Zły interes. Radni nie chcą saunarium

Zły interes. Radni nie chcą saunarium

W jednej z uchwał na najbliższą sesję burmistrz proponuje radnym aby przejąć od PWKC saunarium w zamian za oddanie kanalizacji komunalnej w ul. Kościuszki i spłatę długów za ciepło, wodę i odprowadzanie ścieków jakie pozostawili poprzednicy. Wymiana bezgotówkowa, pozwalająca na uregulowanie zobowiązań pomiędzy miastem a spółką miejską. Radni jednak mówią, że są przymuszani przez burmistrza do przyjęcia saunarium, które z góry było skazane na porażkę.

Dwa dni trwała dyskusja m.in. na temat saunarium. W ferworze rozmów radni nawet zastanawiali się czy poprzedni burmistrz miał prawo złożyć deklarację, że miasto odkupi od PWKC nakłady poniesione na saunarium. Radna Grzywacz chciała dogłębnie zbadać sytuację, a radny Wąsik zaproponował żeby miejscy pracownicy sprawdzili czy poprzedni burmistrz mógł podejmować decyzje za nową radę. Radny Nowak stwierdził, że jego zdaniem jest to przekroczenie uprawnień przez byłego już burmistrza.

Skarbnik miasta tłumaczyła radnym podczas posiedzenia najpierw komisji budżetowej, a później komisji infrastruktury, że PWKC chce odkupić od miasta za ponad milion zł kanalizację sanitarną wybudowaną w 2011 r. w ul. Kościuszki, którą do tej pory dzierżawi.

Chcą uregulować kwestię prawną – mówiła Beata Pietrus. – Właściwie miasto jako takie nie potrzebuje tej kanalizacji, bo po to jest powołana spółka żeby zajmowała się takimi zadaniami. W związku z tym kanalizacja została wyceniona, a do budżetu wpisana jest wartość netto tej kanalizacji.

Radny Piotr Nowak zapytał skarbnik miasta czy w związku z tym spółka miejska PWKC wpisała sobie w swoją wieloletnią prognozę inwestycyjną tę transakcję.

Bo to jest inwestycja, bo mają obowiązek prowadzić takie, tak wyczytałem w statucie i to powinno być przedstawione i zatwierdzone przez radę nadzorczą. Czy to zostało uwzględnione w ich planach finansowych? – dopytywał, ale skarbnik miasta nie posiada informacji na ten temat ponieważ nie jest członkiem zarządu PWKC, ani rady nadzorczej i nie jest także księgową w spółce. Jednak wydaje jej się, że musieli dokonać takiego zapisu, bo nie podjęliby decyzji o zakupie jednocześnie sprzedając miastu nakłady jakie ponieśli na centrum odnowy biologicznej.

To są operacje finansowe i wiąże się to ze skutkami podatkowymi. Jak będzie rozliczony VAT od tego podatku? – dopytywał radny Nowak. – To będzie, nie wiem, fakturą przekazane? Vatowską?

Będzie wystawiona normalna faktura zarówno z tytułu zakupu nakładu, jak i z tytułu sprzedaży kanalizacji sanitarnej. Jeśli chodzi o kanalizację sanitarną będziemy odprowadzali podatek VAT, podatek VAT należny, a jeśli chodzi o saunarium, to będzie to podatek VAT naliczony. Także tam różnica pomiędzy podatkami będzie też nieznaczna – wyjaśniała skarbnik.

No ale to będą koszty potężne czy PWKC, czy miasta. Trzeba te pieniądze za podatek zapłacić i odprowadzić do urzędu skarbowego  – stwierdził Piotr Nowak, a skarbnik wytłumaczyła jeszcze raz różnicę pomiędzy podatkiem VAT naliczonym i należnym w rozliczeniu z urzędem skarbowym oraz zapisami budżetowymi. Dodała także, że różnica pomiędzy sprzedażą sieci, a zakupem kanalizacji pozwoli pokryć stare zobowiązania sprzed lat i pozwoli na normalne funkcjonowanie. Dokładniej chodzi o zaległości względem PWKC z poprzedniej kadencji jakie miało wobec spółki miasto. Ówczesny prezes spółki rozłożył zobowiązania na raty bez odsetek byłemu burmistrzowi. Miasto nadal powinno spłacać te zaległości, ale pojawiła się szansa na rozliczenie zamienne.

W dalszej części dyskusji o zamianie sieci na saunarium pojawiły się pytania o to kto dokonał wyceny, czy jest jakiś operat szacunkowy i czy na pewno wykonały go osoby z kwalifikacjami.

Przyjęcie saunarium i tutaj to nie są tylko wydatki finansowe, ale to jest również określenie się co do dalszego funkcjonowania stadionu i podjęcia pewnych zobowiązań, to samo wykupienie tych nakładów od PWKC, bo to jest jedna sprawa, a druga sprawa to są koszty utrzymania o których tutaj w tej chwili nie ma żadnej mowy – perorował Piotr Nowak. – Ja uważam, że tutaj rada powinna się wypowiedzieć czy taką transakcję akceptuje czy nie, bo cyferki mogą się zgadzać, natomiast tutaj myślę, że jest rola rady, bo już raz rada, może nie ta rada tylko poprzednia też w ten sposób była informowana, że jakieś tam rzeczy będą robione na stadionie i potem się okazywało, że brakuje pieniędzy i efekty są takie, że sprawy są w sądach. Natomiast tutaj myślę, że powinna być najpierw uchwała rady, że my chcemy takie rzeczy zaakceptować i dopiero później zaplanujemy środki finansowe na te przedsięwzięcia. Taka jest moja opinia.

Radny Stanisław Pacan przypomniał wszystkim, że poprzedni burmistrz we wrześniu 2015 r. podczas sesji w CAL przedłożył radzie, że potrzeba jest 2,5 mln zł na dalszą rozbudowę stadionu, chociaż przez 9 miesięcy nic się na budowie nie działo. Radni nawet nie wiedzieli, że wstrzymał prace i ma zamiar rozbudować, a właściwie wybudować zupełnie inny obiekt niż pierwotnie planowano jeszcze za burmistrza Janeczka.

Wyprowadził poprzednią firmę, która tam budowała i tam nic nie było w ogóle zabezpieczone na zimę i te skutki przemakania. Ja nigdy, w CAL od tej sesji nie akceptowałem tego ponieważ chciałem dokończyć tak jak było. Ja nigdy podczas tej całej budowy tej drugiej części stadionu, ja nigdy nie zagłosowałem za jakimkolwiek dokładaniem pieniędzy, a tylko w 2017 r. poza tymi 2,5 mln, który był przetarg, dołożyliśmy 1 mln na każdej sesji po kolei, 200, 100, 200, 150 i panie burmistrzu, to już ostatni raz? Tak jest, to ostatni raz i tak żeśmy tych pieniędzy dołożyli (przyp. red. jako rada ogółem). No ja tego nie akceptowałem, ale dzisiaj to jest inna sprawa. Dzisiaj mi przychodzi przełknąć tą żabę i zaakceptować. Uważam, że nie tak powinno być, ale to jest jedna sprawa, a druga sprawa jest teraz z doświadczenia wiemy, że jest to inwestycja, która przerosła nasze możliwości społeczne ponieważ może to saunarium by spełniało swoją rolę i na pewno jest fajną rzeczą, ale w mieście 200 tysięcznym, a nie 20 tysięcznym. Na chwilę obecną to jest dla nas, dla miasta nieopłacalne. Jak my to weźmiemy, to jak gdyby w ciemno dzisiaj mamy propozycję żebyśmy dla mieszkańców wzięli takie zadanie, które wpiszemy do budżetu i wiemy, że jest obciążeniem i że do tego będziemy dokładać. Na saunarium na pewno będą sobie pozwalali ludzie, których na to stać, nie każdy obywatel ma na to i z tej całej socjalki my będziemy dokładać dla ludzi, których stać na saunaria. Dlaczego? Bo jeśli osoba pójdzie i zapłaci 20-30 zł i wejdzie, i jest sama i ona weszła i skorzystała, to my musimy to przygotować, może za 100 tys., więc ciągle jesteśmy na minusie i my w to wchodzimy, ale to są rzeczy, które mówią nie, na to nie można się zgodzić, powinniśmy tego unikać, ale z drugiej strony ja analizuję, to są fakty dokonane, mamy to saunarium, na pewno jest to rzecz, która ładnie wygląda i dobrze. Tylko teraz jeśli to ma wziąć nowa jednostka, musi sobie z tym jakoś poradzić żebyśmy tyle pieniędzy nie dokładali, bo to jest dobre i oczywiście dla społeczeństwa, kogo stać niech skorzysta, jest to oferta miasta, tylko musimy zabiegać i coś zrobić żeby ponosić z tego tytułu jak najmniejsze koszty dla naszego budżetu żeby mieszkańcy, którzy tam nie chodzą i z tego nie korzystają nie dokładali dla tych, którzy z tego skorzystają, bo na to by wychodziło. Dlatego jestem dzisiaj rozdarty i mam problem co z tym fantem zrobić jako w ogóle z całą tą uchwałą.

Radny zgadza się z tym, że do PWKC powinny należeć rury kanalizacyjne, które dzisiaj są własnością miasta, a miasto powinno dysponować saunarium, które znajduje się w miejskim obiekcie na stadionie i będzie w dyspozycji POSiR jeśli nastąpi zamiana. Grzegorz Wąsik także stwierdził iż wypadałoby wszystko uregulować, ale właściwie nikt nie wie jakie są koszty utrzymania, ani czy w ogóle na centrum odnowy biologicznej można zarobić jakiekolwiek pieniądze. Chciałby zobaczyć kalkulację kosztów i przeprowadzenia symulacji ile osób musiałoby skorzystać z saunarium żeby mogło się chociaż zbilansować. Temat jednak zszedł na historię powstania centrum odnowy i rozpoczęła się długa dyskusja o tym czy poprzednia rada wyraziła zgodę na budowę i dlaczego były już prezes PWKC uległ namowom poprzedniego burmistrza i dał się „ubrać w te buty”.

Ówczesny burmistrz podjął zobowiązanie, że miasto i rada, kiedyś w przyszłości się zgodzi na wykup. Obciążył tą decyzją swojego następcę i następną radę – stwierdził radny Wąsik. – Nie dało się tego przeprowadzić wtedy, bo nie było na to zgody, więc zostało to wpisane w umowie w taki sposób, że zobowiązujemy się jako miasto żeby to w przyszłości wziąć i budzi we mnie jedna rzecz wątpliwość czy nie jest to przypadkiem nadużycie swoich kompetencji? (…) My właściwie zostaliśmy ubezwłasnowolnieni i jako miasto, i jako radni, że musimy to kupić.

Włodzimierz Szałabaj dodał, że na razie obecna kadencja to nic innego, jak kontynuacja działań rozpoczętych przez poprzedników, bo trzeba zakończyć wszystkie projekty, wykonać zawarte umowy. Stwierdził również, że miasto nigdy nie zarabiało i raczej nie będzie zarabiało na obiektach rekreacyjno-sportowych, ale warto uporządkować kwestie saunarium nawet dla jasności zatrudnienia, bo część pracowników obsługi zatrudniana jest przez miasto, część przez PWKC i właściwie nikt nie wie o co chodzi. Nowa jednostka budżetowa, czyli POSiR otrzyma też niełatwe zadanie do wykonania, bo będzie zarządzała centrum odnowy biologicznej i to już kwestia podjęcia decyzji czy wydzierżawi komuś saunarium czy sama zajmie się prowadzeniem.

Pani skarbnik, a może pani podpowie panu burmistrzowi do sesji żeby rozważyć tą propozycję poprzedniego pana burmistrza, który tutaj tak publicznie, przecież główne założenie na samym początku to było, że wybuduje to saunarium pan przedsiębiorca prywatny, prawda? No to upadło, bo ktoś na szczęście, ktoś podpowiedział przedsiębiorcy, że po prostu to jest inwestycja z góry skazana na porażkę – wtrącił Wojciech Maślanek. – Może PWKC niech rozważy, może należy rozważyć żebyśmy my, jako miasto nie kupowali saunarium, tylko może wydzierżawić może jakoś. Ofertę niech PWKC wystosuje jakąś, może ktoś się zgłosi, może ktoś kupi, może ktoś wydzierżawi.

Skarbnik wyjaśniła jednak przewodniczącemu rady, że PWKC nie może nikomu przekazać saunarium, bo ono znajduje się w miejskim budynku i bez zgody miasta taki zabieg nie jest możliwy.

Szkoda pani skarbnik, że wtedy pani nie podpowiedziała panu burmistrzowi i nie posłuchała pani większości rady, że no naprawdę to jest, była no wielka nieodpowiedzialność pobudowanie tego – dodał radny Maślanek.

Obiekt jest niedochodowy, PWKC chce się go pozbyć no i myślę, że za niemałe pieniądze, ale czy to odzyskuje nakłady, bo może zarabia jeszcze na tym? – zastanawiał się Tomasz Łyżwa. – No nie wiem, ale może powinniśmy się, że nie wiem, może zaprosić kogoś z PWKC na komisję i porozmawiać. Trzeba to jakoś rozwiązać, bo dobrego rozwiązania w tej chwili nie ma, tak, bo dostaliśmy to w takim stanie, no to też, no tu jeśli byśmy to przyjęli jako miasto, oczywiście za duże pieniądze. Bierzemy, w zasadzie robimy przysługę firmie PWKC i to dużą przysługę, bo bierzemy to od nich za duże pieniądze, tak i pozbywamy się, znaczy oni się pozbywają kłopotu, bo kłopot to my mamy i za który musimy zapłacić.

Radna Grzywacz chciała otrzymać wycenę saunarium i dodała iż wydaje jej się ta cena za wysoka, bo powinna zostać uwzględniona amortyzacja budynku. Skarbnik wyjaśniła iż amortyzacja budynku to zaledwie 2,5% w skali roku, więc dużego wpływu na cenę nie ma, a i wycena nie uwzględnia amortyzacji budynku, gdyż pawilon sportowy nie należy do PWKC. Piotr Nowak dodał, że powinien zostać powołany rzeczoznawca, który by wycenił saunarium po cenach bieżących.

My tutaj dyskutujemy na temat cen zawartych itd., a wg mnie intencja tej uchwały jest taka żeby po prostu to uregulować można powiedzieć w sposób bezgotówkowy – wtrącił Grzegorz Wąsik. – Ważna jest intencja żeby zamienić się na pewien majątek, tak żeby to w konsekwencji uregulować w związku z tym pierwotnym zobowiązaniem nieszczęsnym, czyli po prostu, że miasto w perspektywie i tak od PWKC to saunarium przejmie.

Piotr Nowak stwierdził, że spółki miejskie zostały powołane po to żeby generować zyski, a miasto ma zarabiać na dywidendach. Na razie, zdaniem radnego, do PWKC miasto dokłada.

Bo proszę państwa jeżeli ja patrzę, że w planie dochodów majątkowych ze sprzedaży sieci mamy mieć ponad milion zł, to co za milion zł można zrobić? – pytał radny Nowak. – Ile dróg? Czy budynek komunalny o którym burmistrz wspominał.

Nikt jednak nie powiedział, że PWKC chce kupić od miasta kanalizację, którą i tak dzierżawi od 9 lat. Ponieważ trzeba wypełnić zobowiązania zawarte w umowie pomiędzy miastem a PWKC na wykup nakładów, to pojawiła się propozycja, że owszem, miasto nakłady zamieni na kanalizację i spłatę długu. Gdyby nie to, w budżecie nie pojawiłby się zapis po stronie dochodów na ponad milion zł. Od początku dyskusji wiadomym było iż jest to transakcja bezgotówkowa za którą miasto nie wybuduje żadnych dróg, a już tym bardziej bloku mieszkalnego.

To zobowiązanie to uważam, że w ogóle nie ma mocy prawnej – stwierdził Piotr Nowak. – Z tego względu, że burmistrz za radę nie może podjąć zobowiązania, bo to jest przekroczenie dyscypliny finansowej. I przekroczenie uprawnień, bo z mocy prawa takie zobowiązanie, że my mamy to wykupić od PWKC uważam, że jest po prostu absurdalne.

Radna Wioletta Grzywacz zapytała co mieszkańcy będą mieli z tej zamiany. Właściwie z tego, że saunarium zmieni właściciela, to niewiele, ale dzięki brakowi kosztów dzierżawy kanalizacji czy prowadzenia saunarium, PWKC będzie mogło inwestować w inne zadania związane z wodą, ciepłem i kanalizacją, a to już realne korzyści dla mieszkańców.

W dalszej części posiedzenia odbyła się licytacja który z radnych poprzedniej kadencji głosował za przyznaniem dodatkowych środków na rozbudowę pawilonu sportowego i dyskusja czy poprzednia rada w ogóle miała jakikolwiek wpływ na decyzje ówczesnego burmistrza. Padła też propozycja aby skarbnik miasta przedstawiła radnym umowę pomiędzy PWKC a miastem w której to zapisano kontrowersyjne zobowiązanie o wykupie nakładów.

Kolejnego dnia podczas posiedzenia komisji infrastruktury burmistrz tłumaczył radnym, że miasto nie zapłaci PWKC za poniesione nakłady żadnych pieniędzy, a jedynie wymieni się na kanalizację.

Wpisane to jest do budżetu tylko dlatego żebyśmy mogli to realnie przejąć – mówił Robert Kowalczyk. – Natomiast tak naprawdę zamieniamy się infrastrukturą sieci z PWKC. Weźmiemy od nich saunarium, natomiast damy im to na czym oni od lat pracują, czyli określone sieci. Zrobiliśmy między sobą taki wewnętrzny wykaz, którymi oni są zainteresowani i chcą je mieć w swoim, że tak powiem władaniu. Natomiast czas odciążyć PWKC od sanunarium i czas żeby saunarium zajęli się ci, którzy powinni się tym zajmować.

Tomasz Łyżwa dopytywał skąd wzięła się kwota 824 tys. za saunarium.

To są nakłady? Bo pan powiedział, że to są nakłady poniesione na inwestycję, tak? Czy to w ogóle było jakoś wycenione, czy tylko to jest jakiś dokument PWKC? – pytał radny, a skarbnik miasta po raz kolejny tłumaczyła iż była dokonana wycena, dokumenty są w wydziale mienia gminnego łącznie z pismem, które przekazało PWKC w związku z chęcią jakby zakupu od miasta kanalizacji sanitarnej, a jednocześnie sprzedaży miastu nakładów na saunarium. Radna Grzywacz zapytała więc czy jest jakiś operat i czy został wykonany przez osobę z kwalifikacjami.

Na pewno była zrobiona wycena, bo bez wyceny nie można było tego zrobić ani się zamienić. Dlatego, że te zamiany, jak my to mówimy właścicielskie są kontrolowane przez Urząd Skarbowy, podlegają opłacie albo VAT, albo nie, to wtedy zdecyduje notariusz, także nie może być wzięta z sufitu jakaś wycena – odpowiedział Robert Kowalczyk. – Na pewno jest zrobiona wycena wszystkiego tego czym się zamieniamy. I myślę, że do tej wyceny można zajrzeć, można pójść do wydziału i zobaczyć.

Ponieważ dzień wcześniej radni poprosili o przedstawienie treści porozumienia, skarbnik miasta udostępniła dokument i wyjaśniła:

Jest porozumienie i właściwie to stronami w tym całym porozumieniu, z racji tego, że dzierżawcą tego całego obiektu jest KS Proch. To porozumienie jest, zaraz przeczytam jeden z punktów tego porozumienia… Jest umowa dzierżawy zawarta pomiędzy KS Proch, a PWKC i porozumienie jest, właściwie porozumienie jest bardziej pomiędzy gminą a PWKC, natomiast stroną dzierżawy jest Proch i PWKC. Jeden z punktów mówi, jest taki zapis w jednym z punktów, że „gmina oświadcza, że wyraża zainteresowanie nabyciem poniesionych przez inwestora od dnia podpisania niniejszego porozumienia nakładów na wybudowanie przedmiotowego kompleksu saun” – a ponieważ znów rozpoczęła się dyskusja czy w ogóle poprzedni burmistrz mógł zawrzeć takie porozumienie i czy z punktu prawnego jest to zgodne z przepisami, Dariusz Dygas dodał iż pod tym dokumentem widnieje jednak podpis prawnika.

Proszę państwa, jakie to ma znaczenie na dzień dzisiejszy skoro miasto i tak musi to przejąć? – do dyskusji wtrącił się radny Paweł Kobylas. – Przecież panu byłemu burmistrzowi nic nie zrobimy. Nie kopmy w czymś, co było kiedyś, czy to było zgodne z prawem, czy to nie było zgodne z prawem. Zajmijmy się tym co jest dzisiaj dla nas ważne i dla mieszkańców, a nie tym co było. Tamta rada powinna się zająć tym żeby to saunarium nie było wybudowane. Ktoś miał widzimisię i zostało zrobione, a my teraz musimy wypić to mleko jakie się rozlało i nie wiem jak mógł prezes spółki zgodzić się na zrobienie czegoś takiego. Ale tamtego prezesa też już nie ma i nie pociągniemy go do odpowiedzialności.

I na tym radni zakończyli dyskusję na temat saunarium. Pozytywnie zaopiniowali projekt uchwały budżetowej w której są zapisy "zamiany" i umówili się, że w poniedziałek przed sesją zwołają komisję infrastruktury w terenie. Także dyskusja na temat centrum odnowy biologicznej wykonanego przez PWKC i ewentualnej wymiany na sieć kanalizacyjną nadal jest otwarta. Temat zapewne zostanie szeroko omówiony jeszcze raz na sesji w dniu 30 czerwca.

Przeczytaj również

Komentarze