkaniach. Była radna, która nie sympatyzuje z burmistrzem, ale ośmieliła się zabrać głos podczas spotkania w MOK, usłyszała: „pani jako rasowa radna powinna wiedzieć”. Innym razem podczas komisji dowiedziała się, że dla Zawodnika nie jest kobietą tylko osobą i nie zamierza okazywać jej szacunku.

Kiedy podczas poprzedniego posiedzenia radnych przewodnicząca Rady Rodziców PSP nr 1 poprosiła o głos, Zawodnik odpowiedział, że „ktoś z ulicy nie ma prawa głosu zabierać”. Do innego mieszkańca powiedział, że skoro nie umie być cierpliwy, to niech idzie do domu i naje się grochówki. Siedzibę stowarzyszenia Tele-Pion nazwał publicznie meliną i za te słowa przegrał w sądzie.

Takich przykładów można podać długą listę. Redakcję Riposta Pionki nazwał „szmatławym blogiem”, a zamieszczane artykuły „wypocinami”, więc nas wypowiedzi burmistrza miasta Pionki nie są już w stanie zadziwić. Zaskoczył nas jednak ton wypowiedzi i słowa użyte w stosunku do Stanisława Pacana, który poprosił o przekazywanie prawdy dotyczącej długu miasta na koniec kadencji. Jak mówił radny, Kurier Pionkowski serwuje mieszkańcom informację, że na początku kadencji dług miasta wynosił 25 mln zł, a teraz wynosi tylko 17 mln zł. Po drodze zagubiono informację, że dług zmalał ponieważ PWKC zaciągnęło kredyt by spłacić miastu należność za zakup kotła grzewczego, a końcowy dług podano ze wskazaniem stanu za pierwsze półrocze 2018 r. Na koniec tego roku budżetowego zadłużenie miasta według dokumentów, nawet tych przesłanych do RIO, wynosić ma 22,5 mln zł. Obnażenie takich informacji wywołało złość burmistrza i słowny atak na radnego.

Dług po objęciu kadencji stanowił 25 mln zł, ale składał się na niego wykup terenu Pronitu za kwotę 15 mln zł. Dług miasta szybko zmalał na początku stycznie 2015 r. bo PWKC odkupiło od nas obligacje na kwotę 3,3 mln zł. Jest informacja, że dług w połowie 2018 r. wynosi 17 mln zł, a pójdźmy o krok dalej i dopowiedzmy, że prognoza na koniec roku to 22,5 mln zł, a to dlatego, że inwestycje, które są wykonywane będą płacone dopiero pod koniec roku kalendarzowego i tak jest to zapisane w Wieloletniej Prognozie Finansowej. Może będzie mniej, a może będzie więcej, ale ja bym chciał jedno żeby nie podawać tylko suchych liczb, bo mieszkańcy muszą wiedzieć skąd te kwoty się wzięły.

Was to boli, że miasto się oddłuża! – pokrzykiwał do radnego Zawodnik. – Pan już na którejś sesji starał się pokazać, że miasto się zadłuża, co jest kłamstwem! Poprzedni poprzednik kłamał, że ja zadłużyłem miasto w roku 2007 i 2008! Udowodniłem, że kłamał! Chwilowe zadłużenie za węgiel wliczano do długu! I tu pamiętam, że na miesiąc po tym jak mnie odwołano pewna radna gratulowała, że mój poprzednik w ciągu miesiąca oddłużył miasto na 3 mln! Kłamstwo! (…). I Wieści z ratusza i Kurier nie robią polityki! Przedstawiają fakty o wydarzeniach, o zdarzeniach, które miały miejsce. Jak znajdziecie tam liczbę fałszywą, to mi powiedzcie!

No i radny wskazał tę liczbę, a kiedy poprosił żeby burmistrz odniósł się w swojej wypowiedzi wyłącznie do kwestii o którą pytał, usłyszał:

Ja się odnoszę tak jak potrafię! Niech pan milczy! – wykrzyczał Zawodnik, a radna Śmietanka dodała: – Niech pan teraz milczy, panie Stasiu.

Do zapoznania się z tym emocjonującym wątkiem zapraszamy do materiału wideo, bo żadne słowa nie są w stanie zobrazować atmosfery napięcia towarzyszącej podczas tej wymiany zdań.

 

Przeczytaj również

Komentarze