Zróbmy remonty ulic

Zróbmy remonty ulic

Stan techniczny wielu wyasfaltowanych ulic w Pionkach jest wręcz fatalny. Na ich stan zwrócił uwagę radny Piotr Nowak, który zaproponował radnym by zastanowili się czy nie warto wpisać do przyszłorocznego budżetu pieniędzy na położenie nowych nakładek asfaltowych na ulicach posiadających odwodnienie i kanalizację, czyli na drogach, które już utwardzoną nawierzchnię posiadają.

Pomysł Piotra Nowak poparł Grzegorz Wąsik, który również uważa, że wiele ulic w mieście jest mocno zdewastowanych i wypadałoby pomyśleć czy faktycznie nie zacząć zastanawiać się by w każdym roku wykonać nowe nakładki na kilku z nich. Nowe nakładki trzeba będzie robić z wydatków bieżących budżetu, a nie jak w przypadku przebudowy lub budowy ulicy – ze środków zewnętrznych. Radni proponują by co roku przeznaczać jakąś kwotę na tego typu remonty. Koszt wykonania nakładki będzie różny, w zależności od długości ulicy i stopnia jej zniszczenia. Niemniej warto zastanowić się czy to rozwiązanie nie jest zasadne, niż czekanie aż ulica stanie się zupełnie nieprzejezdna.

Radny Wojciech Maślanek chciał wiedzieć ile wynosi średnia cena metra nakładki asfaltowej. Rozpoczęła się dyskusja o drożejących materiałach budowlanych, kosztach, w tym także pracowniczych. Trudno jest oszacować cenę wykonania metra nakładki nie znając konkretnie stopnia zdewastowania danej ulicy. Na jednej będzie można wykonać samą nakładkę asfaltową, na innej dojdzie jeszcze koszt frezowania nawierzchni.

Trudno jest to oszacować, bo rosną również ceny asfaltu – mówił radny Wąsik, a radny Maślanek dodał, że rosną ceny stali. – Rosną pochodne ropy naftowej, z tego co słyszałem ten wzrost dotyczy też cen asfaltu, więc nie dookreślimy tego w tym momencie.

Materiały yyy budowlane yyy bardzo, bardzo podrożały tak, że w ciągu miesiąca było kilka podwyżek niektórych materiałów budowlanych tak, że trzeba się liczyć z tym, że przyszły rok może być jeszcze, jeszcze – stwierdziła Wioletta Grzywacz, którą zgodnie z jej życzeniem zawsze cytujemy dosłownie.

Piotr Nowak zaproponował by w przyszłorocznym budżecie przeznaczyć konkretna kwotę, np. 100 tys. zł na wykonanie nowych nakładek, bez wpisywania jaka ulica ma być konkretnie wyremontowana.

Żebyśmy też myśleli o tych ulicach, które się niestety zużywają. To mogą być główne ulice, mogą być też boczne uliczki, które maja fatalną nawierzchnię, a są wyasfaltowane. Tak jak pomiędzy hotelami są wyasfaltowane, a stan ich jest jaki jest.

Nie mamy kogo zapytać, bo nie ma nikogo z wydziału, nie ma pana burmistrza, ale wydaje mi się, że mamy podpisane, yyy podpisaną jakąś umowę na yyy remonty, utrzymanie tych ulic yyy bocznych, tak? Tych bocznych, czy w ogóle tych asfaltowych – mówiła radna Grzywacz. – No ktoś musi chyba też no nad tym panować.

Radny Nowak odpowiedział, że są to umowy i pieniądze na remonty cząstkowe, czyli bieżące naprawy, a więc łatanie ubytków, a nie środki na wyłożenie nowej nakładki na całej długości ulicy.

No ja rozumiem, wiem o co chodzi, tylko ja mówię, że chciałabym wiedzieć jako przewodnicząca komisji (przyp. red. gospodarki gminy i infrastruktury) czy rzeczywiście mamy jakąś umowę podpisaną z jakąś nie wiem, z jakąś firmą czy, czy spółką może naszą, która yyy, która po prostu wykonuje takie remonty cząstkowe nawet, tak? – radna Grzywacz ponownie zabrała głos.

Radny Nowak wyjaśnił, że ogłaszane są przetargi na takie remonty cząstkowe. Miasto nie ma podpisanej stałej umowy z jedną firmą.

Mylimy tutaj dwie rzeczy, bo mówimy o nakładkach asfaltowych na jakimś odcinku drogi. Jeżeli natomiast chodzi o te remonty, to one się ograniczają do łatania ubytków, zapadlin itd. Niektóre odcinki naszych dróg to lata na łacie – stwierdził radny Wąsik.

Innego zdania jest radny Tomasz Łyżwa, który uważa, że w mieście w pierwszej kolejności trzeba wykonać utwardzenia dróg gruntowych, bo ludzie topią się w błocie.

Jestem troszkę innego zdania w tym temacie, bo nakładka nakładką, są, tu się zgodzę, że są, jest sporo takich ulic, które wymagają remontu i to takiego, no myślę, że no jest ulica, chociaż tam, powiem tak, tam krawężniki też są w różnym stanie i jeśli byłaby tam, nie wiem, modernizacja, tak jak na ul. Al. Lipowe, to można by było wtedy pozyskać, bo na niektórych ulicach trzeba pewnie poprawić eee studzienki się zapadają, trzeba wymienić jakieś krawężniki, nie wszędzie, ale trzeba, bo w okresie zimowym tam pług zawadzi czy, czy po prostu się rozsypie. Jest Sienkiewicz, jest Bohaterów Studzianek, jest parę ulic, tu bym musiał wymienić. Tylko, że powiem tak, no jest też sporo ulic w ogóle gdzie nie ma wcale żadnego asfaltu, gdzie te ulice bardzo mało wykonujemy. Te, te ulice, ja bym się też cieszył, czy w moim rejonie, czy tutaj yyy w okręgu, czy ale i na całych Pionkach na tych obrzeżach są takie ulice yyy no ale i w centrum, bo jest ulica Zacisze, prawda, gdzie są gruntowe, nie ma żadnego asfaltu no i ja powiem tak, no tu będziemy poprawiać złej jakości drogę asfaltową na lepszą, a tu co mieszkańcy powiedzą, ze mamy, topimy się w błocie? A, a, a dlaczego mamy, dlaczego tam wydajecie pieniądze, a, a nie tu do nas dajecie, nie robicie? Tak, że no może by było to zasadne ustalić jakiś, ale to mówię, dzisiaj to, to jest tak luźna rozmowa, bo mam nadzieję, że to jesteśmy jeszcze w tym punkcie (przyp. red. radnemu chodziło o punkt w porządku obrad komisji). Yyy no nie ma nikogo, myślę, że tutaj ktoś z wydziału by nam pewne yyy pewnych informacji udzielił, yyy coś podpowiedział, yyy myślę, że niektóre tutaj i zgodzę się z wami, że niektóre ulice no wymagają poprawy, no tak powiem, a czy to tak łatwo, no to tak nie wiadomo jak tam się wejdzie czy tak, może jest jakaś studzienka do poprawy, jakiś krawężnik, jakiś zjazd yyy nie wiem, yyy różne rzeczy i myślę, że yyy no powinniśmy się tym też tym zająć, ale tu myślę, że jakiś kompetentna osoba z wydziału powinna nam pewne rzeczy powiedzieć i no może, no może i tak, powinniśmy jakąś kwotę przeznaczyć, ale kto o tym będzie decydował? Czy my jako rada, którą ulicę robimy? Czy, czy, czy kierownik wydziału, czy może nie wiem pan burmistrz? Czy nie wiem. No to też, no trzeba o tym porozmawiać, ale ja jestem, no powiem tak, żeby twardo coś tu zapisywać. Myślę, że powinniśmy o tym na ten temat porozmawiać yyy tutaj nie wiem, z kimś z wydziału czy z panem burmistrzem, yyy jak on to widzi i jakoś wypracować jakieś, jakiś konsensus, bo tak coś ustalać, to.

Radny Nowak podał jako przykład ul. Sienkiewicza, gdzie po obydwu jej stronach zostały wykonane już nowe chodniki wraz z krawężnikami od strony jezdni, natomiast asfalt wzdłuż ulicy jest mocno zniszczony i aż się prosi o wymianę szczególnie, że ulica tam jest mocno eksploatowana. Radny wspomniał również, że mówiąc o wymianie nakładek asfaltowych miał także na myśli naprawę zapadniętych studzienek kanalizacyjnych czy wymianę uszkodzonych krawężników, bo chodzi mu o kompleksową naprawę stanu ulicy, a nie tylko prowizoryczne wyrównanie asfaltu.

Można tu wykonać choć na części ulicy, bo na całą nas nie stać, bo to kosztowałoby kilka milionów. Natomiast zaplanujmy odcinek od skrzyżowania, na następny rok następny, gdzieś następna ulica. Ale jeżeli my w budżecie nie będziemy przewidywać takich pieniędzy, bo my piszemy ogólnie remonty ulic, ale pod te remonty to można wszystko podciągnąć. Niech to będzie zaznaczone, że są to środki na tego typu działania. Zgadzam się, że jest potrzeba wykonywania ulic i nawierzchni utwardzonych tam, gdzie są nawierzchnie gruntowe, wcale tego nie neguję. Natomiast nie zapominajmy o tych ulicach, które są w centrum miasta, oczywiście ktoś mi później powie, że widzę tylko centrum miasta, ale nie, widzę całe miasto tylko tędy idzie praktycznie cały ruch tranzytowy i ta ulica jeśli zostanie w takim stanie, to będziemy musieli na nią wydać np. nie 500 tys., tylko za 2 lata, jeśli nic nie zrobimy, będziemy musieli wydać milion czy 1,5 mln zł.

Piotr Nowak porównał konieczny remont ulicy do remontu budynku. Można nie remontować latami, można o niego nie dbać, a ciągle eksploatować i po pewnym czasie okaże się, że nie remontując wcale doprowadziliśmy do takiego stanu, że taniej będzie zamówić spychacz żeby wszystko zrównał niż ponieść koszty remontu.

Grzegorz Wąsik dopowiedział, że większość naszych ulic ma już nowe nawierzchnie na chodnikach, wymienione również krawężniki i wykonane zatoki parkingowe, więc pozostaje tylko wymiana nakładki, która najczęściej już jest połatana w wielu miejscach tworząc łaty na łatach.

Zgadzam się, że trzeba robić ulice gruntowe, ale nie można w taki sposób mówić, że nie robić nakładek asfaltowych dlatego, że miasto musi się rozwijać równomiernie i to co mamy do zrobienia musimy utrzymać w należytym stanie albo ten stan poprawiać. Tak samo moglibyśmy dziwnie powiedzieć, że np. nie róbmy chodników, bo one i tak są utwardzone nierównymi płytami chodnikowymi.

Ja nie mówiłem żeby nie robić tylko, że musimy porozmawiać z kimś z wydziału jak to będzie dla miasta najbardziej opłacalne, bo być może yyy jakąś większą ulicę w formie nakładki czy regulacji warto yyy zrobić projekt na modernizację i pozyskać jakieś pieniądze zewnętrzne niż wydawać swoje pieniądze – objaśniał radny Łyżwa. – Yyy i ja zgodzę się, że są takie ulice i jeśli, mógłbym tu operować kilkoma, że jest zrobione po prawej i krawężnik, a nawierzchnia pozostawia wiele do życzenia, jest dziurawa i źle się jeździ yyy no też przecież jeżdżę samochodem po Pionkach i widzę to, i też powinniśmy tylko, że to mówię, teraz rozmawiamy tak mmm nie wiem, powinien tu ktoś być i powinniśmy jakieś konkrety, a tak to mówimy o wszystkim i o niczym.

I to ostatnie stwierdzenie radnego Łyżwy najlepiej podsumowuje przebieg dyskusji w której chodziło tylko o to, by radni zastanowili się wyłącznie nad tym czy nie warto pomyśleć o wymianie nawierzchni asfaltowych na zniszczonych ulicach.

Przeczytaj również

Komentarze